Domino’s wyceniane na 20,1-krotność zysków. Najniższa wycena od niemal dekady
Akcje Domino’s Pizza (NASDAQ: DPZ) są wyceniane na około 20,1-krotność zysków. To nie tylko niewielki rabat względem typowej wyceny. W relacji do zysków spółka jest wyceniana ponad jedną trzecią niżej niż wynosiła jej typowa wycena w ostatniej dekadzie. Tak niski poziom pojawiał się rzadko, nawet w okresach zmęczenia klientów pizzą i nasilonej konkurencji między firmami oferującymi dostawy.
Są dwa główne wyjaśnienia, dlaczego tak silna marka jest obecnie tak tania. Po pierwsze, inwestorzy obawiają się, że popularność leków odchudzających GLP-1 oraz słabszy ruch w restauracjach mogą trwale osłabić perspektywy wzrostu Domino’s. W ubiegłym roku analitycy oznaczyli akcje jako „sprzedawaj” właśnie z powodu rosnącej popularności leków na odchudzanie.
Sprzedaż porównywalna niemal stoi w miejscu
W ostatnim roku wyniki Domino’s wyglądały dobrze na poziomie przychodów, ale słabiej w głębszej analizie. Przychody nadal rosły w niskim jednocyfrowym tempie, a spółka wciąż otwierała nowe lokale. W pierwszym kwartale uruchomiła około 180 nowych placówek netto, a w drugim kwartale ponad 200. Globalna sieć liczy już ponad 22 000 lokalizacji.
Jednocześnie sprzedaż w lokalach działających co najmniej rok, czyli sprzedaż porównywalna, prawie się nie zmieniła. W Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,9% w pierwszym kwartale i zaledwie o 0,1% w drugim kwartale. Na rynkach zagranicznych, po wyłączeniu wpływu kursów walut, sprzedaż porównywalna lekko spadła. Formalnie spółka nadal się rozwija, ale z perspektywy inwestorów wygląda to tak, jakby musiała wykonywać coraz więcej pracy, aby sprzedać niewiele więcej pizzy.
Leki odchudzające mogą wpływać na sprzedaż
Obawy rynku wzmacnia rosnąca popularność leków GLP-1. Analitycy oczekują, że do 2030 roku z preparatów takich jak Wegovy i Zepbound będzie korzystać dziesiątki milionów Amerykanów. Badania już pokazują wyraźny spadek spożycia kalorii, cukru i wysoko przetworzonych węglowodanów przez osoby stosujące te leki.
Dane z sektora restauracyjnego sugerują, że użytkownicy leków GLP-1 rzadziej jedzą poza domem, szczególnie w przypadku kategorii produktów wysokokalorycznych. Modele prognostyczne wskazują natomiast, że wraz ze wzrostem popularności tych preparatów z rynku żywności i napojów może zniknąć sprzedaż warta dziesiątki miliardów dolarów.
Prezes Domino’s powiedział, że spółka nie zaobserwowała dotąd mierzalnego wpływu leków GLP-1 na działalność. Giełda wycenia jednak przyszłość, dlatego inwestorzy zaczynają uwzględniać możliwość, że zwyczaj kupowania pizzy późnym wieczorem pod wpływem impulsu stanie się mniej popularny.
Połączenie tych dwóch czynników sprawia, że obecna wycena wygląda z perspektywy emocji rynkowych bardziej zrozumiale. Inwestorzy nie kwestionują zdolności Domino’s do zarządzania siecią franczyzową ani kontrolowania kosztów. Zastanawiają się natomiast, czy cała kategoria będzie nadal zapewniać stabilny wzrost sprzedaży porównywalnej na poziomie kilku procent rocznie. Taki wzrost pomagał wcześniej uzasadnić wycenę spółki na poziomie 30-krotności zysków.
Jeśli popularność leków GLP-1 i zmiana nawyków żywieniowych ograniczą ilość pizzy spożywanej przez klientów, niższy wskaźnik ceny do zysku może być uzasadniony. Jeśli natomiast Domino’s dostosuje się poprzez oferty promocyjne, zmiany w menu i dalszą ekspansję zagraniczną, a wpływ leków GLP-1 pozostanie niewielki, obecna cena może oznaczać dyskonto wynikające głównie z obaw wobec nadal silnej marki.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.