Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jersey Mike’s: zysk spadł o jedną trzecią w pierwszym kwartale po debiucie giełdowym

Redakcja InwestHub · 11 września 2026 02:00

Jersey Mike’s zaliczył solidny pierwszy kwartał jako spółka publiczna. Przychody wzrosły o 10%, do 208 mln USD, zgodnie z oczekiwaniami Wall Street. Sprzedaż całej sieci zwiększyła się o 10%, do 1,21 mld USD. Prognozy zarządu na cały rok i kwartał przewyższały konsensus analityków.

W tym okresie otwarto 83 nowe lokale, a łączna liczba restauracji wzrosła do 3 378. Charlie Morrison mógł również powiedzieć, że przyspieszenie wzrostu liczby klientów utrzymało się w trzecim kwartale. Sprzedaż porównywalna, czyli wynik lokali działających co najmniej od roku, wzrosła o 2,3%. Stało się tak dzięki większej liczbie osób odwiedzających restauracje, a nie tylko dzięki podnoszeniu ceny o 1 USD za tę samą kanapkę. Około połowa amerykańskich sieci z segmentu szybkiej gastronomii stosuje obecnie podobną strategię cenową, licząc na to, że rynek nie przeanalizuje dokładnie liczby transakcji.

Po publikacji wyników akcje Jersey Mike’s, notowane pod tickerem JMKE, wzrosły na początku środowej sesji o ponad 5%.

Na poziomie zysku obraz wyglądał jednak znacznie gorzej. Zysk wyniósł 37 mln USD wobec 59 mln USD rok wcześniej, czyli spadł o około jedną trzecią. Stało się to w kwartale, w którym wszystkie podstawowe wskaźniki operacyjne poprawiły się.

Za spadek odpowiadały przede wszystkim koszty finansowania przejęcia przez Blackstone. Koszty odsetek wyniosły 104 mln USD w ubiegłym roku, a w samym jednym kwartale sięgnęły 30 mln USD. Transakcja wykupu wywołała również skutki tak zwanej rachunkowości przejęcia, czyli sposobu rozliczania transakcji, w którym zmienia się księgowa wartość aktywów kupowanej spółki. W efekcie koszt amortyzacji wzrósł z 10 mln USD do 96 mln USD, mimo że fizycznie w działalności nic się nie zmieniło. Te same lokale i krajalnice, ale koszt wykazywany w księgach był dziesięciokrotnie wyższy.

Taki efekt pojawia się, gdy fundusz private equity kupuje spółkę, wykorzystując ją jako zabezpieczenie finansowania. Sama działalność restauracyjna może funkcjonować bez większych zmian, ale wyniki będą przez wiele lat wyglądać źle.

Przy debiucie giełdowym spółka podała, że marża skorygowanego EBITDA wzrosła w ciągu dwóch lat z 35% do 47%. EBITDA to wynik operacyjny przed odliczeniem odsetek, podatków oraz amortyzacji, a marża pokazuje, jaka część przychodów pozostaje na tym poziomie. Tak duża poprawa wygląda jak efekt działań nowego, zdecydowanego zarządu. W dużej mierze wynikała jednak z ograniczenia wydatków uznaniowych założyciela, Petera Cancro.

Wydatki uznaniowe założyciela wyniosły w 2024 roku 263 mln USD przy przychodach na poziomie 653 mln USD. Oznacza to, że około 40 centów z każdego dolara przychodu finansowało wydatki, o których przeznaczeniu decydował twórca sieci. Jedną z najbardziej nietypowych pozycji był samolot o wartości 41 mln USD. Został kupiony w jego imieniu i przekazany mu przy zamknięciu transakcji. Dla działu relacji inwestorskich korzystnie wygląda możliwość wykazania poprawy marży o 12 punktów procentowych, jeśli częściowo wynika ona z tego, że spółka przestała posiadać samolot założyciela.

Najważniejszy element działalności Jersey Mike’s nie pojawił się natomiast w środowym komunikacie. Około 590 osób posiada łącznie 3 230 amerykańskich lokali tej sieci. Uruchomienie jednego lokalu kosztuje około 515 000 USD, a każdy przynosi około 224 000 USD rocznie. Oznacza to ponad 40-procentowy zwrot z zainwestowanej gotówki. Taka rentowność może skłaniać właściciela jednego lokalu do otwierania kolejnych. Około 90% planowanych 1 600 lokali ma powstać dzięki właścicielom, którzy kupują następne restauracje.

Wall Street spędzi kilka kolejnych kwartałów na analizowaniu kosztów odsetek Jersey Mike’s. Franczyzobiorcy spędzą je na liczeniu pieniędzy.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.