Jim Cramer kilkakrotnie omawiał w ostatnich miesiącach Adobe Inc. (NASDAQ:ADBE), producenta oprogramowania zwiększającego produktywność. Wśród poruszanych tematów znalazł się wpływ Apple na produkty spółki oraz jej model biznesowy oparty na oprogramowaniu jako usłudze. Akcje Adobe zyskały 7% między 17 a 19 sierpnia. 24 sierpnia Cramer skomentował ruch kursu:
„Ma pan absolutną rację, nawet Adobe rośnie. Adobe — [niesłyszalne] — uważano za spółkę, którą miały zniszczyć Figma i Canva. Widać więc zwrot w stronę oprogramowania dla przedsiębiorstw. Pojawiło się przekonanie, że chcę trzymać się z daleka od wszystkiego, co dotyczy centrów danych, bo to po prostu zbyt trudny obszar.
„Adobe spadło jednak o 30%, a teraz jest już tylko 21% poniżej wcześniejszego poziomu. Czy kupuje się Adobe? Czy nie obchodzi pana jakość wyników Adobe? Czy nie obchodzi pana, że spółka nie ma dyrektora generalnego ani dyrektora finansowego? Najwyraźniej inwestorów to nie obchodziło, skoro kurs wzrósł z 190 USD do 270 USD”.
Adobe, podobnie jak inne firmy tworzące oprogramowanie przed erą sztucznej inteligencji, musi mierzyć się z pytaniem o wpływ nowej technologii na swój biznes. Raport wyników opublikowany w połowie czerwca może być już nieaktualny, ale zawierał ważne dane.
W drugim kwartale roku fiskalnego Adobe podało, że roczne powtarzalne przychody (ARR), czyli przychody wynikające z regularnie odnawianych umów, z produktów opartych przede wszystkim na sztucznej inteligencji przekroczyły 500 mln USD. Spółka poinformowała również, że platforma Firefly, będąca kreatywnym studiem wykorzystującym AI, zbliżała się do 300 mln USD ARR dzięki rocznemu wzrostowi na poziomie 50%. Łączne ARR Adobe wyniosło 27,1 mld USD.
Z drugiej strony Adobe obniżyło prognozę organicznego ARR do 10% z poziomu sięgającego wcześniej kilkunastu procent. Wskazuje to, że problemy w działalności niezwiązanej ze sztuczną inteligencją nadal obciążają spółkę.
Dodatkowym źródłem obaw jest model biznesowy oparty na liczbie stanowisk użytkowników, czyli licencji przypisanych do poszczególnych użytkowników. Inwestorzy obawiają się, że cała branża może od niego odchodzić. Adobe traci również przewagę cenową w przypadku produktów takich jak Creative Cloud, co zwiększa presję na marże, czyli część przychodów pozostającą po odjęciu kosztów.
Potencjalnym wsparciem dla spółki mogą być przyspieszenie wzrostu ARR platformy Firefly oraz premiery nowych produktów.
W drugim kwartale 2026 roku 81 z 1 006 funduszy hedgingowych ujętych w bazie Insider Monkey posiadało akcje Adobe. W pierwszym kwartale było to 86 z 1 022 monitorowanych funduszy.
Citadel Investment Group zwiększył swoją pozycję o 249%, do 178 mln USD. Chilton Investment Company, Two Sigma Advisors i Tudor Investment Corp. całkowicie wycofały się natomiast z inwestycji w Adobe.
Prognozowany wskaźnik cena/zysk (forward P/E), który porównuje bieżącą cenę akcji z oczekiwanymi zyskami, wynosi dla Adobe 10. To wyraźnie mniej niż historyczna średnia spółki. Odsetek akcji znajdujących się w wolnym obrocie, które są przedmiotem krótkiej sprzedaży, wynosi 5%.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.