Dług USA przekroczył 40 bln USD. Co to oznacza dla portfela w 2026 roku i później
Poza spółkami związanymi ze sztuczną inteligencją inwestorzy uważnie śledzą najważniejsze informacje makroekonomiczne. W ostatnich tygodniach niewiele wydarzeń przyciągnęło tak dużą uwagę jak przekroczenie przez Stany Zjednoczone poziomu 40 bln USD długu federalnego brutto. To pod każdym względem oszałamiająca kwota.
W ciągu ostatnich dwóch dekad zadłużenie wzrosło o 377%. Obecnie odpowiada ono 123% produktu krajowego brutto (PKB) Stanów Zjednoczonych. Biuro Budżetowe Kongresu (CBO) szacuje, że dług będzie nadal rósł i do 2036 roku osiągnie 64 bln USD.
Inwestorzy będą prawdopodobnie coraz częściej słyszeć o problemie długu publicznego USA. Oto, co ten trend makroekonomiczny oznacza dla portfela inwestycyjnego w 2026 roku i kolejnych latach.
### Nic się nie zmieni
Stany Zjednoczone mają największą i najbardziej rozwiniętą gospodarkę świata, napędzaną między innymi dominacją w sektorze technologicznym. Dolar jest światową walutą rezerwową, a USA mają najbardziej rozwinięte i płynne rynki kapitałowe. Te czynniki wspierają pogląd, że Stany Zjednoczone mogą przez długi czas zaciągać kolejne zobowiązania.
Możliwość dalszego zadłużania się zależy jednak od zaufania nabywców obligacji skarbowych USA. Muszą oni wierzyć, że pożyczone środki zostaną zwrócone. Jak dotąd nie stanowiło to problemu. Sytuacje, które wydają się niemożliwe do utrzymania, mogą trwać znacznie dłużej, niż przewidują ludzie.
Podejmowanie przez rząd działań pobudzających gospodarkę ma uzasadnienie podczas recesji lub innych poważnych wstrząsów. Tak było podczas globalnego kryzysu finansowego pod koniec pierwszej dekady XXI wieku oraz po wybuchu pandemii COVID-19, gdy rząd pomagał podtrzymać funkcjonowanie gospodarki.
Niepokojące jest jednak to, że zadłużenie nadal rośnie mimo dobrej kondycji gospodarki. W pierwszych 10 miesiącach roku fiskalnego 2026 Departament Skarbu USA odnotował deficyt w wysokości 1,8 bln USD, o 10% wyższy niż w tym samym okresie poprzedniego roku fiskalnego. Stany Zjednoczone wydają obecnie na odsetki od długu więcej niż na obronę narodową.
Niezależnie od deklaracji polityków rząd nie jest w stanie ani nie chce ograniczyć wydatków. Przykładem jest inicjatywa DOGE, czyli Department of Government Efficiency, której realizacja zakończyła się niepowodzeniem.
Podnoszenie podatków również nie jest popularnym hasłem wyborczym, ponieważ mogłoby zmniejszyć szanse polityków na zwycięstwo. Oznacza to, że zadłużenie będzie nadal rosło. Taka sytuacja sprzyja także utrzymywaniu się podwyższonej inflacji i wysokich stóp procentowych. Będzie to szczególnie widoczne w porównaniu ze środowiskiem gospodarczym obserwowanym przez większą część lat 2010.
### Firmy korzystające z inflacji
W takich warunkach inwestorzy mogą zwracać większą uwagę na wysokiej jakości przedsiębiorstwa. Szczególnie istotne są firmy mające siłę cenową, czyli możliwość podnoszenia cen bez wyraźnego spadku popytu, oraz solidną sytuację finansową. Nie jest to jednak jednoznaczna rekomendacja kupna. Warto natomiast dokładniej przyjrzeć się takim spółkom.
Jednym z przykładów jest Apple (NASDAQ: AAPL). Marka spółki cieszy się dużą popularnością wśród konsumentów na całym świecie. Jej urządzenia są stale poszukiwane i sprzedawane po cenach premium. Apple należy również do najbardziej rentownych firm na świecie. W pierwszych dziewięciu miesiącach roku fiskalnego 2026 spółka wypracowała 364 mld USD przychodów i 110 mld USD wolnych przepływów pieniężnych.
Kolejnym przykładem jest Ferrari (NYSE: RACE). Firma nie działa jak typowy producent samochodów masowych. Ferrari celowo ogranicza podaż, co wspiera wysoki popyt i siłę cenową w segmencie luksusowych pojazdów. W ubiegłym kwartale marża operacyjna spółki wyniosła 31%.
Visa (NYSE: V) i Mastercard (NYSE: MA) mogą nie być postrzegane jako firmy mające dużą siłę cenową. Są jednak beneficjentami inflacji. Gdy konsumenci muszą wydawać więcej na towary i usługi, sieci płatnicze mogą obsługiwać większy wolumen transakcji, co przekłada się na wzrost przychodów.
Obie spółki są również bardzo rentowne. Ich średnia marża zysku netto w ciągu ostatnich pięciu lat przekraczała 45%.
Apple, Ferrari, Visa i Mastercard mają warunki, aby nadal dobrze radzić sobie w otoczeniu rosnącego długu publicznego Stanów Zjednoczonych.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarkaDyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.