Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ostatnia dekada Netflixa była spektakularna. Co przyniesie następna?

Redakcja InwestHub · 19 lipca 2026 09:32

18 lipca 2016 r. akcje Netflixa zamknęły się, po uwzględnieniu podziału akcji (splitu), na poziomie 9,88 USD. Za 10 000 USD wtedy można było kupić około 1 010 akcji. Przy cenie około 68 USD za akcję dziś ta inwestycja byłaby warta około 68 500 USD, co odpowiada średniorocznej stopie zwrotu około 21%. Ten sam wkład 10 000 USD w indeks S&P 500 urósłby do mniej więcej 35 000 USD, przed dywidendami.

Droga do tych zysków nie była gładka. Już dzień po publikacji wyników za II kwartał 2016 r., gdy przyrost subskrybentów był znacznie niższy niż prognoza firmy, kurs spadł o 13%. Osoby, które kupiły po tym spadku, osiągnęły potem jeszcze lepszy wynik — ich 10 000 USD przekształciło się w blisko 79 000 USD.

Niedawno, niemal dokładnie dziesięć lat później, Netflix ponownie doświadczył ostrego spadku po raporcie za II kwartał. Kurs spadł około 9% w handlu pozasesyjnym, ponieważ prognoza firmy wskazywała na wolniejsze tempo wzrostu.

Spółka wygląda dziś bardzo inaczej niż w 2016 r. Netflix wygenerował w jednym kwartale więcej przychodów niż w całym 2016 r.: przychody w II kwartale wyniosły 12,6 mld USD, wobec 8,8 mld USD w całym 2016 r.

II kwartał był solidny: przychody wzrosły 13% rok do roku, zgodnie z wytycznymi zarządu, a wzrost był dwucyfrowy we wszystkich regionach. Zysk na akcję (EPS) wzrósł 11% rok do roku do 0,80 USD. Marża operacyjna wyniosła 33,4%, nieznacznie poniżej 34,1% z analogicznego kwartału rok wcześniej, ponieważ amortyzacja treści rosła szybciej w pierwszej połowie roku. Zarząd nadal oczekuje marży operacyjnej na poziomie 31,5% w całym roku, wobec 29,5% w 2025 r.

Zaangażowanie użytkowników wygląda dobrze — w pierwszej połowie 2026 r. członkowie serwisu obejrzeli ponad 97 miliardów godzin treści, najwięcej w historii dla półrocznego okresu.

Problem leży w trajektorii wzrostu. Tempo wzrostu przychodów rok do roku spadało w każdym kwartale tego roku: z 17,6% w IV kwartale 2025 r. do 16,2% w I kwartale, 13,4% w II kwartale i prognozy zaledwie 11,7% na III kwartał. Zarząd zawęził prognozę przychodów na cały rok do zakresu 51,0–51,4 mld USD, co odpowiada 13%–14% wzrostu.

Taki wzrost nie jest kryzysem. Jednak hiperwzrost, który napędzał średnioroczne zwroty rzędu 21% w ostatniej dekadzie, wyhamowuje.

Mimo to Netflix wciąż ma dźwignie wzrostu.

Najważniejszą z nich jest reklama. Zarząd informuje, że jest na dobrej drodze, by w przybliżeniu podwoić przychody reklamowe w tym roku do około 3 mld USD — czyli około 6% oczekiwanych przychodów na 2026 r. Negocjacje upfront (przedsprzedaż reklam) w USA są na zaawansowanym etapie, co wspiera duże zainteresowanie reklamodawców ofertą wydarzeń na żywo.

Programy na żywo mogą być najbardziej efektywnym sposobem pozyskiwania nowych użytkowników. Netflix spodziewa się, że wydarzenia na żywo stanowić będą nieco ponad 5% wydatków na treści w tym roku, ale tylko około 1% czasu oglądania. Mimo to w ciągu ostatnich pięciu lat sześć z dziesięciu najlepszych dni pod względem rejestracji nowych członków przypadało na wydarzenia na żywo. Rozszerzona umowa z NFL, obejmująca mecz w pierwszym tygodniu sezonu w tym kwartale oraz transmisje w przeddzień Dnia Dziękczynienia i w Boże Narodzenie, jest elementem tej strategii.

Akcjonariusze też otrzymują zwrot kapitału. Netflix odkupił akcje za 4,7 mld USD w II kwartale, co było jego największym kwartałem skupu akcji w historii. Na programie skupu pozostało jeszcze 27,1 mld USD uprawnień.

Po spadku kursu w handlu pozasesyjnym akcje są wyceniane na około 21 razy prognozowanego zysku i znajdują się około 47% poniżej 52-tygodniowego maksimum 127,75 USD. Przez lata problem akcji polegał na tym, że wycena zakładała konieczność utrzymania bardzo szybkiego wzrostu. Obecna cena wymaga znacznie mniejszych oczekiwań wzrostu.

Czy zatem zainwestowałbym dziś 10 000 USD w Netflix? Na razie nie.

Wycena rzędu około 21 razy prognozowanego zysku jest argumentowalnie uczciwa dla firmy rosnącej o 13%–14% z rosnącą marżą operacyjną. Jednak tempo wzrostu maleje kwartał do kwartału i chciałbym zobaczyć, gdzie się ustabilizuje, zanim kupię. Oczywiście zmienię zdanie, jeśli spadek tempa wzrostu się zatrzyma lub biznes reklamowy skaluje się szybciej niż oczekiwano.

Ostatnia dekada zamieniła 10 000 USD w około 68 500 USD. Następna zaczyna się od większej bazy, ale z wolniej pracującym silnikiem, więc inwestorzy powinni umiarkować oczekiwania.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.