Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jen znów spada mimo 97 mld USD wsparcia. Ryzyko dla Bitcoina?

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 00:10

Japoński jen ponownie osłabił się w tym tygodniu, mimo że władze wydały około 97 mld USD na jego wsparcie w ciągu ostatniego miesiąca. Spadek wartości waluty zwiększa presję na japońskich decydentów, aby podjęli kolejne działania.

Dlaczego wsparcie dla jena słabnie

W piątek, 28 sierpnia, jen osłabił się do poziomu 160,16 jena za 1 USD. Oznacza to, że waluta oddała ponad połowę wzrostów wypracowanych od interwencji z poprzedniego miesiąca. Słabszy jen podnosi koszty importu dla japońskich gospodarstw domowych i firm.

Japonia wydała 15,4 bln JPY na wsparcie swojej waluty między 30 lipca a 26 sierpnia. Działania obejmowały rzadką wspólną interwencję ze Stanami Zjednoczonymi 31 lipca. Oba kraje kupowały wówczas jeny, aby podnieść ich wartość.

Stopy procentowe w USA pozostają wyższe niż w Japonii, dlatego inwestycje w dolary są bardziej atrakcyjne. Dolar otrzymał w tym tygodniu dodatkowe wsparcie, gdy przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh zobowiązał się sprowadzić inflację do docelowego poziomu.

Jak mocniejszy jen może zaszkodzić Bitcoinowi

Po przemówieniu Warsha Bitcoin na krótko spadł poniżej 77 000 USD. Inwestorzy zaczęli bowiem oczekiwać wyższych stóp procentowych w USA.

Japonia może zwiększyć presję na ryzykowne aktywa. Część inwestorów pożycza jeny na niski procent, a następnie wykorzystuje uzyskane środki do kupowania aktywów w innych krajach. Taka strategia jest nazywana transakcją carry trade.

Jeśli nowa interwencja walutowa lub podwyżka japońskich stóp procentowych doprowadzi do gwałtownego umocnienia jena, spłata tych pożyczek w innych walutach stanie się droższa. Inwestorzy mogą wtedy sprzedawać aktywa, aby pokryć swoje zobowiązania. Taki proces może dodatkowo obniżyć cenę Bitcoina.

Podobna sytuacja miała już miejsce. W sierpniu 2024 roku odwrócenie transakcji finansowanych jenem nasiliło wyprzedaż na rynkach. Bitcoin i Ethereum traciły wówczas nawet 20%.

Simon Gerovich, dyrektor generalny Metaplanet, dostrzega jednak długoterminową szansę. Podczas wystąpienia w Hongkongu w tym tygodniu przekonywał, że azjatyccy oszczędzający są gotowi odejść od gotówki i zainteresować się Bitcoinem.

Jego spółka kupuje i przechowuje Bitcoina, dlatego Gerovich ma również finansowy interes w powodzeniu tej wizji. Popyt ze strony azjatyckich oszczędzających może z czasem rosnąć. Jednocześnie Bitcoin pozostaje podatny na nagłe wyprzedaże na rynku.

„Kupujący, którzy pojawiają się teraz, nigdzie się nie wybierają. Uważam, że rynek osiągnął już dno. Oczekuję też znacznie lepszej drugiej połowy roku” — powiedział dyrektor generalny Metaplanet.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i waluty

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.