Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Fed debatuje nad podwyżkami stóp. Bullard za, Thomas z SoFi przeciw

Redakcja InwestHub · 17 sierpnia 2026 16:42

Rezerwa Federalna stoi przed coraz poważniejszym dylematem: czy podnieść stopy procentowe, aby sprowadzić inflację do celu na poziomie 2%, mimo że gospodarka pozostaje silna. Liz Thomas, szefowa strategii inwestycyjnej w SoFi, sprzeciwia się podwyżkom w najbliższych miesiącach. Odmienne stanowisko prezentuje Jim Bullard, były prezes Fedu z St. Louis, który opowiada się za wcześniejszym działaniem.

Thomas oceniła w wywiadzie dla CNBC, że inflacja pozostaje „podwyższona”, ale nie jest jeszcze bardzo wysoka. Jej zdaniem niepewność wśród inwestorów zwiększają już wyższe rentowności obligacji oraz ryzyka geopolityczne.

„Portfele inwestycyjne z minionych lat już się nie sprawdzają” – powiedziała Thomas. Jej zdaniem inwestorzy powinni rozważyć towary jako zabezpieczenie przed ryzykami geopolitycznymi i związanymi z energią.

Thomas nie oczekuje, aby Fed podniósł stopy na posiedzeniu we wrześniu lub październiku. Jej zdaniem najwcześniejszym terminem podwyżki byłby grudzień. Sprzeciwiła się również oczekiwaniom dotyczącym kilku podwyżek, argumentując, że wyższe stopy niewiele zmienią w przypadku inflacji wynikającej z ograniczeń podaży.

„Podwyżka stóp nie produkuje większej liczby półprzewodników” – powiedziała Thomas, wskazując na silny popyt związany ze sztuczną inteligencją i ograniczoną podażą. Dodała, że zaostrzenie polityki pieniężnej nie rozwiąże problemu niedoborów energii, w tym zakłóceń wpływających na przepływ ropy przez cieśninę Ormuz.

Według Thomas gospodarka jest silna i stabilna, a nie przegrzana. Wzrost PKB, rynek pracy i wydatki konsumentów nie wykazują oznak nadmiernej siły. Jej zdaniem rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp mogłoby zaszkodzić częściom gospodarki, które obecnie radzą sobie dobrze.

Jim Bullard przedstawił odmienne stanowisko w osobnym wywiadzie dla CNBC. Jego zdaniem siła gospodarki daje Fedowi możliwość walki z inflacją, zanim wzrost gospodarczy zacznie słabnąć.

„Uważam, że to dobry moment, aby walczyć z inflacją” – powiedział Bullard. Dodał, że gospodarka „radzi sobie bardzo dobrze”, a rynek pracy jest solidny.

Bullard ocenił, że rynki wyceniają obecnie około 25–30% prawdopodobieństwa zmiany poziomu stóp we wrześniu. Wcześniej było to ponad 50%, ale oczekiwania spadły po słabszych danych o inflacji i rynku pracy.

Były prezes Fedu zwrócił również uwagę na dylemat, przed którym stoi przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh. Preferowany przez Fed wskaźnik inflacji bazowej PCE, czyli inflacja osobistych wydatków konsumpcyjnych po wyłączeniu żywności i energii, ma według prognoz pozostać powyżej 3% na koniec 2026 roku. Jednocześnie bank centralny deklaruje powrót inflacji do poziomu 2%.

„Jeśli to zrobią, rynki powiedzą, że porzucili cel inflacyjny na poziomie 2%” – powiedział Bullard.

Bullard zakwestionował także, w jaki sposób Fed może utrzymać swój cel inflacyjny, pozostawiając stopy bez zmian przez resztę roku, szczególnie w świetle wskazówek zawartych w zaktualizowanych projekcjach gospodarczych po wrześniowym posiedzeniu.

Dla inwestorów przeciwstawne opinie pokazują główne napięcie, przed którym stoi Fed. Bank centralny musi zdecydować, czy tolerować inflację powyżej celu i czekać na ustąpienie presji podażowej, czy zaostrzyć politykę pieniężną, gdy gospodarka jest jeszcze wystarczająco silna, aby wytrzymać wyższe koszty zaciągania kredytów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.