Kiedy pęka „bańka AI”? Jeden z rozmówców zwraca uwagę, że porównania do gorączki z końca lat 90. nie są adekwatne. Jego zdaniem to nie jest historia z przełomu 1999/2000, kiedy sama obecność „dot-com” w nazwie firmy potrafiła napędzać skrajnie wysokie wyceny.
Rozmówca przyznaje, że niektóre wyceny są dziś nadwyrężone i w ostatnich tygodniach widział odpływ kapitału z technologii do innych sektorów. Jednocześnie podkreśla, że to nie wygląda jak bańka, która miałaby pęknąć w identyczny sposób — bo tym razem chodzi o firmy, które mają realne produkty, realne przychody.
Jego zdaniem to raczej początek szerokiej zmiany, którą nazywa czwartą rewolucją przemysłową. Dlatego nie oczekuje, że nastąpi nagłe „rozwalenie” całego trendu. Zwraca też uwagę na potrzebę dyscypliny inwestycyjnej i niedawania się ponieść emocjom.
Wątek rotacji kapitału pojawia się także w dalszej części rozmowy. Pada informacja, że w ostatnim, właśnie zakończonym kwartale inwestorzy wycofywali pieniądze z grupy Mag 7 (wcześniej dominującej części rynku) i kierowali je m.in. do Micron (MU), SanDisk oraz Broadcom.
Ten sam rozmówca ocenia, że taki ruch może się częściowo odwracać. Wskazuje, że opisywał ten scenariusz w swoich notatkach kilka dni wcześniej i że widać było też oznaki, iż część kapitału zaczyna wracać w stronę Mag 7.
Jako przykład podaje, że po wczorajszym wzroście spółek z Mag 7 jego zdaniem wiele z nich nadal jest zauważalnie poniżej swoich szczytów — wskazuje spadki rzędu 10–15–18%. Jego zdaniem takie ruchy tworzą okazje dla inwestorów instytucjonalnych i detalicznych, zwłaszcza gdy akcje dotknęły poziomów wyprzedania mierzonych na podstawie RSI (wskaźnika siły względnej).
Przechodząc do drugiej połowy roku, stwierdza, że wejściu w nowy kwartał może towarzyszyć „polowanie na okazje” w Mag 7. Jednocześnie podkreśla, że jest nastawiony pozytywnie na AI oraz na spółki, które — w jego ocenie — korzystają z tego trendu; wymienia m.in. Microsoft oraz Nvidia.
W rozmowie pada też konkretny przykład wyceny: Microsoft ma być notowany przy 360 USD, a Nvidia — według opisu rozmówcy — znajduje się poniżej swoich lokalnych maksimów. W trakcie dyskusji wspomniano również o handlu przed otwarciem sesji (pre-market) oraz o wzroście kursu Microsoft w tym okresie — o około 2%.
Głos trzeciego uczestnika rozmowy dopowiada, że fundamentem nie są „puste obietnice”, tylko realne firmy. Zwraca uwagę, że spółki takie jak Microsoft czy Micron generują znaczące strumienie gotówki, mimo że inwestują agresywnie w CapEx (wydatki inwestycyjne na rozwój).
Pytanie dotyczy także tego, jaki może być ekonomiczny efekt wdrożeń AI. Zdaniem rozmówcy inwestorzy mogą zobaczyć pierwszą próbkę wpływu już w danych z raportu o zatrudnieniu: widać tworzenie miejsc pracy m.in. na różnych placach infrastrukturalnych. Druga strona dyskusji idzie dalej i uważa, że AI — w jego ocenie — jest największą technologią ostatniego stulecia, większą niż rewolucja internetowa i większą niż rozwój znaczenia komputerów osobistych.
Dodaje przy tym, że nawet jeśli rynek kiedyś zetknie się z „bańką”, to może to wydarzyć się dopiero za kilka lat. Kluczowy wniosek z rozmowy sprowadza się więc do tego, że ryzyko korekty nastrojów lub wycen nie musi oznaczać natychmiastowego pęknięcia trendu — bo AI traktowane jest jako zmiana długofalowa, a nie wyłącznie chwilowa moda.
Dyskusje o AVGO na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.