Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jefferies obniża ocenę Apple. Rosnące koszty pamięci utrudniają podnoszenie cen iPhone’ów

Redakcja InwestHub · 10 sierpnia 2026 21:29

Tim Cook przyznał niedawno, że w najbliższej przyszłości klienci powinni spodziewać się wyższych cen produktów Apple. Spółka nie jest już w stanie w pełni absorbować gwałtownie rosnących kosztów komponentów pamięci i pamięci masowej. Dyrektor generalny Apple zaznaczył, że sytuacja stała się nie do utrzymania, mimo działań podejmowanych przez firmę w celu ograniczenia wpływu tych kosztów.

Presja na ceny skłoniła analityków Jefferies do bardziej pesymistycznej oceny Apple Inc. (NASDAQ: AAPL). Pojawiło się też pytanie, czy spółka ma wystarczający margines bezpieczeństwa, aby chronić marże, czyli część przychodów pozostającą po odjęciu kosztów, bez osłabienia popytu.

10 sierpnia Jefferies obniżył ocenę Apple z „trzymaj” do „poniżej rynku” i zmniejszył cenę docelową do 263,66 USD. Decyzja była następstwem kontroli łańcucha dostaw, które wskazały, że iPhone z całkowicie szklaną obudową, planowany na wrzesień 2027 roku, został anulowany z powodu zbyt niskiej uzyskiwalności produkcyjnej. Oznacza to, że odsetek urządzeń spełniających wymagania jakościowe był niewystarczający.

Jefferies uznał potencjalne anulowanie za „poważne” niepowodzenie produktowe. Urządzenie z wyższej półki mogło pomóc Apple podnieść średnią cenę sprzedaży w okresie gwałtownego wzrostu cen pamięci.

Czy Apple traci ważne narzędzie do podnoszenia cen?

Analityk Jefferies Edison Lee zakładał, że całkowicie szklana obudowa ostatecznie trafi także do modeli iPhone Pro i iPhone Pro Max. Mogłoby to podnieść zarówno ceny sprzedaży, jak i marże. Po potencjalnym anulowaniu tego projektu składany iPhone pozostaje głównym możliwym źródłem wzrostu średnich cen sprzedaży iPhone’ów oraz marż.

Apple od lat przekonuje klientów do kupowania droższych modeli i konfiguracji. Rocznicowy iPhone z całkowicie szklaną obudową mógł jednak oznaczać znaczący awans w segmencie premium. Jeśli informacje z łańcucha dostaw się potwierdzą, spółka może w większym stopniu polegać na składanych iPhone’ach oraz stopniowych ulepszeniach kolejnych modeli, aby podnosić średnie ceny sprzedaży.

Ryzyko dotyczy także momentu pojawienia się popytu. Apple niedawno podniosło wartości odkupu wybranych modeli iPhone’a w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zdaniem Jefferies może to wesprzeć popyt na iPhone’a 17, ale jednocześnie dodatkowo obciążyć sprzedaż iPhone’a 18.

Wyniki Apple pozostają mocne

Najnowsze wyniki finansowe Apple kontrastują z opisanym wyżej pesymistycznym spojrzeniem. Przychody technologicznego giganta w trzecim kwartale roku obrotowego wzrosły o 16% rok do roku, do 109,42 mld USD, wobec prognoz na poziomie 108,65 mld USD. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 1,91 USD, podczas gdy oczekiwano 1,89 USD. Lepsze od prognoz wyniki i przychody były wsparte wzrostem sprzedaży iPhone’ów o 22%.

Obecne dane wskazują, że klienci nie rezygnują jeszcze z ekosystemu iPhone’a, a Apple nie straciło zdolności do zarabiania na swoim ekosystemie. Pojedyncze niepowodzenie dotyczące przyszłego projektu iPhone’a nie musi podważać kondycji całego biznesu.

Pozycjonowanie funduszy hedgingowych również nie wskazuje na powszechne przyjęcie pesymistycznego podejścia do Apple. Baza Insider Monkey wykazała, że na koniec pierwszego kwartału 2026 roku akcje spółki posiadało 170 funduszy hedgingowych, wobec 169 w poprzednim kwartale.

Dla porównania Microsoft Corporation (NASDAQ: MSFT), inna spółka technologiczna o największej kapitalizacji, pozostawał znacznie popularniejszy wśród tych inwestorów. W pierwszym kwartale 2026 roku akcje Microsoftu posiadały 282 fundusze hedgingowe, ale ich liczba wyraźnie spadła z 312 w poprzednim kwartale.

Porównanie obu spółek pokazuje, że zainteresowanie Apple pozostało zasadniczo stabilne w kwartale, w którym liczba funduszy posiadających akcje innego lidera technologicznego o największej kapitalizacji spadła wyraźniej.

Obniżenie oceny przez Jefferies wskazuje na realne ryzyko. Rosnące koszty pamięci mogą wywierać presję na marże, szczególnie że niepewność dotycząca drogich, zaawansowanych konstrukcji ogranicza ważną możliwość podnoszenia cen. Jednocześnie silny popyt na produkty Apple i stabilne zainteresowanie funduszy hedgingowych sugerują, że te obawy nie przełożyły się jeszcze na pogorszenie zaufania inwestorów. Na obecnym etapie decyzja Jefferies wygląda bardziej jak ostrzeżenie przed możliwymi problemami niż dowód już widocznej słabości spółki.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.