Inflacja wciąż idzie w górę, a na jej tempo wpływają m.in. skutki konfliktu w Iranie dla cen energii i branż zużywających jej duże ilości, jak transport lotniczy.
W maju inflacja ogółem wzrosła o 4,2% rok do roku, czyli minimalnie więcej niż w kwietniu (3,8%). Szczególnie mocno widać presję w danych dla koszyka energii:
- indeks inflacji energii (all): 23,5%
- benzyna: 40,5%
- olej opałowy (fuel oil): 58,9%
- usługi energetyczne: 5,3%
- energia elektryczna: 5,9%
Sytuacja ma dwa oblicza dla gospodarki. Niewielka inflacja bywa korzystna, ale obecne tempo wyraźnie wykracza poza taki komfort. Właśnie dlatego decyzje Fed są tak uważnie obserwowane przez inwestorów i spółki.
Fed zostawia stopy bez zmian, ale rynek liczy na korektę w dalszej części roku
Na czerwcowym posiedzeniu Fed utrzymał stopy procentowe w bieżącym przedziale 3,5–3,75%. To poziom obowiązujący od grudnia 2025 roku.
Dobra wiadomość dla rynku polega na tym, że koszt pieniądza nie zmienił się w tej chwili. Gorsza perspektywa wynika z tego, że przy utrzymującej się podwyższonej inflacji stopy mogą zostać zwiększone później w tym roku.
Wyższe stopy zwykle inaczej przekładają się na poszczególne branże. Dla sektora bankowego mogą działać korzystnie: instytucje mają szansę zarabiać więcej na kredytach i poprawiać wyniki. Podobnie spółki dysponujące dużymi środkami pieniężnymi mogą korzystać z wyższych odsetek od gotówki, a także nie muszą finansować się na rynku w sytuacji, gdy koszt kredytu rośnie.
Z drugiej strony podwyżki są trudniejsze dla mniejszych firm oraz branż silnie uzależnionych od długu, takich jak sektor użyteczności publicznej. W ich przypadku wyższe stopy oznaczają większe koszty finansowania.
Jak podejść do możliwej podwyżki stóp jeszcze w tym roku
Przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych łatwo ulec pokusie „timingu” rynku wyłącznie na podstawie projekcji stóp procentowych. Taki ruch może jednak obrócić się przeciwko planowi.
Kluczowe jest zrozumienie, jak ewentualna podwyżka stóp może wpłynąć na konkretne modele biznesowe: jedne branże zyskają, inne zaczną odczuwać większe koszty obsługi zobowiązań. Dlatego nie powinno się automatycznie wycofywać z małych spółek ani z technologii o wysokim potencjale wzrostu tylko dlatego, że rynek zakłada wzrost kosztu pieniądza. Równie problematyczne byłoby kupowanie akcji banków „w ciemno” wyłącznie pod tezę, że zyski wprost wzrosną.
W praktyce bardziej chodzi o zachowanie konsekwencji w podejściu do portfela i pozostawienie części gotówki, by wykorzystać możliwe okazje, jeśli rynek zacznie reagować emocjonalnie na kolejne informacje o inflacji i stopach.
Możliwości dla inwestorów szukających „drugiej szansy”
Wśród uwag pojawił się też wątek dotyczący potencjalnych okazji dla inwestorów, którzy czują, że „spóźnili się” na najlepsze spółki. Wskazywano na przypadki, w których pojawiały się rekomendacje typu „Double Down” dla firm uznanych za mające szansę na wyraźne wzrosty. Podawane zestawienie obejmuje:
- Nvidia: gdyby zainwestować 1 000 USD przy rekomendacji „Double Down” w 2009 roku, wartość wyniosłaby 541 841 USD*
- Apple: przy inwestycji 1 000 USD przy „Double Down” w 2008 roku wartość wyniosłaby 56 608 USD*
- Netflix: przy inwestycji 1 000 USD przy „Double Down” w 2004 roku wartość wyniosłaby 393 037 USD*
Wskazano, że obecnie mają być uruchamiane alerty „Double Down” dla trzech spółek, a pojawienie się podobnych okazji nie musi zdarzać się często.
*Zwroty odnoszą się do stanu na 22 czerwca 2026.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.