Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

GlobalX wycofuje pozew przeciwko Ascent Global Logistics i kończy umowę brokerską

Redakcja InwestHub · 17 sierpnia 2026 17:30

Operator lotów czarterowych Global Crossing Airlines wycofał pozew o naruszenie umowy przeciwko Ascent Global Logistics, swojemu byłemu największemu akcjonariuszowi. Spółki zakończyły również współpracę w ramach wyłącznej umowy brokerskiej, co zamyka spór, który przyczynił się do utrzymujących się problemów przewoźnika ze zdobywaniem zleceń dla floty cargo.

Global Crossing Airlines, z siedzibą w Miami i działająca pod marką GlobalX, pozwała Ascent Global Logistics 4 czerwca, domagając się 30 mln USD odszkodowania. Spółka twierdziła, że były partner inwestycyjny nie wywiązał się z umowy zobowiązującej go do kierowania zleceń na przewozy lotnicze do GlobalX. Zamiast tego Ascent miał przydzielać loty czarterowe spółce USA Jet Airlines, swojej zależnej linii oferującej ekspresowe przewozy cargo na żądanie i obsługującej wielu klientów z branży motoryzacyjnej.

Szybko pojawiły się sygnały, że GlobalX (OTCQB: JETMF) obawia się prowadzenia sporu z większym partnerem. Formalne porozumienie w sprawie wycofania pozwu i uregulowania różnic między stronami ogłoszono jednak dopiero w ubiegłym tygodniu. Spółki poinformowały, że zakończyły zawartą w 2023 roku wyłączną umowę brokerską. GlobalX uzgodniła także z Ascent warunki spłaty należnych kwot.

Warunków płatności nie ujawniono. Wiadomo było jednak, że Ascent domagał się zapłaty pozostałego salda w wysokości 1,94 mln USD z przedpłaty wynoszącej 2,5 mln USD, którą przekazał GlobalX na realizację lotów cargo dla swoich klientów. GlobalX twierdziła, że Ascent, którego siedziba znajduje się w Belleville w stanie Michigan, skierował do niej zaledwie kilka lotów w ciągu trzech lat.

Większość przychodów GlobalX pochodzi z realizacji zakontraktowanych lotów dla profesjonalnych i akademickich drużyn sportowych, Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych oraz innych grup. Startup posiada także cztery wąskokadłubowe samoloty Airbus A321 przystosowane do przewozu ładunków. Maszyny te nigdy nie zapewniły jednak spółce stałego źródła zleceń cargo, częściowo z powodu działań Ascentu mających utrudniać rozwój GlobalX na północnoamerykańskim regionalnym rynku przewozów.

W marcu GlobalX odstawiła dwa frachtowce A321, ponieważ niewielka liczba zleceń sprawiała, że ich eksploatacja była nieopłacalna.

W drugim kwartale zakończonym 30 czerwca przychody z przewozów cargo spadły o 2,9 mln USD, czyli o około 50% rok do roku, wynika z opublikowanych w środę wyników.

„W działalności cargo warunki na rynku frachtowym nie poprawiły się znacząco w porównaniu z przewozami pasażerskimi. Nadwyżka dostępnej przestrzeni ładunkowej i niższe stawki rynkowe nadal obniżają wykorzystanie samolotów i wyniki finansowe. Cargo pozostaje obciążeniem dla rezultatów w krótkim terminie, dlatego nadal traktujemy przewozy pasażerskie jako główny motor ekonomiczny działalności” — powiedział podczas telekonferencji poświęconej wynikom Ryan Goepel, prezes i dyrektor finansowy spółki. Wyjaśnił, że działalność cargo obniża wynik końcowy o około 1 mln USD miesięcznie.

GlobalX wykorzystuje obecnie trzy samoloty cargo A321. Goepel poinformował o tym później w wiadomości e-mail, po tym jak konkurencyjna firma z Miami, 7Air, zleciła na zewnątrz część swojej działalności.

Nowa umowa o świadczenie usług transportowych nie zmienia presji, pod jaką pozostaje działalność cargo GlobalX. Podczas telekonferencji Goepel powiedział, że spółka nadal analizuje różne możliwości dotyczące floty frachtowców. Wśród rozważanych opcji wymienił:

  • odstawienie samolotów,
  • zwrot maszyn leasingodawcom,
  • podnajem,
  • sprzedaż,
  • wykorzystanie silników we własnej flocie pasażerskiej,
  • leasing silników innym liniom pasażerskim.

Żadne z tych rozwiązań nie jest idealne. Leasingodawcy nie chcą odbierać samolotów, a GlobalX prawdopodobnie musiałaby zapłacić karę za wcześniejsze zerwanie umów leasingowych. Linie lotnicze mające doświadczenie w zarządzaniu podnajmem maszyn innym przewoźnikom również nie są chętne do takich transakcji, zwłaszcza że nadal ponoszą ostateczne ryzyko związane z tymi aktywami.

GlobalX przekonała się, jak trudne jest wejście na regionalny rynek przewozów cargo, na którym występuje nadpodaż wąskokadłubowych samolotów. Chodzi między innymi o frachtowce Boeing 737-800 powstałe w wyniku przebudowy, starsze wersje 737, McDonnell Douglas MD-88 oraz inne maszyny mające ponad 30 lat. Działają tam również zasiedziali przewoźnicy korzystający z samolotów całkowicie zamortyzowanych, czyli takich, których wartość księgowa została już w pełni rozliczona.

W podobnym punkcie znalazła się Lufthansa Airlines, która posiada flotę czterech przebudowanych frachtowców A321. Lufthansa Cargo usunęła niedawno logo marki z tych samolotów i próbuje zwrócić je leasingodawcy albo oddać je w podnajem, mimo wcześniejszych zapewnień o planowanym wznowieniu ich eksploatacji.

Goepel powiedział, że jeśli szczyt sezonu wysyłkowego okaże się mocny, linie cargo mogą potrzebować większej przepustowości, niż są w stanie zapewnić ich obecne floty. W takim przypadku GlobalX może otrzymać zapytania o dodatkowe przewozy.

GlobalX zakończyła kwartał stratą w wysokości 1,3 mln USD. Przychody wyniosły 62 mln USD, co oznacza wzrost o 1% rok do roku dzięki działalności pasażerskiej. Zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i kosztami najmu (EBITDAR) spadł o 3%, do 19,3 mln USD. EBITDAR jest często stosowany w branży lotniczej do oceny kondycji finansowej, ponieważ przewoźnicy ponoszą wysokie koszty najmu samolotów. Zarząd przypisał słabsze wyniki dużej koncentracji zaplanowanych prac serwisowych, przez które kilka maszyn pozostawało w kwartale poza eksploatacją.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.