Trafne przewidzenie kierunku zmian ceny aktywa i zarobienie na tym pieniędzy to dwie różne umiejętności. Rynek potrafi słono ukarać inwestora, który je ze sobą myli.
Można prawidłowo przewidzieć wzrost ceny przez sześć miesięcy, a mimo to oddać większość zysku. Dzieje się tak, gdy wybrany instrument przez cały ten czas generuje koszty. Inwestorzy szybko i boleśnie przekonują się o tym w praktyce.
Złoto było w tym roku dobrym przykładem takiej sytuacji. Kruszec osiągnął pod koniec stycznia rekordowy poziom, blisko 5 589 USD za uncję. W kolejnych miesiącach stracił ponad 18% wartości, a następnie do sierpnia odrobił dużą część spadku.
Inwestorzy, którzy po prostu zakładali dalszy wzrost cen złota, mieli rację w niemal każdym 12-miesięcznym okresie. Ci, którzy finansowali ten zakład za pomocą krótkoterminowych opcji kupna, w kilku momentach ponieśli jednak bardzo duże straty.
Najgłośniejsza transakcja na rynku złota w sierpniu nie była zakupem kruszcu.
W poniedziałek 24 sierpnia, 20 minut po rozpoczęciu sesji, jeden z inwestorów sprzedał prawo do całego wzrostu powyżej 430 USD za akcję funduszu SPDR Gold Shares ETF (GLD). W zamian natychmiast otrzymał 58 mln USD.
Na zamknięciu 31 sierpnia ta transakcja przynosiła zysk sprzedającemu. Cena złota wynosiła około 4 430 USD za uncję, a spread opcji kupna GLD z limitem wzrostu na poziomie 430 USD pozostawał korzystny.
Dlaczego inwestorzy liczący na wzrost złota odchodzą od zwykłych opcji kupna
Sierpniowe warunki sprzyjały inwestorom liczącym na wzrost cen złota. 19 sierpnia sekretarz skarbu USA Scott Bessent poinformował, że maksymalna wartość pojedynczego skupu obligacji przez rząd wzrośnie z 2 mld USD do co najmniej 4 mld USD. Program ma obejmować obligacje o terminie zapadalności od 10 do 30 lat. Informacja osłabiła dolara i pomogła złotu ruszyć w górę.
W sierpniu cena złota wzrosła o 10%, co było największym miesięcznym wzrostem od stycznia. Inwestorzy liczący na dalsze zwyżki zaczęli korzystać z bardziej złożonych strategii opcyjnych, w tym spreadów.
Spread opcyjny polega na jednoczesnej sprzedaży jednej opcji i zakupie innej. Sprzedaż pomaga sfinansować zakup, ale w zamian inwestor zgadza się na ograniczenie maksymalnego zysku. Dzięki temu koszt wejścia w transakcję jest niższy niż przy zakupie samej opcji. To różnica między obstawianiem zwycięstwa konia a obstawianiem jego miejsca na podium.
Co mówi o złocie spread opcyjny za 58 mln USD
W tym przypadku inwestor sprzedał około 116 tys. opcji kupna GLD z ceną wykonania 420 USD i terminem wygaśnięcia 18 września. Były to opcje już „w cenie”, ponieważ cena instrumentu znajdowała się powyżej ceny wykonania. Sprzedający otrzymał za nie 202 mln USD.
Następnie kupił taką samą liczbę opcji kupna z ceną wykonania 430 USD, płacąc 144 mln USD. W efekcie zatrzymał 58 mln USD i zajął nową pozycję.
Punkt wyjścia na zero, czyli cena, przy której transakcja nie przynosi ani zysku, ani straty, wynosił 425 USD. Była to średnia dwóch cen wykonania. 24 sierpnia GLD zakończył sesję na poziomie 426,69 USD, więc pozycja potrzebowała jedynie tego, aby cena przestała rosnąć przez około cztery tygodnie.
31 sierpnia GLD kosztował około 406,58 USD, czyli mniej więcej 4% poniżej poziomu wyjścia na zero. Do wygaśnięcia opcji pozostawały wtedy około trzy tygodnie, dlatego transakcja wyraźnie sprzyjała sprzedającemu.
Ta pozycja wyróżniała się na tle pozostałych transakcji. Większość rynku opcji wskazywała na oczekiwania dalszych wzrostów:
- 24 sierpnia inwestorzy kupili ponad 37 tys. opcji kupna GLD, podczas gdy liczba zakupionych opcji sprzedaży była niższa niż 20 tys.;
- 13 z 15 kontraktów GLD o największym wolumenie tego dnia stanowiły opcje kupna;
- całkowity obrót GLD był niemal pięć razy większy od średniej z 30 dni;
- banki centralne kupiły w drugim kwartale rekordowe 289 ton złota, pięciokrotnie więcej niż w pierwszym kwartale, po rewizji danych do 57 ton;
- inwestorzy na rynku kontraktów terminowych oceniali 31 sierpnia prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA o 0,25 pkt proc. we wrześniu na 60,4%, wobec około 56% 28 sierpnia.
Większość inwestorów miała korzystne argumenty za wzrostem cen. Sprzedający opcje miał jednak lepiej skonstruowaną pozycję.
Dlaczego działania Bessenta i Kevina Warsha wpływają na złoto w różne strony
Scott Bessent i przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh działają w przeciwnych kierunkach, co sprzyja strategiom ograniczającym potencjalny wzrost.
Bessent chce obniżyć rentowność długoterminowych obligacji za pomocą większego programu skupu, zaplanowanego od 9 września do 4 listopada. Taka polityka może wywierać presję na dolara i wspierać ceny złota.
Z kolei Kevin Warsh stara się przekonać rynki, że nie zaakceptuje inflacji na poziomie 3,7%. Podczas wystąpienia w Jackson Hole 28 sierpnia powiedział: „Nie mówcie mi, że trendy bazowe wyraźnie się poprawiły”. Letnie dane o inflacji okazały się lepsze od oczekiwań, ale wypowiedź Warsha doprowadziła do szybkiej zmiany rynkowych oczekiwań dotyczących wrześniowej podwyżki stóp.
Ceny złota mocno na to zareagowały. Rano 31 sierpnia złoto na rynku kasowym kosztowało około 4 435 USD za uncję, wobec 4 598,89 USD za uncję o tej samej porze 28 sierpnia.
Rynek znajdujący się między sekretarzem skarbu dążącym do obniżenia rentowności a przewodniczącym Fedu sygnalizującym możliwość podwyżki stóp nie musi poruszać się w jednym kierunku. W takich warunkach ceny często wykonują gwałtowne ruchy w obie strony. To niekorzystne dla posiadaczy niezabezpieczonych opcji kupna, ale korzystne dla inwestora, który taką opcję sprzedał.
Na co zwrócić uwagę przed 18 września
Nie oznacza to, że wzrost cen złota dobiegł końca. Banki centralne nadal kupują kruszec w rekordowym tempie, a Goldman Sachs nie wycofał się z optymistycznych prognoz dla złota. Analiza wystąpienia Warsha wskazuje, że wrześniowa podwyżka stóp jest bliższa prawdopodobieństwu 50% niż pewności.
W warunkach rynku poruszającego się w obie strony konstrukcja transakcji może mieć większe znaczenie niż sam kierunek zakładu. Zakup zwykłych opcji kupna oznacza płacenie za codzienną zmienność, z której inwestor może nigdy nie zdążyć skorzystać. Sprzedaż potencjalnego wzrostu pozwala natomiast otrzymać pieniądze za ustalenie poziomu, do którego cena prawdopodobnie i tak nie dotrze.
O wyniku tej transakcji zdecydują dwie daty. Decyzja Fedu w sprawie stóp procentowych jest zaplanowana na 16 września, a opcje GLD wygasają 18 września, czyli dwa dni później.
Jeśli Kevin Warsh podniesie stopy, sprzedający zachowa całe 58 mln USD. Jeśli jednak nie zdecyduje się na podwyżkę, a cena złota szybko powróci powyżej 425 USD, nawet bardzo złożona strategia nie ochroni sprzedającego przed wzrostem ceny kruszcu.
Dyskusje o GLD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.