Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Departament Skarbu obniżył rentowność długoterminowych obligacji USA. To utrudnia zadanie Warsha

Redakcja InwestHub · 19 sierpnia 2026 20:00

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent podjął w środę działania mające obniżyć rentowność długoterminowych obligacji rządowych. Ruch komplikuje zadanie przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha i może zmusić go do bardziej agresywnego podnoszenia stóp procentowych.

Rentowność obligacji USA spada po tym, jak Departament Skarbu zapowiedział, że „co najmniej podwoi” wartość odkupywanych obligacji 10-, 20- i 30-letnich. Operacja rozpocznie się 9 września i potrwa do 4 listopada.

Decyzja zapadła po tym, jak rentowność 30-letnich obligacji skarbowych osiągnęła na początku tygodnia najwyższy poziom od 19 lat. Inwestorzy obawiają się większego deficytu budżetowego, dużego zadłużania się firm z sektora sztucznej inteligencji oraz wyższej inflacji, która zwiększyła koszty finansowania na całym świecie.

Ma to znaczenie dla banku centralnego. Podczas konferencji prasowej 29 lipca Warsh wielokrotnie wskazywał na rentowność obligacji, która wyraźnie wzrosła. Sugerował tym samym, że Fed akceptuje wyższe rentowności jako sposób na podniesienie kosztów finansowania i zaostrzenie polityki pieniężnej za pośrednictwem rynków. Dzięki temu bank centralny nie musiałby samodzielnie podnosić krótkoterminowych stóp procentowych.

Fed podnosi lub obniża krótkoterminową stopę procentową, aby wpływać na rentowność innych obligacji. Ta z kolei określa koszty pożyczek dla konsumentów i firm.

„Przewodniczący Warsh znalazł się w bardzo niewygodnej sytuacji” – powiedział w środę Wil Stith, starszy zarządzający portfelem obligacji w Wilmington Trust, w rozmowie z Yahoo Finance po ogłoszeniu decyzji Departamentu Skarbu. „Rynek wychodził z założenia, że podwyżka stopy funduszy federalnych niekoniecznie będzie potrzebna, ponieważ długi koniec rynku obligacji wykonywał pracę za Fed.

Teraz sekretarz skarbu w pewnym sensie wycofuje tę zmianę”.

Stith zaznaczył, że dla Fedu kluczowe będzie to, w jakim kierunku pójdzie inflacja. Jeśli pozostanie ona na obecnym poziomie lub wzrośnie, bank centralny będzie musiał bardziej zdecydowanie podnosić stopy procentowe, aby zrównoważyć ekspansywny wpływ działań Departamentu Skarbu obniżających rentowność obligacji. W takiej sytuacji Fed może podnieść stopy zamiast pozostawić je bez zmian.

„Fed i Departament Skarbu działają zasadniczo w przeciwnych kierunkach” – powiedział Stith. „Sądzę, że zmusi to Fed, który ma większe możliwości działania, do większej korekty docelowej stopy funduszy federalnych, niż byłoby to konieczne w innym przypadku”.

Joe Brusuelas, główny ekonomista RSM, również ocenił, że działania Departamentu Skarbu znacznie utrudniają Warshowi sprowadzenie inflacji z powrotem do celu na poziomie 2%. Jego zdaniem Warsh zdecydowanie woli, aby stopy procentowe były ustalane naturalnie przez rynek, bez ingerencji rządu.

Do tej pory inwestorzy właśnie tak postępowali. Przeliczyli wyceny długoterminowego długu i zażądali wyższej rentowności za posiadanie obligacji USA.

„Warsh wyraźnie preferuje stopy ustalane przez rynek, bez wyznaczania kierunku przez Fed” – powiedział Brusuelas. „To dokładnie taki rodzaj ograniczenia, który – jego zdaniem – został zniesiony przez dwie ostatnie dekady polityki pieniężnej”.

Otwarte pozostaje pytanie, czy skup obligacji będzie przez dłuższy czas ograniczał wzrost ich rentowności, czy też jego wpływ szybko osłabnie. Eksperci z Wall Street są sceptyczni wobec możliwości utrzymania niższych stóp procentowych przez Departament Skarbu. Podstawowe czynniki podnoszące rentowność obligacji nie uległy bowiem zmianie.

„Natychmiastowy wpływ wygląda imponująco, ale wątpimy, aby operacja miała istotny efekt w dłuższym okresie” – powiedział Krishna Guha, szef strategii banków centralnych w Evercore ISI.

Jego zdaniem interwencja może przyciągnąć potencjalnych nabywców skuszonych wcześniejszym wzrostem rentowności i doprowadzić do krótkoterminowego zamykania krótkich pozycji, czyli zakładów na spadek cen obligacji. Jednocześnie może zniechęcić inwestorów do budowania w przyszłości bardzo dużych pozycji na spadki z obawy przed kolejną niespodziewaną interwencją.

Brusuelas ocenił jednak, że trwałe obniżenie rentowności obligacji wymagałoby ograniczenia wydatków rządowych.

„Obecnie, przy populistycznych podejściach gospodarczych preferowanych przez obie partie, nie jest to realne” – powiedział. „Dlatego działania podjęte dziś rano okażą się tymczasowym środkiem łagodzącym problem, który pozostaje otwartą raną finansów publicznych stworzoną przez nas samych”.

Na wzrost rentowności wpływa jednocześnie kilka czynników: większy deficyt budżetowy, inflacja utrzymująca się powyżej celu Fedu wynoszącego 2%, słabszy dolar oraz gwałtownie rosnąca emisja obligacji przez firmy technologiczne. Finansują one w ten sposób centra danych i inne inwestycje związane z rozwojem sztucznej inteligencji, konkurując przy tym z obligacjami rządowymi o kapitał inwestorów.

### Konfrontacja w Jackson Hole?

Stith uważa, że Bessent otworzył puszkę Pandory.

„Jak wiele zrobi, aby obniżyć długoterminowe stopy procentowe?” – zapytał. „Pytanie brzmi, ile amunicji sekretarz skarbu wykorzysta, aby przeciwdziałać wyższym stopom procentowym. Jego możliwości są jednak znacznie mniejsze niż możliwości Rezerwy Federalnej. Jego pole działania jest duże, ale nie tak duże jak pole działania Fedu”.

Stith zastanawiał się również, czy po tej decyzji Departament Skarbu ograniczy wartość obligacji oferowanych na aukcjach. Nie wykluczył też ponownego zwiększenia wartości odkupywanych długoterminowych obligacji do 8 mld USD.

W środę Departament Skarbu zwiększył maksymalną wartość operacji skupu do co najmniej 4 mld USD, w porównaniu z wcześniejszym limitem 2 mld USD.

Skup obligacji komplikuje już i tak złożoną sytuację gospodarczą, z którą mierzą się Warsh i pozostali członkowie Fedu. Bezpośrednie konsekwencje decyzji będą widoczne w przyszłym tygodniu podczas dorocznego sympozjum ekonomicznego Fedu w Jackson Hole w stanie Wyoming. Warsh ma tam wygłosić przemówienie o dużym znaczeniu dla rynków.

„Sądzę, że prawdopodobnie będzie musiał przepisać swoje przemówienie” – powiedział Stith. „Prawdopodobnie chciał skupić się ogólnie na spowalnianiu inflacji, bez przedstawiania wskazówek dotyczących przyszłych decyzji. Czy działania Departamentu Skarbu zmuszą go jednak do bardziej zdecydowanej postawy albo do zmiany, choćby w pewnym stopniu, polityki unikania takich wskazówek?”

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.