Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

FOMC ma utrzymać stopy i usunąć „bias łagodzący” przed pierwszym spotkaniem Kevina Warsha

Redakcja InwestHub · 16 czerwca 2026 19:28

Posiedzenie FOMC odbywa się w momencie, gdy rynki rozliczają skutki wygaszania wojny na linii USA–Iran. Mimo to większość uczestników rynku spodziewa się, że bank centralny utrzyma benchmarkowy poziom stopy procentowej bez zmian, w przedziale 3,50%–3,75%. W praktyce oznacza to, że uwaga przesunie się z decyzji o stopach na osobę nowego przewodniczącego Fed Kevina Warsha oraz na dokument podsumowujący oczekiwania polityki pieniężnej — w szczególności na uważnie śledzony „dot plot”, czyli wykres kropek.

Tymczasem inflacja nadal pozostaje balastem dla gospodarki, rynek pracy wygląda stabilnie, a wzrost w USA trwa, choć nie porywa dynamiką. Dwutorowe zadanie Fed — utrzymanie stabilności cen i dążenie do maksymalnego zatrudnienia — sugeruje, że to właśnie inflacja będzie wyznaczać kierunek debaty. Jednocześnie może powrócić spór o to, czy Fed „przechodzi nad” wstrząsem cenowym związanym z cenami ropy, który ma związek z wojną.

W trakcie wtorkowego handlu kontrakty na ropę (CL1:COM) spadły niemal o 6% do 75,91 USD za baryłkę. To poziom wyraźnie poniżej ok. 116 USD z 6 kwietnia, ale wciąż wyżej niż sprzed konfliktu — około 65 USD. Część członków FOMC sygnalizuje, że inflacja utrzymuje się powyżej celu Fed (2%) już od pięciu lat, a kolejne szoki cenowe nakładają się na siebie. W ich ocenie decydenci nie mogą dłużej ignorować jednorazowych wzrostów cen, które kumulują się w statystykach.

Najczęściej oczekiwanym ruchem po spotkaniu jest usunięcie z komunikatu „easing bias”, czyli wskazania preferencji dla łagodzenia polityki. Zmieniać ma się kluczowy zapis dotyczący „dalszych korekt” stopy w komunikacie po posiedzeniu. Chodzi o fragment zaczynający się od: „In considering the extent and timing of additional adjustments to the target range for the federal funds rate…”. Według obserwatorów samo słowo „additional” sugeruje, że kolejna decyzja może mieć charakter podobny do wcześniejszej zmiany — a ta miała postać cięcia o 25 punktów bazowych w grudniu 2025. Usunięcie tego słowa miałoby sygnalizować, że następny krok może iść w obie strony.

Ostatnio przy wcześniejszym posiedzeniu zdarzyły się rozbieżności: trzech członków FOMC opowiadało się za usunięciem „easing bias”, natomiast inni kwestionowali potrzebę takiego sygnału. W efekcie już wtedy widać było podział w Radzie, zwłaszcza gdy na ostatnim posiedzeniu odnotowano cztery głosy przeciw — z czego trzech chciało skasować „easing bias”, a jeden był za obniżką stóp.

Duże znaczenie ma to, jak Warsh zaprezentuje się w komentarzach po spotkaniu. W Senackim przesłuchaniu potwierdzał, że „zdrowa” jest intensywna debata przy ustalaniu polityki. Teraz rynek będzie sprawdzał, czy podział utrzyma się na podobnym poziomie, czy nowy szef Fed spróbuje zacieśnić wspólną linię.

Citi zwraca uwagę na możliwość, że Warsh może — w ujęciu gołębi — zaskoczyć rynki, utrzymując otwartą furtkę do dalszych obniżek. Andrew Hollenhorst w notatce dla klientów wskazuje na dwa tropy: chłodniejsze odczyty inflacji bazowej core CPI (na poziomie 2,9% w maju) oraz miarę trimmed mean PCE, która spowolniła do 2,3%–2,4%, w porównaniu z core PCE, które w kwietniu wyniosło 3,3%.

Również dot plot ma prawdopodobnie pokazać widoczny rozjazd poglądów. Ryan Wang, ekonomista z HSBC, szacuje, że około jedna trzecia członków FOMC może zakładać co najmniej 25 punktów bazowych podwyżek do końca roku. Zwraca też uwagę na istotny „technik” w komunikacji Warsha: jeżeli szef Fed ma zastrzeżenia do tego typu forward guidance (czyli wytycznych dotyczących przyszłych decyzji), może zdecydować się nie składać indywidualnego zestawu kropek. Taka decyzja miałaby podkreślić, że zmiany w sposobie komunikowania przez Fed mogą być wczesnym priorytetem.

Citi zakłada, że mediana w dot plot będzie wskazywać na utrzymanie polityki bez zmian w 2026 roku. Jednocześnie bazowy scenariusz banku przewiduje trzy obniżki po 25 punktów bazowych — odpowiednio we wrześniu, październiku i grudniu.

Z perspektywy warunków finansowych argumenty za cięciem stóp nie są dziś silne. Joseph Brusuelas, szef ekonomii w RSM US, wskazuje, że Financial Conditions Index znajduje się nieco powyżej okolic neutralnych — o mniej więcej jedno odchylenie standardowe w górę. Jego zdaniem, przy jednoczesnym wsparciu wzrostu przez warunki finansowe, gospodarce pracującej przy pełnym zatrudnieniu oraz inflacji na poziomie 4,2%, „czas” na usunięcie „easing bias” z komunikatu i sygnalizację, że obniżka nie jest na tym etapie odpowiednia.

Jednym z pytań, które może pojawić się na konferencji prasowej, jest to, czy Warsh będzie kontynuował rutynę utrzymywania konferencji po każdym posiedzeniu, którą realizował Jerome Powell. Warsh zapowiadał przegląd polityki komunikacyjnej Fed i argumentował przeciwko wykorzystywaniu forward guidance.

Na dalszy plan mogą trafić większe zmiany w Summary of Economic Projections, zwłaszcza w samym dot plot, pokazującym oczekiwania każdego członka FOMC co do kierunku stóp w kolejnych latach.

Dla nowego przewodniczącego pierwsze posiedzenie zapowiada się jednak jako test trudny. Evercore ISI zwraca uwagę, że „inflacyjne wieści” ustawiają poprzeczkę: jeśli Warsh będzie zbyt restrykcyjny, zakłady rynkowe dotyczące podwyżek mogą wyraźnie wzrosnąć; jeśli będzie zbyt łagodny, mogą skoczyć długoterminowe rentowności obligacji oraz prognozy inflacji w breakeven. W efekcie ma to wymagać zachowania wąskiej ścieżki w trakcie czwartkowej (środowej) decyzji.

Część obserwatorów spodziewa się również, że rynki będą potrzebowały czasu, by dostroić się do stylu komunikacji Warsha. Kiedy inwestorzy oczekują konkretów co do przyszłych obniżek, Warsh mógłby zaskoczyć, nie dostarczając jasnej „mapy” ani obietnic.

Pojawia się też wątek, że główne zmienne makro mogą szybciej sterować inflacją niż sama polityka Fed. Wskazuje się na kluczową rolę układu pokojowego USA–Iran, który ma determinować tempo eksportu energii przez Cieśninę Ormuz. Jeżeli utrzymanie stóp pozostanie decyzją, to oznacza to, że Fed zakłada zakończenie wojny, stopniowe uspokojenie cen energii oraz zmniejszenie zagrożenia inflacyjnego. Następne rozstrzygnięcie nie ma zamknąć debaty o inflacji, ale ma ustawić ton: Fed stawia na stabilność — a świat ma ją teraz dostarczyć.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.