Jim Cramer: filary hossy rynku akcji zaczynają się kruszyć
Jim Cramer mówi wprost, że ulega zmianie obraz rynku na korzyść inwestorów nastawionych pesymistycznie. Podczas programu „Mad Money” stwierdził, że „rzeczy się zmieniły — na gorsze” i dodał: „nad rynkiem unosi się zasłona; jeśli ją zignorujesz, zrobisz to na własne ryzyko”.
Największy ciężar w jego ocenie ma najnowsze zatrudnienie publikowane przez Bureau of Labor Statistics. Cramer podkreśla, że choć wielu analityków — w tym on sam — spodziewało się słabszych danych, to w maju łączna liczba miejsc pracy poza rolnictwem wzrosła o 172 tys. Wskaźnik bezrobocia pozostaje stosunkowo wysoki i wynosi 4,3%, ale nie pogorszył się względem poprzedniego miesiąca, co według niego również działa na plus.
Jednocześnie Cramer zaznacza, że choć te informacje mogą być „dobrą wiadomością” dla gospodarki, dla giełdy to już mniej korzystny scenariusz. Wysokie zatrudnienie ogranicza bowiem szanse na szybkie cięcia stóp procentowych przez Fed.
Inflacja i decyzje Fed
Cramer zwraca uwagę, że inflacja w maju wyniosła 4,2% — najwyżej od trzech lat i wyraźnie powyżej celu Fed w wysokości 2%. Na tym tle, w dniu 17 czerwca Fed utrzymał stopy na niezmienionym poziomie.
W tle jest też zmiana na stanowisku szefa banku centralnego: Kevin Warsh, wskazany przez prezydenta Trumpa jako kandydat na przewodniczącego Fed, uczestniczył w spotkaniu 17 czerwca i — jak podkreśla Cramer — nie doszło do obniżek stóp.
Cramer poszedł dalej: mówił na antenie, że można wręcz argumentować za podwyżką stóp, by „schłodzić” gospodarkę, a nie obniżać stopy, by „wkręcić temperaturę w górę”. Dodał też, że według narzędzia FedWatch Tool z CME Group w październiku rośnie prawdopodobieństwo podwyżki — wynosi 60,7%.
Big Tech pod presją nastrojów
Na giełdzie niepokój Cramera budzi również to, że wcześniejsza „hype” na spółki technologiczne zaczyna tracić rozpęd. Przykładem ma być Apple, którego akcje spadły po 2026 Worldwide Developers Conference. Informacje o tym, że Siri ma zostać włączona w rozwiązania oparte o Google Gemini, nie zdołały zachwycić inwestorów — kurs zniżkował o około 7% między 4 czerwca a 10 czerwca.
Cramer wskazał także na Alphabet: spółka-matka Google zakończyła podwyżkę kapitału akcyjnego o 80 mld USD, aby budować centra danych pod AI. Jego zdaniem, jeśli podobne działania podejmą inni gracze z Big Tech — tacy jak Meta czy Amazon — może to ograniczać dostępny na rynku publicznym kapitał, potrzebny do dalszego podbijania wycen.
Czy kupować akcje? Cramer radzi poczekać
Cramer nie zachęca do pośpiechu. W „Mad Money” mówił: „nie jestem aż tak byczy. Moje bycze nastawienie może poczekać; uważam, że dostaniemy lepszy moment na zakup niż teraz”.
Tymczasem rynki, mimo kilku punktów nacisku w gospodarce, wyglądają na coraz bardziej pewne siebie. Mimo że S&P 500 wzrósł dotąd o ponad 9,5% w skali roku, rajd nie był — według jego opisu — spokojny.
Cramer przypomina, że na początku miesiąca indeks spadł prawie o 3% w swoim najsłabszym dziennym wyniku od października 2025. Równocześnie CBOE Volatility Index (tzw. „fear gauge” Wall Street) skoczył o około 40% po mocniejszych, niż oczekiwano, danych o zatrudnieniu — co odnowiło obawy, że inflacja może pozostać uporczywa.
Choć rynek później częściowo odrobił straty, niepewność — jak podkreśla Cramer — nie zniknęła.
Jak ograniczać ryzyko: dywersyfikacja i „aktywa na inflację”
Osoby obawiające się korekty mogą zabezpieczać portfel, rozkładając ekspozycję na różne klasy aktywów. W kontekście presji inflacyjnej Cramer zwraca uwagę na złoto.
Złoto bywa traktowane jako zabezpieczenie przed inflacją, ponieważ nie jest przypisane do jednej waluty ani jednego rządu. W przeciwieństwie do akcji złoto często cechuje się też mniejszą korelacją z rynkiem akcji, co oznacza, że w momentach podwyższonej zmienności może zachowywać się inaczej.
Jedną z form inwestowania w takim ujęciu jest gold IRA (konto emerytalne z alokacją w złoto). Cramer wskazuje tu też na rozwiązania oferowane przez Goldco.
W ramach programu Goldco przy minimalnym zakupie 10 000 USD spółka oferuje bezpłatną wysyłkę oraz dostęp do biblioteki materiałów o oszczędzaniu na emeryturę. Dodatkowo firma deklaruje dopłatę do 10% wartości kwalifikowanych zakupów w formie bezpłatnego srebra.
Na drugim planie pojawia się nieruchomości jako kolejny element dywersyfikacji. Cramer wskazuje, że rynki nieruchomości historycznie bywały mniej skorelowane z akcjami. Wskazuje też różnice operacyjne: publiczne spółki giełdowe potrafią reagować z dnia na dzień, natomiast przy nieruchomościach wolniej zmieniają się wyceny, a przychody z wynajmu mogą dostarczać bardziej stabilny strumień gotówki.
Wadą — jak zastrzega — jest jednak obsługa własności: zarządzanie najemcami, naprawy oraz koszty niespodziewanych zdarzeń mogą szybko zamienić inwestowanie w nieruchomości w dodatkową pracę.
Alternatywą są platformy takie jak Arrived, które pozwalają inwestować w udziały w wakacyjnych i wynajmowanych nieruchomościach w różnych częściach kraju bez własnego kredytu hipotecznego i bez bezpośredniego zarządzania najemcami. Arrived deklaruje start już od 100 USD.
Spółka ma też wypłacać inwestorom dochód z wynajmu co miesiąc. Cramer podkreśla, że w ofercie promocyjnej przez ograniczony czas uruchomienie konta i dołożenie 1 000 USD lub więcej ma skutkować 1% dopasowaniem (match). W przypadku większego kapitału platforma ma dawać ekspozycję także na sektor nieruchomości wielorodzinnych i przemysłowych.
Dla inwestorów akredytowanych pojawia się dodatkowa możliwość poprzez Lightstone DIRECT, oferującą dostęp do transakcji typu single-asset w segmencie wielorodzinnym i przemysłowym. Lightstone DIRECT ma działać w modelu direct-to-investor i umożliwiać akredytowanym inwestorom wejście w te same aktywa, które spółka prowadzi kapitałem własnym, z minimalnymi inwestycjami od 100 000 USD.
Sztuka dywersyfikacji jak u najbogatszych: sztuka jako aktywo alternatywne
Cramer podkreśla również, że najzamożniejsi inwestorzy zwykle nie opierają się wyłącznie na akcjach i obligacjach. Jako przykład alternatywnego aktywa wskazuje sztukę.
Cramer zauważa, że ceny dzieł nie zawsze podążają za codziennymi wahaniami giełdy. Wskazuje, że sztuka powojenna i współczesna wyprzedzała S&P 500 o 15% w latach 1995–2025, a jej korelacja z tradycyjnymi aktywami miała być bliska zeru.
Nowością ma być możliwość kupowania ułamkowych udziałów w dziełach o wartości multimilionowej za pośrednictwem Masterworks. Cramer podaje, że Masterworks sprzedał jak dotąd 27 dzieł, generując roczne skumulowane zwroty netto na poziomie 14,6%, 17,6% i 17,8%.
Dodaje też, że od 2019 roku ponad 70 000 inwestorów miało dołączyć do tego podejścia.
Cramer kończy, podkreślając ostrożność w doborze momentu na wejście na rynek akcji i zwracając uwagę na sens rozkładania pieniędzy na różne aktywa, szczególnie gdy dane makro mogą wpływać na trajektorię stóp procentowych i wyceny spółek.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.