Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 9 sierpnia 2026 22:01

Amerykański rynek akcji może po Święcie Pracy w USA wejść w trudniejszy okres. Tony Pasquariello, globalny szef obsługi klientów funduszy hedgingowych w Goldman Sachs, uważa jednak, że silne wyniki spółek i korzystne warunki techniczne powinny podtrzymać szerszy rynek byka.

W notatce dla klientów z 7 sierpnia Pasquariello napisał, że wybicie indeksu S&P 500 (SP500) z trwającej kilka miesięcy konsolidacji wzmacnia jego pozytywne nastawienie do akcji. Jego zdaniem we wrześniu rynek może odczuć presję ze strony większej podaży oraz niekorzystnych tendencji sezonowych. Nie uważa jednak, by te czynniki miały zakończyć szerszy trend wzrostowy.

„Zarówno fundamenty, jak i analiza techniczna przemawiają za dalszym trwaniem szerszego trendu wzrostowego” – ocenił Pasquariello.

Inwestorzy mają przewagę pozycji wzrostowych, ale ich zaangażowanie jest lepiej zrównoważone

Rozmowy z klientami oraz aktywność handlowa Goldman Sachs wskazują, że inwestorzy nadal mają łącznie więcej pozycji nastawionych na wzrost niż na spadek. Jednocześnie ich zaangażowanie jest mniej rozciągnięte niż pod koniec drugiego kwartału.

Pasquariello ocenił, że w lipcu doszło do „bardzo znaczącego transferu ryzyka”, który lepiej zrównoważył rynek przed rozpoczęciem sierpnia.

Mniej zatłoczone pozycje mogą częściowo wyjaśniać ponowny wzrost popytu na akcje wraz ze wzrostem rynku. W minionym tygodniu wyraźnie spadła krótkoterminowa skośność rynku opcji na S&P 500. Skośność opcji to różnica w oczekiwanej zmienności, a tym samym w cenach, między porównywalnymi opcjami sprzedaży i kupna.

Według Pasquariello we wtorek odnotowano rekordowy obrót opcjami kupna na S&P 500. Inwestorzy szybciej reagujący na zmiany rynku rozpoczęli sierpień z mniejszym zaangażowaniem, ale zaczęli ponownie kupować, gdy ceny rosły.

Wzrost zysków pozostaje podstawą argumentów za hossą

Zdaniem Pasquariello jednym z najmocniejszych argumentów za utrzymaniem pozytywnego nastawienia do rynku są zyski spółek.

Wzrost zysków spółek z indeksu S&P 500 utrzymywał się na wyjątkowo wysokim poziomie przez siedem kolejnych kwartałów. W pierwszym i drugim kwartale zyski rosły średnio o 25% rok do roku po wyłączeniu spółek prywatnych.

Zespół Goldman Sachs zajmujący się strategią portfelową na rynku amerykańskim oczekuje, że w przyszłym roku wzrost zysków ponownie będzie dwucyfrowy.

„Historia pokazuje jasno: przeciwstawianie się takiej skali wzrostu zysków może być bardzo ryzykowne” – napisał Pasquariello.

Pozostaje pytanie, czy inwestorzy rozczarują się, gdy wzrost zysków nieuchronnie spowolni.

Strateg Goldman Sachs Ben Snider oczekuje, że w przyszłym roku tempo wzrostu zysków spadnie. Wśród przyczyn wymienia słabnący impuls fiskalny oraz wolniejszy wzrost wydatków kapitałowych na sztuczną inteligencję.

Wydatki na sztuczną inteligencję odpowiadają obecnie za około połowę wzrostu zysków spółek z indeksu S&P 500. W miarę jak inwestycje te rosną i coraz bardziej zależą od finansowania zewnętrznego, utrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu będzie trudniejsze.

Pasquariello nadal dostrzega jednak powody do optymizmu. Z historycznego punktu widzenia spowolnienie wzrostu zysków, jeśli nadal pozostaje on dodatni, zmieniało przede wszystkim liderów rynku, a nie jego ogólny kierunek.

Konsensus prognoz już zakłada pewne spowolnienie. Spółki mają więc przestrzeń do przebijania oczekiwań, podobnie jak podczas sezonu publikacji wyników za drugi kwartał.

Nvidia ponownie przyciąga uwagę inwestorów

Pasquariello zwrócił także uwagę na Nvidię (NVDA), którą określił jako spółkę wyznaczającą kierunek dla obecnej epoki rynkowej.

Zauważył, że Nvidia otrzymywała ostatnio zaskakująco mało uwagi, nawet w rozmowach z inwestorami w San Francisco. Jej akcje odbiły jednak po cichu o 18% od minimów z poprzedniego tygodnia.

Nvidia ma opublikować wyniki 26 sierpnia, w tym samym tygodniu, w którym odbędzie się sympozjum Rezerwy Federalnej w Jackson Hole. Pasquariello uważa, że w związku z tymi wydarzeniami płynność rynku może się pogorszyć.

Połączenie obu wydarzeń może sprawić, że końcówka sierpnia będzie ważnym testem dla rynku, który odzyskał wzrostową dynamikę.

Inwestorzy ponownie zwiększają zaangażowanie w złoto

Pasquariello wskazał również na odnowione zainteresowanie złotem (XAUUSD:CUR). W środę metal zanotował najsilniejszy jednodniowy wzrost od sześciu miesięcy. Skośność rynku opcji przesunęła się na korzyść opcji kupna, a cena złota odzyskała 50-dniową średnią kroczącą.

Tony Kim, starszy trader Goldman Sachs, ocenił, że obecne pozycjonowanie uczestników rynku złota wynosi 3 w skali, na której styczeń oznaczał bardzo bycze nastawienie ocenione na 10.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni zaangażowanie wzrosło umiarkowanie. Kim częściowo przypisał tę zmianę przesunięciu przez Rezerwę Federalną możliwości rozpoczęcia cyklu zacieśniania polityki pieniężnej na dalszą przyszłość oraz rosnącym oczekiwaniom na rozwiązanie kwestii związanych z cieśniną Ormuz.

Według Kima zakupy złota przez banki centralne pomogły zbudować poziom wsparcia w okolicach 4 000 USD, a chińscy spekulanci niedawno wrócili na rynek. Rosnąca zmienność oraz słabsza korelacja złota z realnymi stopami procentowymi i rynkami walutowymi również zwiększyły zaufanie do tego ruchu.

Głównym zagrożeniem dla tej perspektywy byłoby wznowienie działań zbrojnych między USA a Iranem. Mogłoby ono zakłócić transport surowców energetycznych i podnieść cenę ropy powyżej 100 USD za baryłkę – powiedział Kim.

Fundusze hedgingowe ograniczają zaangażowanie w spółki o wysokiej dynamice

Pasquariello poinformował o wyraźnym ograniczeniu zaangażowania w spółki o wysokiej dynamice wzrostu cen akcji przez zarówno systematyczne, jak i fundamentalne fundusze hedgingowe typu long-short. Fundusze systematyczne nadal mają większe zaangażowanie w tego typu akcje, ale ich dźwignia finansowa spadła znacząco w porównaniu z niedawnymi szczytami.

Fundusze fundamentalne typu long-short również zmniejszyły zaangażowanie w spółki o wysokiej dynamice po jego gwałtownym wzroście na początku tego roku.

Dane o pozycjonowaniu wspierają szerszą ocenę Pasquariello, zgodnie z którą inwestorzy nie wchodzą w kolejną fazę wzrostów z tak dużym skupieniem pozycji w tych samych transakcjach, jak wcześniej w tym roku.

Nie oznacza to, że oczekuje on nieprzerwanego wzrostu. Podaż i czynniki sezonowe mogą sprawić, że po Święcie Pracy rynek będzie musiał „wykonać pewną pracę”, czyli pokonać dodatkowe przeszkody. Przy nadal szybko rosnących zyskach i lepiej zrównoważonych pozycjach Pasquariello traktuje te ryzyka jako możliwe przerwy w hossie, a nie sygnały, że trend wzrostowy dobiegł końca.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.