Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Goldman Sachs podnosi prognozę dostaw Tesli na II kwartał do 420 tys. aut; robotaxi raczej nie wcześniej niż w 2027

Redakcja InwestHub · 19 czerwca 2026 05:09

Tesla otrzymała wsparcie od analityków: Goldman Sachs podniósł prognozę dostaw jej elektrycznych aut na II kwartał do 420 000 sztuk z 405 000. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na wyraźną poprawę w Europie.

W praktyce to ważna informacja dla inwestorów, bo Tesla sprzedaje bezpośrednio do klientów, a publikowane dane o „dostawach” są jednocześnie wolumenem sprzedaży. Jeśli korekta prognozy okaże się trafna, oznacza to wzrost r/r o 9,3%, mimo że w tym kwartale firma zakończyła produkcję Modelu S i Modelu X.

Podniesiona prognoza 420 000 sztuk oznacza także wzrost sekwencyjny o 17,3% względem wyników z I kwartału. Przekłada się to ponadto na szacunkowe około 778 000 dostaw w pierwszej połowie roku, czyli o 7,9% więcej niż w pierwszej połowie 2025 r.

Dwie interpretacje sygnału o poprawie w 2026

Pierwsza interpretacja dotyczy dyskusji z ubiegłego roku o ewentualnych „szkodach wizerunkowych” związanych z działalnością polityczną Elona Muska. Zwraca się uwagę, że w USA sprzedaż Modelu 3 utrzymywała się w 2025 r. na stabilnie dobrym poziomie, podczas gdy Model Y radził sobie słabiej. Jeśli więc konsumenci nie przypisują poglądów politycznych modelom samochodów (tj. nie traktują Modelu Y jako bardziej „politycznego” od Modelu 3), to wniosek o ograniczonych skutkach wizerunkowych po stronie Muska zyskuje dodatkowe potwierdzenie. Szczególna siła Tesli w Europie w 2026 r. dodatkowo wspiera tę tezę.

Druga, bardziej prawdopodobna, tłumacząca odbicie w 2026 r. zakłada, że odświeżenie Modelu Y spowolniło sprzedaż w pierwszej połowie 2025 r., a teraz sprzedaż (w ocenie analityków prawdopodobnie najlepiej sprzedającego się auta na świecie) „normalizuje się”.

Optimus i robotaxi jako klucz do wyceny Tesli

Sama poprawa dostaw aut jest korzystna, ale w dłuższym horyzoncie inwestorzy mają patrzeć głównie na dwa filary: rozwój usługi robotaxi i projekt Optimusa. To one — według logiki stojącej za wyceną Tesli przez rynek — mają stanowić realne długoterminowe katalizatory, a ich postęp może silnie wpływać na kurs akcji.

W przypadku Optimusa Elon Musk mówił podczas ostatniego calla z wynikami, że firma chce przesunąć pokaz najnowszej wersji Optimusa (v3) do czasu rozpoczęcia produkcji — „gdzieś w okolicach końca lipca / sierpnia”. Skoro jest czerwiec, inwestorzy mogą spodziewać się zapowiedzi w nadchodzących miesiącach.

Jeśli chodzi o robotaxi, tempo wdrożeń rozczarowuje część inwestorów, którzy widzą ryzyko zastoju. Kluczowe jest jednak to, co komunikowała strona zarządcza: Tesla nie zamierza wdrażać na dużą skalę „FSD Robotaxi bez nadzoru” do czasu, aż pojawią się nowe usprawnienia pełnego oprogramowania Full Self-Driving (FSD), które trzeba będzie napisać, zwalidować i opublikować.

Jak wynika z planu rozwoju, te usprawnienia prawdopodobnie zwiążą się z wersją v15 FSD, która ma trafić najwcześniej pod koniec 2026 r. albo na początku 2027 r. To sugeruje, że scenariusz zakładający szybkie, znaczące uruchomienia robotaxi „tu i teraz” w 2026 r. jest mało prawdopodobny. Duża, oczekiwana przez wielu inwestorów skala wdrożeń raczej nie pojawi się wcześniej niż w 2027 r.

Co powinni monitorować inwestorzy

Podniesienie prognozy dostaw jest dobrym sygnałem dla historii inwestycyjnej Tesli i powinno wspierać oczekiwania dotyczące sprzedaży aut. Jednocześnie rynek będzie koncentrował się na postępach w robotaxi i Optimusie, bo to właśnie rozwój tych inicjatyw może być decydujący dla zmiany nastrojów i wyceny spółki w kolejnych kwartałach.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.