Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 4 sierpnia 2026 04:10

Akcje Sandisk (NASDAQ: SNDK), jednego z największych producentów układów pamięci, spadały w lipcu wraz z całym sektorem pamięci komputerowych i infrastruktury sztucznej inteligencji. Inwestorzy ponownie oceniali te spółki z powodu obaw, że najwięksi dostawcy usług chmurowych mogą przeznaczać zbyt dużo pieniędzy na nakłady inwestycyjne, między innymi na centra danych i sprzęt potrzebny do obsługi sztucznej inteligencji.

Nastroje pogorszyły również wprowadzenie nowego chińskiego modelu sztucznej inteligencji oraz debiut giełdowy chińskiego producenta pamięci. Część inwestorów obawiała się, że konkurencja z Chin doprowadzi do spadku cen kluczowych komponentów, takich jak pamięci. Serwis The Information podał także, że Anthropic pracuje nad własnym układem do zastosowań związanych ze sztuczną inteligencją, co może uczynić z tej firmy konkurenta Sandisk.

Według danych S&P Global Intelligence akcje Sandisk zakończyły lipiec ze stratą 47%. Spadek był większy niż w przypadku całego rynku producentów układów scalonych, co było widoczne między innymi po obniżeniu wartości funduszu VanEck Semiconductor ETF.

### Co wydarzyło się w Sandisk

W lipcu pojawiło się niewiele informacji dotyczących bezpośrednio Sandisk. Kurs spółki reagował głównie na szersze nastroje wokół sztucznej inteligencji i układów pamięci. Po wzroście o ponad 800% w pierwszej połowie roku na spadki wpłynęły realizacja zysków przez inwestorów oraz niepewność dotycząca dalszego rozwoju rynku sztucznej inteligencji.

Jednym z wydarzeń, które pogorszyły sytuację całego sektora pamięci, były wyniki SK Hynix. Spółka nie spełniła oczekiwań dotyczących zysku netto w swoim pierwszym raporcie finansowym od debiutu giełdowego w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy zaczęli się obawiać, że prognozy analityków dotyczące rynku pamięci wyprzedziły rzeczywiste wyniki firm.

Inwestorzy sceptycznie oceniali również trwałość ogromnych nakładów inwestycyjnych największych dostawców chmury. Alphabet (NASDAQ: GOOG, NASDAQ: GOOGL) po raz pierwszy w historii wykazał ujemne wolne przepływy pieniężne w raporcie za drugi kwartał. Wolne przepływy pieniężne pokazują, ile pieniędzy pozostaje spółce po opłaceniu bieżącej działalności i inwestycji.

Dodatkowym źródłem obaw było wprowadzenie modelu Kimi K3. Wydarzenie to pokazało ryzyko rosnącej konkurencji ze strony Chin dla Sandisk. Apple zwróciło się do chińskich władz o zgodę na zakup układów pamięci od chińskich firm objętych czarną listą.

W lipcu odbył się także debiut giełdowy CXMT, chińskiego producenta układów pamięci. Spółka miała kapitalizację rynkową na poziomie około 500 mld USD oraz zasoby finansowe pozwalające jej konkurować z amerykańskimi rywalami.

### Co dalej z Sandisk

Oferta produktowa Sandisk jest bardziej ograniczona niż oferta większych konkurentów, takich jak Micron. Spółka sprzedaje przede wszystkim pamięci flash oraz produkty do przechowywania danych. Dzięki takiemu ukierunkowaniu jest bardziej zależna od sytuacji na rynku pamięci. Jednocześnie podczas niedoboru tych układów radziła sobie lepiej niż konkurenci.

Analitycy oczekują, że zyski Sandisk będą dynamicznie rosły co najmniej do przyszłego roku. Może to oznaczać dalszy wzrost cen pamięci. Inwestorzy powinni brać to pod uwagę, ponieważ zmienność kursu prawdopodobnie pozostanie wysoka. Wciąż istnieje wiele niewiadomych dotyczących cyklu na rynku pamięci, szczególnie w przypadku mniejszych producentów, takich jak Sandisk.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.