Goldman Sachs podnosi prognozę dostaw Tesli na II kwartał do 420 tys. aut; robotaxi raczej nie wcześniej niż w 2027
Tesla otrzymała wsparcie od analityków: Goldman Sachs podniósł prognozę dostaw jej elektrycznych aut na II kwartał do 420 000 sztuk z 405 000. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na wyraźną poprawę w Europie.
W praktyce to ważna informacja dla inwestorów, bo Tesla sprzedaje bezpośrednio do klientów, a publikowane dane o „dostawach” są jednocześnie wolumenem sprzedaży. Jeśli korekta prognozy okaże się trafna, oznacza to wzrost r/r o 9,3%, mimo że w tym kwartale firma zakończyła produkcję Modelu S i Modelu X.
Podniesiona prognoza 420 000 sztuk oznacza także wzrost sekwencyjny o 17,3% względem wyników z I kwartału. Przekłada się to ponadto na szacunkowe około 778 000 dostaw w pierwszej połowie roku, czyli o 7,9% więcej niż w pierwszej połowie 2025 r.
Dwie interpretacje sygnału o poprawie w 2026
Pierwsza interpretacja dotyczy dyskusji z ubiegłego roku o ewentualnych „szkodach wizerunkowych” związanych z działalnością polityczną Elona Muska. Zwraca się uwagę, że w USA sprzedaż Modelu 3 utrzymywała się w 2025 r. na stabilnie dobrym poziomie, podczas gdy Model Y radził sobie słabiej. Jeśli więc konsumenci nie przypisują poglądów politycznych modelom samochodów (tj. nie traktują Modelu Y jako bardziej „politycznego” od Modelu 3), to wniosek o ograniczonych skutkach wizerunkowych po stronie Muska zyskuje dodatkowe potwierdzenie. Szczególna siła Tesli w Europie w 2026 r. dodatkowo wspiera tę tezę.
Druga, bardziej prawdopodobna, tłumacząca odbicie w 2026 r. zakłada, że odświeżenie Modelu Y spowolniło sprzedaż w pierwszej połowie 2025 r., a teraz sprzedaż (w ocenie analityków prawdopodobnie najlepiej sprzedającego się auta na świecie) „normalizuje się”.
Optimus i robotaxi jako klucz do wyceny Tesli
Sama poprawa dostaw aut jest korzystna, ale w dłuższym horyzoncie inwestorzy mają patrzeć głównie na dwa filary: rozwój usługi robotaxi i projekt Optimusa. To one — według logiki stojącej za wyceną Tesli przez rynek — mają stanowić realne długoterminowe katalizatory, a ich postęp może silnie wpływać na kurs akcji.
W przypadku Optimusa Elon Musk mówił podczas ostatniego calla z wynikami, że firma chce przesunąć pokaz najnowszej wersji Optimusa (v3) do czasu rozpoczęcia produkcji — „gdzieś w okolicach końca lipca / sierpnia”. Skoro jest czerwiec, inwestorzy mogą spodziewać się zapowiedzi w nadchodzących miesiącach.
Jeśli chodzi o robotaxi, tempo wdrożeń rozczarowuje część inwestorów, którzy widzą ryzyko zastoju. Kluczowe jest jednak to, co komunikowała strona zarządcza: Tesla nie zamierza wdrażać na dużą skalę „FSD Robotaxi bez nadzoru” do czasu, aż pojawią się nowe usprawnienia pełnego oprogramowania Full Self-Driving (FSD), które trzeba będzie napisać, zwalidować i opublikować.
Jak wynika z planu rozwoju, te usprawnienia prawdopodobnie zwiążą się z wersją v15 FSD, która ma trafić najwcześniej pod koniec 2026 r. albo na początku 2027 r. To sugeruje, że scenariusz zakładający szybkie, znaczące uruchomienia robotaxi „tu i teraz” w 2026 r. jest mało prawdopodobny. Duża, oczekiwana przez wielu inwestorów skala wdrożeń raczej nie pojawi się wcześniej niż w 2027 r.
Co powinni monitorować inwestorzy
Podniesienie prognozy dostaw jest dobrym sygnałem dla historii inwestycyjnej Tesli i powinno wspierać oczekiwania dotyczące sprzedaży aut. Jednocześnie rynek będzie koncentrował się na postępach w robotaxi i Optimusie, bo to właśnie rozwój tych inicjatyw może być decydujący dla zmiany nastrojów i wyceny spółki w kolejnych kwartałach.
Dyskusje o GS na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.