Jamie Dimon ostrzega: kolejny kryzys kredytowy może być gorszy — co pokazują wyniki dużych banków
Duże banki w USA zamknęły II kwartał z solidnymi wynikami. Handel papierami i instrumentami finansowymi zyskał na zmienności rynków, a zarządzanie majątkiem przyniosło dwucyfrowe wzrosty przychodów.
Zmienność rynkowa sprzyja działalności działów handlowych, bo inwestorzy częściej kupują, sprzedają i przebudowują portfele. Jednocześnie większe wahania cen akcji zwiększają niepewność dla zwykłych inwestorów.
Banki odnotowały też wzrosty przychodów z zarządzania majątkiem i inwestycjami. Bank of America podał, że globalne przychody z wealth and investment management wzrosły o 12%, a opłaty za zarządzanie aktywami wzrosły o 15%, do 4,2 mld USD. To efekt wyższych wycen rynkowych i napływu aktywów pod zarządzanie.
Mimo dobrych wyników, JPMorgan przygotowuje się na trudniejszy okres. Jamie Dimon ostrzega, że gdy nadejdzie następny cykl kredytowy, straty na kredytach udzielanych przy dźwigni finansowej prawdopodobnie będą „gorsze, niż ludzie oczekują w porównaniu z założonym scenariuszem”. Dimon dodał, że bank musi być przygotowany na recesję i że możliwe jest wystąpienie stagflacji (wzrost inflacji przy słabym wzroście gospodarczym). Wyższe stopy procentowe i rozszerzenie spreadów kredytowych będą wywierać presję na firmy refinansujące zadłużenie.
W liście do akcjonariuszy Dimon podkreślił też, że prywatny rynek kredytowy jest mniej przejrzysty, co może prowadzić do sprzedaży aktywów na podstawie prognoz zamiast rzeczywistych strat. Część tych ryzyk zaczyna się już ujawniać. Firmy i konsumenci, którzy zaciągali długi przy niskich stopach procentowych, teraz muszą refinansować je po wyższych kosztach.
Rosnące zaległości na kartach kredytowych i kredytach samochodowych sugerują, że część gospodarstw domowych zaczyna odczuwać presję. Federal Reserve Bank of New York podał, że salda kredytów samochodowych zwiększyły się o 18 mld USD, do 1,69 bln USD w I kwartale tego roku.
W finansach osobistych powszechną radą jest zgromadzenie funduszu awaryjnego na 3–6 miesięcy wydatków. Jeśli obawiasz się wyższego bezrobocia, warto rozważyć oszczędności równe nawet rocznym wydatkom.
Przechowywanie środków awaryjnych na koncie o wyższej stopie procentowej pozwala pieniądzom „pracować” lepiej niż na zwykłym rachunku. Niektóre konta gotówkowe oferują podstawową roczną stopę zwrotu (APY) na poziomie 3,30% oraz promocyjne dopłaty, np. dodatkowe 0,75% przez określony czas na salda do 150 000 USD, co daje zmienną łączną APY 4,05%. Niektóre programy bankowe umożliwiają też stałe zwiększenie APY o 0,25% po spełnieniu warunków wpływu wynagrodzenia, co może podnieść APY do 4,30%. Środki mogą być objęte ubezpieczeniem FDIC przez program bankowy i pozostawać dostępne do wypłat.
Dimon i inni szefowie banków podkreślają, że trudno przewidzieć, który sektor ucierpi najbardziej w razie recesji. Z tego powodu inwestorzy, tacy jak Warren Buffett, często zalecają prostsze podejście: systematyczne inwestowanie w fundusze indeksowe obejmujące dużą liczbę spółek (np. S&P 500) przy bardzo niskich kosztach.
Zamiast próbować wyczuć najlepszy moment wejścia na rynek, warto rozważyć regularne, mniejsze wpłaty. Nawet stałe, drobne kwoty inwestowane regularnie korzystają z efektu procentu składanego. Przykładowo, inwestowanie 20 USD tygodniowo przez 30 lat przy założonej rocznej stopie zwrotu 10% mogłoby doprowadzić do portfela wartego ponad 179 000 USD (przykład hipotetyczny, nie gwarantowany).
Dostępne są narzędzia upraszczające regularne inwestowanie — niektóre aplikacje zaokrąglają codzienne wydatki do pełnego dolara i inwestują różnicę w zdywersyfikowane ETF-y zarządzane przez duże firmy inwestycyjne. Minimalne kwoty wejścia w takich aplikacjach zaczynają się od kilku dolarów.
Innym sposobem dywersyfikacji jest inwestowanie w nieruchomości. Platformy umożliwiają inwestowanie w udziały w nieruchomościach wakacyjnych i najemnych bez konieczności bezpośredniego zarządzania nimi. Niektóre z tych platform mają wsparcie znanych inwestorów, w tym Jeffa Bezosa. Wejście w takie projekty może zaczynać się od około 100 USD i często oferować wtórne rynki, na których inwestorzy mogą kupować i sprzedawać udziały co kwartał.
Część inwestorów szuka stabilności w złocie. JPMorgan prognozuje, że cena złota może dotrzeć do 5 000 USD za uncję do czwartego kwartału, dlatego niektórzy rozważają włączenie złota do strategii ochrony kapitału. Istnieją też produkty pozwalające trzymać ekspozycję na złoto w ramach kont emerytalnych (Gold IRA), łączące korzyści podatkowe kont emerytalnych z ekspozycją na metal szlachetny.
W skrócie: banki odnotowują dziś dobre wyniki, ale kierownictwa, zwłaszcza JPMorgan, przygotowują się na scenariusz gorszy niż przeciętny cykl kredytowy. Dla inwestora indywidualnego oznacza to: zabezpieczyć fundusz awaryjny, rozważyć regularne inwestowanie i dywersyfikować portfel.
Dyskusje o BAC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.