Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jamie Dimon: ryzyka rynkowe większe niż inni myślą, nie kupuję teraz akcji

Redakcja InwestHub · 21 lipca 2026 18:44

Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan Chase (NYSE:JPM), mówi wprost, że przy obecnych cenach nie kupuje ani akcji, ani obligacji Skarbu USA.

Dimon wskazał na narastające napięcia geopolityczne, w tym wojnę między USA a Iranem oraz trwający konflikt na Ukrainie. „Uważam, że te ryzyka prawdopodobnie są większe, niż wielu ludzi myśli” — stwierdził.

Inwestorzy, jak się wydaje, bagatelizują te konflikty od pewnego czasu. Indeksy od początku roku rosną: Dow zyskał prawie 8%, S&P 500 około 10%, a Nasdaq około 11%. Dimon przyznał, że obecne obawy mogą być częściowo uwzględnione w cenach, ale jego obawa dotyczy innego, jeszcze niezaistniałego czynnika: „Możliwe, że coś jest uwzględnione, ale nie jest uwzględnione to, co naprawdę się wydarzy.”

Dimon od dłuższego czasu ostrzega przed możliwym kryzysem obligacji. W maju, przemawiając na konferencji inwestycyjnej w Oslo, powiedział: „Jeżeli tak to będzie szło dalej, nastąpi jakiś kryzys obligacji i będziemy musieli się z tym zmierzyć.” Wymienił kilka przyczyn tej prognozy, m.in. wydarzenia geopolityczne, które mogą podnieść koszty ropy i innych nośników energii oraz zwiększyć wydatki na produkcję obronną. Wyższe ceny ropy napędzają inflację, a rosnące deficyty budżetowe mogą podważać zaufanie inwestorów do obligacji rządowych.

W ubiegłym roku Dimon przewidywał „pęknięcie” na rynku obligacji i ostrzegał regulatorów, że może to wywołać panikę. W wywiadzie dla BBC w październiku mówił, że jest „znacznie bardziej zaniepokojony niż inni” możliwością poważnej korekty rynkowej. Nie podał dokładnego terminu, ale ocenił, że może to nastąpić w przedziale 6 miesięcy–2 lata.

W rozmowie z CNBC Dimon powiedział też, że mógłby kupić pojedynczą spółkę, gdyby była „świetną inwestycją”, ale nie byłby kupującym szerokiego rynku ani długoterminowych obligacji Skarbu USA.

Odnosząc się do wydatków na sztuczną inteligencję (AI), Dimon przyznał, że skala finansowania jest ogromna, jednak nie nazwał jej marnotrawstwem. Porównał te nakłady do wydatków poniesionych na firmy internetowe, które ostatecznie stały się korporacyjnymi gigantami, mimo że po drodze zdarzały się porażki. „Ilość wydawanych pieniędzy jest ogromna. Czy to w sumie się opłaci? Prawdopodobnie, tak jak internet. Czy opłaci się w sposób i w harmonogramie, jaki oczekujesz? Zdecydowanie nie.”

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.