Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

DoorDash i Uber stawiają na dostawy dronami

Redakcja InwestHub · 6 sierpnia 2026 13:23

29 lipca DoorDash (NASDAQ: DASH) uruchomił DoorDash Air, własny program dostaw dronami rozwijany przez spółkę. Stało się to po uzyskaniu certyfikacji Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), która pozwala na realizację komercyjnych dostaw dronami w całych Stanach Zjednoczonych.

To dotąd najbardziej wyraźny sygnał, że DoorDash chce kontrolować nie tylko to, kto dostarcza jedzenie i towary, ale także sposób ich transportu. Dla inwestorów kluczowe pozostaje pytanie, czy posiadanie własnego sprzętu się opłaci, czy też zwiększy koszty działalności, która wciąż musi udowodnić, że potrafi zamienić szybki wzrost w trwały zysk.

DoorDash chce dołączyć drony do istniejącej sieci dostaw

DoorDash Labs, dział spółki zajmujący się robotyką i autonomicznymi rozwiązaniami, zbudował DoorDash Air od podstaw. Zarząd przedstawia nowy program jako uzupełnienie obecnej działalności, a nie jej zastępstwo.

DoorDash zapowiedział, że nadal będzie współpracować z dotychczasowymi partnerami dostaw dronowych, firmami Wing i Flytrex. Jednocześnie rozwija własne statki powietrzne. Nowa technologia ma zostać dołączona do sieci, w której już działają kurierzy, roboty chodnikowe Dot oraz zewnętrzni operatorzy autonomicznych pojazdów.

Podstawowa działalność DoorDash również szybko się rozwija. Platforma łączy ponad milion sprzedawców w 40 krajach. Spółka rozszerzyła ofertę poza restauracje o sklepy spożywcze i handel detaliczny. Zawarła ogólnokrajowe umowy z Dollar Tree i AutoParts.com, aby zwiększyć wykorzystanie każdej instalacji aplikacji.

Ekspansja znalazła odzwierciedlenie w wynikach. Przychody DoorDash w roku obrotowym 2025 wyniosły niemal 13,7 mld USD, co oznacza wzrost o około 27,9% w porównaniu z poprzednim rokiem. Zysk netto wyniósł około 935 mln USD.

Sytuację finansową wspiera również bilans spółki. Wskaźnik zadłużenia do kapitału własnego wynosi około 0,3x, a wskaźnik bieżącej płynności — około 1,4x. Daje to DoorDash przestrzeń do finansowania rozwoju programu dronowego bez nadmiernego obciążania finansów spółki.

Własne drony oznaczają także dodatkowe koszty

Dobre wyniki finansowe wymagają jednak dodatkowego wyjaśnienia. Wynagrodzenia w formie akcji odpowiadały za około 43,2% przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej DoorDash w ostatnim roku obrotowym.

Oznacza to, że około 1,8 mld USD wolnych przepływów pieniężnych, które spółka wykazała, w dużej mierze opiera się na dodaniu pozycji niepieniężnej, a nie wyłącznie na faktycznie wygenerowanej gotówce.

DoorDash nie podał również, kiedy DoorDash Air zacznie realizować dostawy dla płacących klientów. Wydatki na budowę własnych statków powietrznych są więc ponoszone już teraz, podczas gdy termin uzyskania korzyści finansowych pozostaje nieokreślony.

Konkurencja nie czeka. Prime Air należący do Amazon, Wing należący do Alphabet oraz Zipline już realizują komercyjne trasy dronowe.

5 sierpnia Dara Khosrowshahi, dyrektor generalny Uber Technologies (NYSE: UBER), powiedział inwestorom, że Uber Eats pracuje nad własnymi dostawami dronami w czasie od 10 do 15 minut. Uber zamierza w dużej mierze korzystać z partnerów takich jak Flytrex, zamiast samodzielnie budować sprzęt.

Jeśli konkurent oparty na współpracy z zewnętrznymi firmami osiągnie podobną szybkość i ekonomię dostaw przy mniejszych nakładach kapitałowych, decyzja DoorDash o samodzielnym rozwijaniu sprzętu będzie trudniejsza do uzasadnienia.

Inwestorzy wyżej wyceniają DoorDash niż Uber

Uber Technologies jest największym rywalem DoorDash na rynku dostaw jedzenia za pośrednictwem Uber Eats.

Liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje DoorDash wzrosła ze 108 w poprzednim kwartale do 117. W przypadku Ubera zwiększyła się ze 147 do 153. Oznacza to, że obie spółki zyskują zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych, czyli dużych podmiotów, takich jak fundusze.

Większy sceptycyzm wobec DoorDash widać na rynku krótkiej sprzedaży. 4,59% akcji znajdujących się w wolnym obrocie zostało sprzedanych krótko, czyli z założeniem na spadek ich kursu. W przypadku Ubera było to 2,64%.

Różnicę widać także w wycenie. 5 sierpnia akcje DoorDash były notowane przy wskaźniku 72,99-krotności prognozowanych zysków. To ponad trzy razy więcej niż w przypadku Ubera, dla którego wskaźnik wynosił 20,96. Rynek zakłada więc już bardzo wysoki wzrost DoorDash, podczas gdy Uber otrzymuje uznanie za tańszy model oparty na współpracy z partnerami.

Dwie drogi rozwoju, jedno kluczowe pytanie

DoorDash rozwija program dronowy na bazie szybko rosnącej i rentownej działalności dostaw, choć jego wolne przepływy pieniężne są częściowo wspierane przez wynagrodzenia w formie akcji. Jeśli DoorDash Air pozwoli stworzyć sprawnie działającą flotę bez gwałtownego wzrostu kosztów, wysoka wycena, którą inwestorzy już dziś przypisują akcjom spółki, zyska uzasadnienie, którego obecnie jeszcze w pełni nie ma.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.