Giełdy odbijają po spadku cen ropy dzięki mediacji na Bliskim Wschodzie
Hutici z Jemenu, związani z Iranem, zapowiedzieli nałożenie blokady morskiej na Arabię Saudyjską. To może spowodować dalsze zakłócenia w dostawach energii. Jednocześnie trwają wysiłki, by ożywić kruche zawieszenie broni.
Wysokiej rangi irański urzędnik poinformował, że Teheran otrzymał propozycję od mediatorów dotycząca 10-dniowego zawieszenia broni. Ma to utorować drogę do trwałego porozumienia zakończającego wojnę, która rozpoczęła się 28 lutego po atakach USA i Izraela na Iran.
Kontrakty na ropę Brent potaniały o 0,6% do 88,72 USD za baryłkę. W poprzedniej sesji Brent sięgnął poziomu 91,42 USD za baryłkę, najwyższego od miesiąca.
"Wygląda na to, że nie mamy do czynienia z całkowitym załamaniem. Wciąż istnieją kanały do prowadzenia rozmów, co jest dobrą wiadomością. Na ile będą one skuteczne, to inna sprawa" — powiedział David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation.
Na rynkach akcji europejski indeks STOXX 600 wzrósł o 0,2%. Kontrakty terminowe (futures) wskazujące na indeks Nasdaq, skupiony na spółkach technologicznych, zyskały 1,4%, co sugerowało odbicie przy otwarciu notowań w USA.
Na rynkach azjatyckich w nocy japoński Nikkei zyskał 3%, a południowokoreański KOSPI, charakteryzujący się dużą zmiennością, urósł o 4,5%.
Uwagę przykuły też działania handlowe USA. Prezydent Donald Trump nałożył 50% taryfy na import z Kanady o wartości około 20 mld USD, argumentując dyskryminujące traktowanie produktów amerykańskich. Negocjacje w ramach USMCA trwają, a Stany Zjednoczone wyraźnie wyłączyły z nich Kanadę.
Reakcja dolara kanadyjskiego i kanadyjskich obligacji była umiarkowana. Kontrakty terminowe na indeks giełdy w Toronto wzrosły o 0,3% po tym, jak indeks zamknął się w poniedziałek na najniższym poziomie od 12 dni.
Morrison dodał, że panuje przekonanie, iż zapowiedź taryf zostanie złagodzona i ostatecznie nie przybierze pełnej skali 50%.
W centrum uwagi inwestorów w tym tygodniu będą wyniki kwartalne spółek, w tym Alphabet i Intel. Raporty te mają pokazać wpływ wojny oraz zweryfikować, czy popyt na rozwiązania AI uzasadnia bardzo wysokie oczekiwania zysków za II kwartał.
Lipiec był trudnym miesiącem dla globalnych spółek technologicznych. Inwestorzy martwią się wysokimi wycenami i tym, czy inwestycje w infrastrukturę AI przełożą się na realne wyniki. Nawet mocne raporty azjatyckich liderów chipów, Samsung Electronics i TSMC, nie zdołały uspokoić oczekiwań.
"Chociaż popyt na sprzęt AI pozostaje bardzo wysoki, a firmy ledwo nadążają z podażą, oczekiwania inwestorów wobec wyników stały się niezwykle wygórowane, co czyni sektor podatnym nawet na niewielkie korekty prognoz" — powiedział Fred Neumann, główny ekonomista HSBC na Azję w Hongkongu. Dodał też, że tło ekonomiczne staje się trudniejsze.
Napięcia między USA a Iranem odnowiły obawy o inflację i pchnęły rentowności amerykańskich obligacji w górę. Rentowność 2-letnich obligacji wynosiła 4,2%, czyli była niższa o 2 punkty bazowe w ciągu dnia, po poniedziałkowej wyprzedaży, która wcześniej podniosła rentowności o 4 punkty bazowe.
Rynki pieniężne wyceniają co najmniej jedno podwyższenie stóp przez Fed w tym roku oraz około 20% prawdopodobieństwo drugiego podwyższenia.
Dolar był nieco słabszy, ale wciąż blisko tygodniowego maksimum wobec większości głównych walut. Euro kosztowało 1,142 USD, a japoński jen oscylował wokół 162,67 JPY za dolara, co wciąż znajduje się blisko 40-letnich minimów i utrzymuje ryzyko interwencji ze strony Tokio.
Funt szterling tracił po nominacji Johna Healeya na nowego ministra finansów przez premiera Andy'ego Burnhama. Funt kosztował 1,343 USD i zmierzał do czwartego z rzędu dziennego spadku. Burnham zapowiedział, że będzie trzymać się reguł fiskalnych poprzedniego rządu, choć wykorzysta dopuszczalne w nich elastyczności.
Dyskusje o GOOGL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.