Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rynki oczekują, że Warsh poprze podwyżkę stóp we wrześniu. Nie wszyscy są przekonani

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 21:45

Kilka starannie dobranych słów przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha przekonało rynki, że poważnie podchodzi on do inflacji i jest gotowy rekomendować podwyżkę stóp procentowych już za kilka tygodni.

Droga do takiej decyzji wciąż nie jest jednak prosta. Nadal istnieje wiele argumentów, które mogą przekonać Warsha i pozostałych decydentów banku centralnego, że na podwyżkę jest jeszcze za wcześnie.

Po piątkowym przemówieniu Warsha podczas dorocznego sympozjum Fedu w Jackson Hole w stanie Wyoming rynki wyraźnie zmieniły oczekiwania dotyczące stóp procentowych. Wcześniej zakładały niewielkie prawdopodobieństwo podwyżki co najmniej do grudnia. Po przemówieniu wzrosło ono do wysokiego poziomu w przypadku posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), czyli organu Fedu decydującego o stopach, zaplanowanego za nieco ponad dwa tygodnie.

Niektórzy obserwatorzy ostrzegli jednak, że oczekiwania na podwyżkę są nieuzasadnione.

„Uważam, że mamy do czynienia z szokiem podażowym. Zwykle nie podnosi się stóp w reakcji na szok podażowy, chyba że pojawią się skutki drugiego lub trzeciego rzędu” – powiedział w poniedziałek sekretarz skarbu USA Scott Bessent w rozmowie z CNBC podczas szczytu G20 w Asheville w Karolinie Północnej. „Widzimy natomiast, że inflacja bazowa pozostaje bardzo, bardzo umiarkowana”.

Warsh przyznał, że dane o inflacji były ostatnio łagodne, ale ocenił, że postęp nie jest wystarczający i „nie mówi mi, że podstawowe trendy wyraźnie się poprawiły”.

„Musimy mieć pewność, że inflacja bazowa zmierza do naszego celu w sposób wyraźny i w wystarczająco szybkim tempie. W przeciwnym razie mamy jeszcze pracę do wykonania” – dodał.

### Zmiana oczekiwań

Suma jego wypowiedzi doprowadziła do gwałtownej zmiany wyceny prawdopodobieństwa podwyżki. Według narzędzia FedWatch firmy CME Group prawdopodobieństwo podwyżki na posiedzeniu 15–16 września wzrosło w poniedziałek do 66,1%, niemal dwukrotnie w porównaniu z poziomem sprzed przemówienia Warsha.

Warsh już wcześniej stanowczo wypowiadał się na temat mandatu Fedu w zakresie walki z inflacją, choć nie wskazywał wtedy równie jasno, jaka powinna być reakcja banku centralnego. Podczas lipcowej konferencji prasowej zapewnił, że Fed „nie ustąpi” w dążeniu do inflacji na poziomie 2%. Rynki uznały jednak, że jego deklaracja nie była wystarczająco zdecydowana. W efekcie rentowność obligacji skarbowych USA wzrosła, a prawdopodobieństwo podwyżki stóp spadło.

Ekonomista Citigroup Andrew Hollenhorst napisał w nocie dla klientów, że piątkowe komentarze przewodniczącego były „stosunkowo niekontrowersyjne i Warsh powtarzał je za każdym razem, gdy zabierał głos”.

Hollenhorst ocenił, że wypowiedzi Warsha były bardziej nastawione na walkę z inflacją niż zwykle, „ale tylko nieznacznie”. Dodał, że pojawiły się one w czasie, gdy dane gospodarcze nie wskazują na szczególnie pilną potrzebę zaostrzenia polityki pieniężnej.

„Podczas lipcowego posiedzenia FOMC nie było zgody na podwyżkę stóp” – przewidywał ekonomista. „Od tego czasu dane pokazały niższą inflację i słabsze zatrudnienie. We wrześniu nie będzie zgody na podwyżkę. Oczekujemy, że dalsze dane o inflacji będą niższe, co sprawi, że podwyżki stóp w tym roku będą mało prawdopodobne”.

Przed kolejnym posiedzeniem Fed będzie musiał przeanalizować kilka kluczowych danych.

W tym tygodniu zostaną opublikowane ważne raporty z rynku pracy. Coraz więcej pytań dotyczy jego kondycji, ponieważ pojawiły się trzy kolejne słabe odczyty zatrudnienia poza rolnictwem. W następnym tygodniu, tuż przed posiedzeniem Fedu, pojawią się indeksy cen konsumpcyjnych i cen producentów. Oba wskaźniki wpływają na główną miarę inflacji banku centralnego – indeks cen wydatków osobistych (PCE).

Lipcowy odczyt inflacji PCE pokazał, że inflacja ogółem wyniosła 3,7%, a inflacja bazowa 3,3%. Miara obliczana przez oddział Fedu w Dallas, która eliminuje najbardziej skrajne odczyty w górę i w dół, utrzymała się na poziomie 2,3%, czyli znacznie bliżej celu Fedu.

### Rynek pracy w centrum uwagi

Opublikowanych zostanie także kilka raportów dotyczących rynku mieszkaniowego. W dniu decyzji Fedu w sprawie stóp poznamy również dane o sprzedaży detalicznej.

Najważniejszy będzie obraz rynku pracy. Może on skłonić Fed do rezygnacji z podwyżek – powiedział David Kelly, główny strateg globalny w JPMorgan Asset Management. W swoim cotygodniowym komentarzu rynkowym napisał, że najnowsze dane wskazują, iż „gospodarka nie ma tak dużej dynamiki, jak sugerował Kevin Warsh w przemówieniu w Jackson Hole”.

„W tej sytuacji rynki mogły zbyt wcześnie przypisać podwyżce stóp we wrześniu prawdopodobieństwo na poziomie 60%. Inwestorzy powinni być przygotowani na możliwe błędy w polityce pieniężnej, ale na rynku pracy niewiele wskazuje na zbliżające się problemy inflacyjne” – dodał.

Mimo tych ostrzeżeń rynki uznały, że Fed pod przewodnictwem Warsha jest gotowy do działania. W lipcu troje z 12 członków FOMC uprawnionych do głosowania poparło podwyżkę stóp.

Bank of America podtrzymał tymczasem prognozę trzech kolejnych podwyżek. Zdaniem banku przemówienie Warsha w Jackson Hole pokazało rynkom „bardziej wiarygodny Fed”.

„Najważniejszy wniosek jest taki, że Warsh podniósł poprzeczkę dla pozostawienia stóp bez zmian. Argumentuje, że Fed powinien skupiać się na trendach, a nie na «pojedynczych danych», oraz że inflacja bazowa nie «poprawiła się wyraźnie»” – napisał w nocie ekonomista Bank of America Aditya Bhave.

„Jeśli nie pojawi się wyraźnie negatywna niespodzianka w danych, odpowiedzialność za dostarczenie podwyżki we wrześniu spoczywa teraz na Warshu. W przeciwnym razie może on osłabić część wiarygodności zdobytej w piątek” – dodał.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.