HubSpot, Workday i Asana spadają po ostrzeżeniu IBM o wynikach
Spółki technologiczne zaczęły zniżki w popołudniowym handlu po tym, jak IBM wydał drugie kwartalne ostrzeżenie o wynikach. Rynek odebrał to jako sygnał, że klienci biznesowi mogą ciąć budżety na oprogramowanie i przesuwać środki na zakup sprzętu.
Na tej fali spadały m.in. ServiceNow (NYSE: NOW), Workday (NASDAQ: WDAY) oraz Salesforce (NYSE: CRM). Z kolei firmy z obszaru cyberbezpieczeństwa rosły, w tym CrowdStrike (NASDAQ: CRWD), Okta (NASDAQ: OKTA) i Zscaler (NASDAQ: ZS).
Taki przebieg notowań pokazuje wyraźną różnicę w tym, jak rynek traktuje różne kategorie oprogramowania pod presją makroekonomiczną. IBM wstępnie podał skorygowane zyski w wysokości 2,93 USD na akcję oraz 17,2 mld USD przychodów w drugim kwartale, co było poniżej oczekiwań Wall Street — odpowiednio 3,01 USD zysku na akcję i 17,86 mld USD przychodów.
W liście do inwestorów prezes Arvind Krishna wyjaśnił, że niedoszacowanie wynikało z nagłego przestawienia priorytetów budżetowych pod koniec czerwca. Klienci przesunęli wydatki inwestycyjne (CAPEX) na serwery, pamięć masową i układy pamięci (memory chips), aby zabezpieczyć dostawy sprzętu o ograniczonej dostępności — przez co „liczne duże transakcje” zostały wstrzymane.
Wstępne ostrzeżenie IBM jest też dowodem na obawy, które wywierały presję na wyceny oprogramowania przez cały rok: ogromne nakłady potrzebne do budowy infrastruktury sprzętowej pod sztuczną inteligencję mogą „zjadać” tradycyjne budżety IT. W praktyce, gdy CIO (dyrektorzy IT) muszą wybierać między pozyskaniem rzadkich układów pamięci a podpisaniem nowych kontraktów na systemy typu enterprise workflow (oprogramowanie wspierające procesy pracy), aktualizacja sugeruje, że hardware może wygrywać. Ponieważ IBM ma szeroką ekspozycję na wydatki przedsiębiorstw, jego ostrzeżenie wskazuje na możną niekorzystną tendencję (headwind) dla szerszego sektora SaaS (oprogramowania jako usługi).
Rynek bywa nadmiernie reaktywny na informacje, a duże spadki cen mogą stwarzać okazje do zakupu wysokiej jakości spółek.
Na wynikach tej informacji ucierpiały m.in. następujące spółki:
- HubSpot (NYSE: HUBS) spadł o 3,5%.
- Workday (NASDAQ: WDAY) spadł o 3,5%.
- Asana (NYSE: ASAN) spadła o 3,1%.
Przyglądamy się Workday (WDAY)
Akcje Workday są bardzo zmienne i w ciągu ostatniego roku miały 26 ruchów przekraczających 5%. Na tym tle dzisiejsza zmiana sugeruje, że rynek uznał tę informację za istotną, ale nie na tyle, by fundamentalnie zmieniła to postrzeganie biznesu.
Wcześniej duży ruch, o którym pisaliśmy, miał miejsce dzień temu, gdy spółka zyskała 4,2%. Powodem była kontynuacja rotacji inwestorów do wyprzedanych (oversold) spółek z sektora oprogramowania dla przedsiębiorstw, w warunkach realizacji zysków na akcjach firm z branży półprzewodników.
Gdy Nasdaq się cofał, a liderzy półprzewodników, tacy jak Micron (-4%), spadali, duże spółki SaaS spotkały się z mocniejszym popytem. ServiceNow (NYSE: NOW) wzrósł o 4,3%, a Salesforce (NYSE: CRM) podskoczył o 2,4%. Do rozbieżności doszło na tle rosnących cen ropy oraz napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, które ciążyły szerszym indeksom. Wygląda na to, że transakcje związane z AI przesuwają się z warstwy infrastruktury do warstwy aplikacji.
Po miesiącach płacenia premii za mnożniki za układy potrzebne do budowy infrastruktury pod sztuczną inteligencję inwestorzy zaczęli przenosić kapitał do spółek software’owych, które faktycznie na niej zarabiają.
Na początku 2026 roku spółki software’owe odnotowały silną kompresję wycen, określaną jako „SaaSpocalypse”. Było to napędzane obawami, że agenci AI zniszczą tradycyjne modele licencjonowania oprogramowania „per seat” (za liczbę stanowisk). Późniejsze dane, w tym podniesienie przez ServiceNow celu dla kontraktu Now Assist AI do 1,5 mld USD oraz skalowanie przez Salesforce platformy Agentforce, pokazały jednak, że liderzy potrafią sprzedawać AI jako droższy dodatek zamiast patrzeć, jak zaczyna kanibalizować podstawową działalność.
Ponieważ dostawcy enterprise SaaS mają zastrzeżone dane i codzienne procesy biznesowe, są postrzegani jako „warstwa sterująca” przy wdrażaniu AI. Przy rozciągniętych wycenach spółek półprzewodnikowych kapitał nadal szukał „margin of safety” (bezpieczniejszego poziomu dzięki wycenie) w spółkach jakościowych, których forwardowe mnożniki (prognozowane mnożniki) są obniżone. Ryzyka jednak pozostają: jeśli presja makroekonomiczna zmusi CIO do dalszej konsolidacji dostawców, spółki z „drugiego szeregu” bez jasnego sposobu na monetyzację AI mogą nadal mieć trudniej.
Workday jest o 32,2% niżej od początku roku, a kurs wynosi 139,60 USD za akcję. Spółka handluje 43,6% poniżej swojego 52-tygodniowego maksimum na poziomie 247,69 USD z września 2025. Inwestorzy, którzy przed 5 laty kupili akcje Workday o wartości 1 000 USD, dziś widzieliby jedynie około 601,62 USD wartości.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.