Departament Obrony USA zatwierdził platformę Salesforce Agentforce 360 na poziomie IL5
Sektor obronny zakończył etap eksperymentów z agentową sztuczną inteligencją. 5 sierpnia Departament Obrony USA przyznał platformie Agentforce 360 firmy Salesforce autoryzację Impact Level 5 (IL5). To poziom zatwierdzenia przeznaczony dla systemów produkcyjnych. Pozwala platformie przetwarzać kontrolowane informacje niejawne oraz wybrane dane z niejawnych systemów bezpieczeństwa narodowego USA. Nie chodzi więc o środowisko testowe, lecz o zgodę na wykorzystywanie autonomicznych agentów AI w rzeczywistych procesach wojskowych.
Uzyskanie IL5 wymaga spełnienia bazowego standardu FedRAMP High, a także ponad 450 dodatkowych kontroli bezpieczeństwa określonych przez Departament Obrony. Konieczne jest również fizyczne oddzielenie środowiska klienta od systemów spoza administracji federalnej oraz dostęp wyłącznie dla osób ze Stanów Zjednoczonych. Agentforce 360 działa w AWS GovCloud — fizycznie i logicznie odizolowanym regionie chmury, obsługiwanym wyłącznie przez personel z USA.
Kendall Collins, dyrektor generalny Missionforce i Government Cloud, powiedział, że Salesforce jest „pierwszą komercyjną firmą programistyczną, która wprowadza do środowiska bezpieczeństwa narodowego platformę agentową sprawdzoną wcześniej w zastosowaniach komercyjnych”.
Skala potencjalnego rynku jest znacząca. Amerykański rynek sztucznej inteligencji dla sektora obronnego jest obecnie wart około 4 mld USD. Prognozy zakładają, że do 2031 roku wzrośnie do 10,9 mld USD, co oznacza średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 22,1%. Wniosek budżetowy Departamentu Obrony na sztuczną inteligencję w roku fiskalnym 2026 opiewa na 14,2 mld USD.
Salesforce chce zdobyć istotną część tych wydatków. Spółka ma już kontrakt, który wzmacnia jej pozycję: ogłoszoną w styczniu, 10-letnią umowę typu IDIQ o wartości do 5,6 mld USD. Ten rodzaj umowy określa maksymalną wartość przyszłych zamówień, ale nie gwarantuje ich konkretnej liczby ani harmonogramu realizacji.
Army Human Resources Command jest pierwszą jednostką, która podpisała kontrakt na wdrożenie Agentforce 360 w nowym środowisku IL5. Przy pełnej skali system ma obsługiwać ponad 55 mln rozmów z agentami AI miesięcznie. Z rozwiązania mają korzystać żołnierze, weterani, ich małżonkowie oraz rodziny wojskowe.
Collins określił rząd USA mianem „zdecydowanie największego klienta Salesforce na świecie”. Dodał, że bezpieczeństwo narodowe jest jednym z „najlepszych i najszybciej rozwijających się obszarów” działalności spółki. Salesforce zabiega także o status głównego wykonawcy kontraktów Departamentu Obrony, zamiast działać wyłącznie za pośrednictwem integratorów systemów. Taka zmiana może wpłynąć na sposób, w jaki komercyjne firmy tworzące oprogramowanie konkurują o zamówienia obronne.
Konkurencja na tym rynku jest silna. System Maven Smart System firmy Palantir został w marcu uznany za oficjalny program resortu obrony. Z kolei Anthropic miała wcześniej limit wartości kontraktów z Departamentem Obrony wynoszący 200 mln USD, zanim w lutym 2026 roku wpisano ją na listę podmiotów uznanych za ryzyko dla łańcucha dostaw.
Ta decyzja miała bezpośrednie znaczenie dla autoryzacji Salesforce. Aby uzyskać IL5, spółka musiała potwierdzić Pentagonowi, że generatywne modele AI Anthropic zostały wyłączone w platformie. Agentforce 360 pozostaje niezależny od konkretnego dostawcy modeli. Oznacza to, że jego konfiguracja może zostać zmieniona za pomocą przełącznika sterowanego zasadami, a modele Anthropic mogą zostać ponownie włączone, jeśli Departament Obrony zmieni swoje stanowisko.
Obecna konfiguracja pokazuje jednak konflikt między szybkim rozwojem komercyjnej sztucznej inteligencji a wymogami bezpieczeństwa łańcucha dostaw w sektorze obronnym. Jego rozwiązanie może zająć dużo czasu.
Równolegle sektor prywatny rozwija infrastrukturę zaufania potrzebną do bezpiecznego korzystania z autonomicznych agentów. Visa zakończyła właśnie przejęcie BioCatch za 2,4 mld USD. Celem transakcji jest zabezpieczenie biometrii behawioralnej, czyli uwierzytelniania na podstawie sposobu zachowania użytkownika, jako warstwy uwierzytelniania w transakcjach realizowanych przez agentów AI.
4 sierpnia sąd apelacyjny dziewiątego okręgu orzekł, że na podstawie ustawy Computer Fraud and Abuse Act za działania agentów AI odpowiadają użytkownicy, a nie twórcy tych agentów. Powstała w ten sposób luka dotycząca odpowiedzialności prawnej, którą operatorzy sieci płatniczych i dostawcy infrastruktury próbują szybko wypełnić.
Podczas konferencji Black Hat ujawniono także podatność znaną jako ChatMate Remote Prompt Execution. Pokazało to, że sama infrastruktura agentów stała się celem ataków.
Administracja publiczna rozpoczęła właśnie pierwsze produkcyjne wdrożenie rozwiązań budujących zaufanie do autonomicznych agentów. „Zaufanie jest podstawą każdej udanej misji” — powiedział Collins. „Autoryzacja Agentforce 360 na poziomie IL5 oznacza, że agencje odpowiedzialne za bezpieczeństwo narodowe mogą korzystać z możliwości AI — autonomicznych agentów, danych w czasie rzeczywistym i inteligentnego wsparcia decyzji — bez naruszania poziomu bezpieczeństwa wymaganego przez ich misje”.
Sektor obronny przeszedł od analizowania, czy agenci AI mogą działać, do wdrażania ich przy najbardziej rygorystycznych wymaganiach obowiązujących w dużych organizacjach. W rezultacie zmienia się struktura finansowania, układ konkurencji oraz tempo rozwoju infrastruktury bezpieczeństwa. Pytanie nie brzmi już, czy agentowa sztuczna inteligencja ma rynek rządowy. Chodzi o to, jak szybko ten rynek się rozwinie oraz kto będzie kontrolował standardy bezpieczeństwa regulujące jego funkcjonowanie.
Dyskusje o CRM na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.