GoPro rośnie o 22%, a Markiplier zostaje największym pojedynczym akcjonariuszem
Akcje GoPro (NASDAQ: GPRO) mocno zyskują w poniedziałek po tym, jak Bloomberg poinformował, że Mark Fischbach, znany w internecie jako Markiplier, został największym pojedynczym akcjonariuszem spółki. W handlu w środku dnia kurs rósł o 22%, do 0,73 USD. To duża reakcja jak na spółkę o bardzo małej kapitalizacji, której akcje kosztują mniej niż 1 USD i która od prawie dwóch lat ma trudności z utrzymaniem zainteresowania inwestorów.
Szeroki rynek zachowuje się znacznie spokojniej. ETF SPDR S&P 500 ETF Trust (NYSEARCA: SPY) tracił 0,6%, do 764,93 USD. Poniedziałkowy ruch akcji GoPro wynika więc przede wszystkim z informacji o strukturze akcjonariatu, a nie z korzystnych czynników makroekonomicznych. Do piątkowego zamknięcia kurs GoPro spadał od początku roku o 57%, co pokazuje skalę poniedziałkowego odbicia.
Pakiet Markipliera wywołuje zwyżkę
Fischbach nabył 8,5% akcji GoPro. To nietypowa inwestycja, ponieważ jego publiczność w dużej mierze pokrywa się z grupą klientów korzystających z kamer sportowych. Fischbach nie zamierza jednak prowadzić aktywistycznej kampanii. Określił zakup jako inwestycję wynikającą z przekonania, że spółka, z której sam korzysta, jest niedowartościowana i powinna przetrwać. Nie ma informacji, aby domagał się miejsca w radzie dyrektorów lub zmian operacyjnych.
„Zobaczyłem akcje i ich cenę, i pomyślałem: wygląda na to, że są niedowartościowane” – powiedział Fischbach. Dodał: „Przygotowywałem to w tle od pewnego czasu. Chcę, żeby spółka odniosła sukces”.
W tym roku Fischbach zaangażował się także w produkcję filmową. Horror „Iron Lung” przyniósł ponad 50 mln USD przy budżecie wynoszącym 3 mln USD. Dało mu to nowe środki, które może przeznaczyć na inwestycje.
Mały pakiet, duża reakcja
Reakcja rynku pokazuje, jak niewielkie jest obecnie zainteresowanie akcjami GoPro. Kapitalizacja spółki wynosi około 110 mln USD, podczas gdy dwanaście lat temu sięgała około 13 mld USD. W takich warunkach zakup 8,5% akcji przez jednego rozpoznawalnego inwestora może podnieść kurs o kilkanaście procent podczas jednej sesji.
Podstawowe wyniki GoPro nadal są słabe. W ostatnim kwartale spółka poniosła 51 mln USD straty. Przychody w II kwartale 2026 r. wyniosły 104,93 mln USD i były o 31,3% niższe niż rok wcześniej. Sprzedaż kamer do klientów końcowych spadła o 38%, do około 291 tys. sztuk.
Zarząd wyraził również poważne wątpliwości dotyczące zdolności spółki do kontynuowania działalności. W tym roku GoPro zwolniło 23% pracowników i analizowało możliwość sprzedaży firmy. Założyciel oraz dyrektor generalny Nick Woodman udzielał spółce finansowania poprzez zakup jej akcji.
Konkurenci wyznaczają tło
GoPro działa w trudnym otoczeniu konkurencyjnym. Sony Group (NYSE: SONY) dominuje w łańcuchu dostaw przetworników obrazu wykorzystywanych w kamerach sportowych. Z kolei Garmin (NYSE: GRMN) zbudował silną pozycję w urządzeniach dla miłośników aktywności na świeżym powietrzu, sportu i przygody.
Sony i Garmin są notowanymi na giełdzie spółkami wielokrotnie większymi od GoPro. GoPro konkuruje z nimi o miejsce na półkach sklepowych, uwagę deweloperów oraz środki na badania i rozwój, ale nie ma skali pozwalającej dorównać większym rywalom.
Zakup akcji przez Markipliera poprawia nastawienie inwestorów, ale nie rozwiązuje podstawowych problemów spółki. Pakiet odpowiadający 8,5% udziałów w spółce wartej około 110 mln USD jest niewielki w ujęciu bezwzględnym. Nie zmienia też sytuacji związanej z kwartalnym zużyciem gotówki, ujemnym kapitałem własnym akcjonariuszy ani problemem utrzymania notowań na giełdzie.
Akcje GoPro są notowane poniżej 1 USD, przez co spółka nie spełnia wymogów Nasdaq dotyczących minimalnej ceny akcji. Aby rozwiązać ten problem, kurs musiałby odzyskać poziom 1 USD i utrzymać się powyżej niego. Samo poparcie jednego rozpoznawalnego akcjonariusza może nie wystarczyć.
Na co zwrócić uwagę
Inwestorzy będą obserwować, czy poniedziałkowy wzrost utrzyma się do końca sesji. W przypadku spółek kosztujących mniej niż 1 USD, których kurs rośnie o 20% po ujawnieniu zakupu przez jednego inwestora, część zwyżki często znika przed zamknięciem rynku.
Ważniejsze będzie to, jakie decyzje przyniesie trwający przegląd strategiczny prowadzony przez radę dyrektorów. Znaczenie mają także informacje dotyczące zdolności GoPro do dalszego działania oraz tempo zużywania gotówki.
W tej sytuacji szczególnie ważne jest odpowiednie określenie wielkości pozycji. Akcje kosztujące mniej niż 1 USD, których kurs rośnie o 20% po ujawnieniu zakupu przez jednego akcjonariusza, charakteryzują się dużą zmiennością i niewielkim wsparciem ze strony rynku. Ponieważ kwestia spełniania wymogów giełdowych pozostaje otwarta, każdą ekspozycję należy ustalać z założeniem, że cały wzrost może się odwrócić. Pojedynczy wspierający akcjonariusz poprawił nastroje, ale problemy bilansowe spółki pozostały takie same jak w piątek.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.