Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dwóch członków Fedu uważa, że wyższe stopy są potrzebne do walki z inflacją

Redakcja InwestHub · 31 lipca 2026 16:22

Dwóch z trzech przedstawicieli Rezerwy Federalnej, którzy podczas środowego posiedzenia opowiedzieli się za podwyżką stóp procentowych, uważa, że Fed powinien działać już teraz, aby obniżyć inflację do celu wynoszącego 2%.

Prezeska oddziału Fedu w Cleveland Beth Hammack napisała w oświadczeniu opublikowanym przez regionalny oddział banku, że inflacja od ponad pięciu lat utrzymuje się uporczywie powyżej 2% i nie jest przekonana, że sama wróci do celu.

Jej zdaniem wyższa stopa funduszy federalnych, czyli główna krótkoterminowa stopa procentowa w USA, pomogłaby ograniczyć aktywność gospodarczą i zmniejszyć presję inflacyjną. Hammack oceniła też, że gospodarka może poradzić sobie z wyższymi stopami dzięki stabilnej sytuacji na rynku pracy.

„Wolałam podjąć działanie podczas naszego ostatniego posiedzenia, ponieważ nie uważałam, że obecne nastawienie polityki pieniężnej jest wystarczająco restrykcyjne” – napisała Hammack.

W osobnym oświadczeniu prezes oddziału Fedu w Minneapolis Neel Kashkari również wyraził zaniepokojenie inflacją. Jego zdaniem Fed powinien był podnieść stopy w środę i rozpocząć w ten sposób serię podwyżek.

„Aby ograniczyć ryzyko utrwalenia się wysokiej inflacji, wolałbym stopniowo zaostrzać politykę pieniężną, jednocześnie zbierając więcej danych o kierunku zmian inflacji i zatrudnienia” – napisał Kashkari.

Dodał, że jeśli inflacja pozostanie podwyższona, seria niewielkich zmian stóp byłaby lepszym rozwiązaniem niż czekanie do momentu, w którym Fed musiałby uznać, że konieczne są znacznie odważniejsze działania. Gdyby inflacja zaczęła spadać, bank centralny mógłby spowolnić tempo podwyżek lub je wstrzymać bez wywierania niepotrzebnego wpływu na realną gospodarkę.

Według Wrightson ICAP Hammack sprzeciwiła się decyzji większości w trzech z ośmiu głosowań podczas posiedzeń Fedu, opowiadając się za bardziej zdecydowanym podejściem. Kashkari sprzeciwił się decyzjom większości sześć razy w 30 głosowaniach.

Trzecim przedstawicielem Fedu, który poparł podwyżkę głównej stopy procentowej banku centralnego o 0,25 punktu procentowego z obecnego przedziału 3,50–3,75%, była prezeska oddziału Fedu w Dallas Lorie Logan. Za utrzymaniem stóp bez zmian zagłosowało dziewięciu przedstawicieli, a przeciw było trzech.

Uporczywa inflacja

Wynik tego posiedzenia był wyjątkowo niepewny, ponieważ nowy przewodniczący Fedu Kevin Warsh odmówił przedstawienia szczegółów dotyczących przyszłego kierunku polityki pieniężnej.

Rynki finansowe wyceniały możliwość podwyżki stóp w środę. Powszechnie oczekuje się, że Fed podniesie stopy na posiedzeniu zaplanowanym na 15–16 września.

Preferowany przez bank centralny wskaźnik inflacji, czyli indeks cen wydatków na konsumpcję osobistą (PCE), wzrósł w czerwcu o 3,7% rok do roku i nadal znajduje się pod presją wzrostową.

Środowe wypowiedzi Warsha o konieczności opanowania inflacji, bez podejmowania działań przybliżających ją do celu 2%, a także sugestia, że sam cel może zostać zmieniony, przyczyniły się do wzrostu rentowności 30-letnich obligacji skarbowych USA powyżej 5,2%. Był to najwyższy poziom od 19 lat. Rentowności rosły również w czwartek i piątek.

Inflacja wyraźnie spadła w porównaniu z poziomami obserwowanymi podczas pandemii COVID-19, ale nadal utrzymuje się powyżej celu Fedu. Jednym z powodów są cła importowe wprowadzone przez prezydenta Donalda Trumpa oraz gwałtowny wzrost cen energii związany z wojną na Bliskim Wschodzie. Presję na wzrost cen wywierają również inwestycje związane z sektorem sztucznej inteligencji.

Obecny problem inflacyjny wynika w dużej mierze z ograniczeń po stronie podaży. To szczególnie trudna sytuacja dla Fedu, ponieważ w takich warunkach jego przedstawiciele tradycyjnie powstrzymują się od działania.

Kashkari zgodził się, że polityka pieniężna musi uwzględniać kompromisy, gdy inflacja jest skutkiem wstrząsów podażowych. Zaznaczył jednak, że coraz bardziej uważa, iż polityka pieniężna ma ważną rolę do odegrania w obliczu kolejnych wstrząsów podażowych, które mogą prowadzić do utrwalenia się wyższej inflacji.

Prezes oddziału Fedu w Minneapolis powiedział również, że wzrost inflacji w latach 70. był w dużej mierze napędzany przez czynniki podażowe. Przedstawiciele banku centralnego ostatecznie uznali wtedy, że restrykcyjna polityka pieniężna jest konieczna do obniżenia inflacji, mimo wcześniejszej diagnozy wskazującej na wstrząsy podażowe.

Warsh powiedział dziennikarzom w środę, że rozbieżne głosy podczas głosowania częściowo odzwierciedlały bardzo aktywną debatę wśród przedstawicieli Fedu.

„Poprosiłem o dobrą rodzinną kłótnię i ją dostałem. Taki jest cel, to zamierzona cecha tego procesu” – powiedział nowy szef Fedu. Dodał jednak, że decyzja podjęta podczas posiedzenia cieszyła się poparciem dużej większości uczestników.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.