Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Gdzie będą akcje SpaceX za 5 lat?

Redakcja InwestHub · 13 lipca 2026 09:50

SpaceX weszła na giełdę w czerwcu. W pierwszych tygodniach kurs najpierw gwałtownie wzrósł, a potem spadł — obecna cena przybliża wycenę spółki do 2 bilionów USD. To niezwykle wysoka wycena jak na firmę, która wciąż generuje straty.

Przyszłość SpaceX w zasadzie sprowadza się do trzech kwestii.

  • Starlink. Usługa internetu satelitarnego przekroczyła 10 milionów aktywnych klientów wcześniej w tym roku i wygenerowała ponad 11 mld USD przychodów w 2025 r., co stanowiło około 61% przychodów spółki. Starlink to centrum generujące gotówkę, które umożliwia realizację pozostałych ambicji SpaceX. Jego zdolność do utrzymania cen (pricing power) nie została jeszcze w pełni przetestowana. Wraz ze wzrostem konkurencji ze strony innych sieci satelitarnych i naziemnych SpaceX może stanąć przed wyborem: szybciej zdobywać subskrybentów kosztem obniżania cen albo chronić ceny i marże kosztem wolniejszego wzrostu.
  • Starship. To gigantyczna, wielokrotnego użytku rakieta, zaprojektowana, by znacznie obniżyć koszt wynoszenia ładunków na orbitę. Jeśli SpaceX zwiększy częstotliwość startów i obniży koszty, wzmocni to cały biznes: pozwoli na więcej satelitów Starlink, więcej ładunków komercyjnych i więcej kontraktów rządowych. Jednak Starship wymaga dużych nakładów kapitałowych i nadal musi udowodnić swoją skuteczność.
  • Ambicje związane ze sztuczną inteligencją (AI) i programem marsjańskim. SpaceX przejęła w tym roku start-up xAI, a segment AI wygenerował 818 mln USD przychodów oraz 2,5 mld USD straty operacyjnej w pierwszym kwartale. Do tego dochodzą ogromne, długoterminowe koszty programu marsjańskiego. Te przedsięwzięcia mogą pochłaniać znaczną część gotówki, którą produkuje Starlink.

Zasadniczo scenariusz byka i scenariusz niedźwiedzia opierają się na tych samych faktach. Starlink finansuje ambicje, a te ambicje mogą albo potęgować przewagi SpaceX, albo pochłonąć jego zyski.

Spójrzmy na liczby. W ciągu ostatnich 12 miesięcy SpaceX wygenerowała około 19 mld USD przychodów, rosnąc ponad 30%. Jeśli tempo wzrostu utrzyma się mniej więcej w tym zakresie przez pięć lat, przychody mogłyby sięgnąć około 70 mld USD do 2031 r. To imponujący wynik i prawdopodobnie bliższy scenariuszowi optymistycznemu niż pesymistycznemu.

Nawet przy takim wzroście wycena stawia wysokie wymagania. Przy 70 mld USD przychodów spółka musiałaby osiągać solidną marżę netto, żeby uzasadnić wycenę 2 bilionów USD. Przyjmując 20% marży netto — co byłoby bardzo dobrym rezultatem dla kapitałochłonnej branży kosmicznej — zysk netto wyniósłby około 14 mld USD. W takiej sytuacji kapitalizacja rynkowa na poziomie 2 bilionów USD dałaby wskaźnik ceny do zysku (P/E) przekraczający 100 razy perspektywiczne zyski za pięć lat.

Innymi słowy, nawet silne pięć lat mogłoby jedynie uzasadnić dzisiejszą cenę, a nie przynieść z niej dodatkowych, dużych zwrotów. Jeśli wzrost Starlinka spowolni wskutek nasycenia najbogatszych rynków albo jeśli Starship i xAI nadal będą pochłaniać dużo gotówki, przychody mogą być znacznie niższe niż 70 mld USD, a cena akcji znacząco ucierpieć.

Wniosek? Zakres możliwych wyników jest wyjątkowo szeroki. Najlepsza ocena jest taka: biznes najprawdopodobniej będzie znacznie większy w 2031 r., ale kurs akcji może nie odzwierciedlić tego w takim stopniu, jak oczekują dzisiejsi nabywcy, ponieważ dużo wzrostu jest już uwzględnione w cenie. To nie czyni SpaceX złą spółką — czyni ją wysoko wycenioną. Gdybym posiadał jej akcje, utrzymywałbym małą pozycję i traktował następne pięć lat jako zakład o wykonanie, na którym mogę sobie pozwolić, by się mylić.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.