Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Indeksy giełdowe wymuszą zakup akcji SpaceX przez fundusze

Redakcja InwestHub · 28 czerwca 2026 05:09

SpaceX (NASDAQ: SPCX) trafi do portfeli wielu inwestorów pośrednio, nawet jeśli nigdy nie złożyli zlecenia kupna tych akcji.

W tym miesiącu SpaceX dołączył do Russell 1000 dzięki nowej, przyspieszonej procedurze. Następnie przed otwarciem rynku 7 lipca spółka ma zostać dodana również do Nasdaq-100 w podobnym trybie.

To ważna zmiana dla osób, które posiadają fundusze indeksowe. To one trzymają koszyk spółek odpowiadający danemu indeksowi. Gdy spółka zostaje włączona do indeksu, fundusze śledzące go muszą kupić jej akcje.

Dlaczego fundusze muszą kupować

Gdy dana spółka trafia do indeksu, każdy fundusz zbudowany tak, aby odzwierciedlać ten indeks, realizuje zakup automatycznie. Dzieje się to niezależnie od tego, po jakiej cenie handluje spółka, jak wygląda jej wycena ani czy spółka jest rentowna.

W przypadku SpaceX skala tego efektu może być duża. Same zmiany w Russell 1000 mogą wymusić ponad 4 mld USD zakupów (tak oceniają niektóre szacunki). Dodanie do Nasdaq-100 ma dodatkowo wygenerować przepływy również rzędu 4 mld USD. Do tego dochodzą fundusze powiązane z innymi, podobnymi benchmarkami.

Dlaczego to dzieje się tak szybko

Szybkie włączenia wynikają ze zmiany zasad przez dostawców indeksów. FTSE Russell, operator indeksów Russell, pozwala teraz włączać największe nowe spółki już po 5 dniach sesyjnych, zamiast czekać na kolejną, zaplanowaną aktualizację. Nasdaq wprowadził w tym roku własną ścieżkę „fast entry” (czyli szybszego wejścia do indeksu), skracając ten proces do 15 dni sesyjnych.

Co te zakupy mówią inwestorom, a czego nie

Ten mechanizm nie jest oceną jakości inwestycji. Fundusze indeksowe nie analizują spółek tak jak robią to indywidualni inwestorzy: nie porównują wzrostu, zysków ani wyceny. Kupują, bo tak nakazują im zasady indeksu.

Inny indeks pokazuje, że kluczowa jest rentowność

W tej sytuacji widać różnicę w podejściu największych indeksów. S&P 500, który jest benchmarkiem śledzonym przez dużą część kapitału emerytalnego, pozostawia SpaceX poza swoim składem.

S&P Global's S&P Dow Jones Indices nie zdecydował się poluzować standardów dla SpaceX i utrzymał wymóg rentowności. Aby zakwalifikować się do indeksu, spółka musi mieć cztery kolejne kwartały dodatnich wyników w ramach ogólnie przyjętych zasad rachunkowości (GAAP). SpaceX nie spełnia tego testu. Spółka straciła około 4,9 mld USD w 2025 r. oraz zanotowała kolejną stratę w 1. kwartale 2026 r.

W praktyce oznacza to kontrast: zasady S&P 500 koncentrują się na regularnych zyskach, a zasady Russell 1000 i Nasdaq-100 nie blokują automatycznych zakupów na tej samej podstawie.

Skąd biorą się wyniki SpaceX

Dzisiaj przychody SpaceX napędza przede wszystkim segment Starlink. W 2025 r. usługa satelitarnego internetu Starlink wygenerowała około 11,4 mld USD przychodów, czyli blisko 61% całkowitych przychodów spółki, i wzrosła o blisko 50% rok do roku.

Dla porównania działalność związana z uruchomieniami (launch) jest mniejsza i wzrosła o około 8%. Łącznie SpaceX przyniosła w 2025 r. około 18,7 mld USD przychodów.

SpaceX zarabia na usługach Starlink, ale ogólnie pozostaje na minusie. Na wynik wpływa przede wszystkim skala wydatków związanych z rakietą Starship oraz wchłonięcie w 2026 r. startupu Elona Muska działającego w obszarze AI, xAI, który spółka zintegrowała wcześniej w tym roku.

Wycena sugeruje, że rynek mocno liczy na przyszłość

Włączenie do indeksów nie zmienia tego, że wycena SpaceX już dziś wygląda na silnie „optymistyczną”. Przy kapitalizacji rynkowej około 2 bln USD spółka notuje wycenę ponad 100 razy większą niż roczne przychody. Skoro spółka nie ma zysku, nie ma też klasycznego wskaźnika P/E (cena do zysku), który zwykle pomaga zakotwiczyć wycenę.

Co to oznacza dla inwestorów

Jeśli inwestujesz przez fundusze powiązane z Russell 1000 albo Nasdaq-100, wkrótce musisz liczyć się z tym, że zostaniesz pośrednim akcjonariuszem SpaceX — niezależnie od tego, czy tego chcesz. Trzeba jednak pamiętać, że samo dodanie do indeksu nie oznacza, że spółka jest warta posiadania.

To, czy SpaceX zasługuje na więcej niż „skrawek” (sliver), który dostajesz przez indeks, zależy od wzrostu Starlinku i drogi spółki do trwałej rentowności, a nie od tego, do którego indeksu właśnie dołączyła.

Notowania po IPO i ruch kursu

SpaceX zadebiutowała na giełdzie 12 czerwca w największej ofercie IPO w historii. Niecałe dwa tygodnie później trafiła do indeksów, które wymuszają zakupy akcji przez fundusze.

Kurs spółki po okresie debiutu wyraźnie się ochłodził. W chwili opisu SpaceX handluje około 153 USD, czyli jest niżej o około jedną trzecią od poziomu około 226 USD z 16 czerwca, czyli szczytu po IPO.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.