Chevron pozostał w Wenezueli przez 20 lat, gdy rywale odeszli. Dlaczego jego prezes uważa, że cierpliwość się opłaca
Chevron (NYSE: CVX) podpisał przełomową umowę, która znacząco rozszerzy jego działalność w Wenezueli. Porozumienie ma pozwolić koncernowi na ponad dwukrotne zwiększenie wydobycia w ciągu najbliższych pięciu lat.
„Trzeba wytrwać, aż wszystkie warunki się zbiegną: technologia, względy ekonomiczne, rynki i polityka” — powiedział dyrektor generalny Chevronu Mike Wirth w niedawnym wywiadzie dla Bloomberg. Spółka pozostała w Wenezueli długo po tym, jak wycofały się ExxonMobil (NYSE: XOM) i ConocoPhillips (NYSE: COP). Dzięki temu może teraz skorzystać z dużej szansy na wsparcie odbudowy wenezuelskiego przemysłu naftowego.
Pozostanie w kraju mimo trudnych warunków
ExxonMobil i ConocoPhillips opuściły Wenezuelę w 2007 roku, po tym jak państwo znacjonalizowało ich aktywa. Obie spółki domagały się odszkodowań. ConocoPhillips wygrała postępowanie arbitrażowe, w którym przyznano jej 12 mld USD, ale od lat próbuje odzyskać te pieniądze.
Firmy naftowe rozważały powrót do Wenezueli w tym roku. Każda z nich wysłała zespoły techniczne, aby oceniły potencjalne możliwości inwestycyjne. W styczniu dyrektor generalny ExxonMobil Darren Woods określił Wenezuelę jako kraj, w który „nie da się inwestować”. Prezydent Trump powiedział jednak niedawno, że Exxon ponownie wejdzie do Wenezueli.
Obie spółki pozostają daleko za Chevronem, który prowadzi działalność w tym kraju od ponad 100 lat. To element cierpliwej strategii koncernu. Mike Wirth powiedział Bloomberg: „Trzeba mieć cierpliwość, patrzeć na sytuację w dłuższej perspektywie i nie tracić zapału. Nie można pakować się i wyjeżdżać, gdy sprawy stają się trudne”.
Chevron przetrwał okres hiperinflacji, przerw w dostawach energii i niestabilnej sytuacji społecznej. Dzięki temu mógł szybko wykorzystać okazję, gdy pojawiła się możliwość udziału w odbudowie wenezuelskiego sektora naftowego.
Rozbudowa dotychczasowej działalności
Chevron już wcześniej zwiększał skalę działalności w Wenezueli. W kwietniu umocnił swoją pozycję w segmencie ciężkiej ropy poprzez wymianę aktywów z państwowym koncernem naftowym Petroleos de Venezuela, S. A. (PDVSA).
W ramach transakcji otrzymał dodatkowe 13,21% udziałów operacyjnych w spółce Petroindependencia. Jego udział w tej wspólnej spółce wzrósł tym samym do 49%. Ponadto wspólna spółka Petropiar, w której Chevron ma 30% udziałów, otrzymała prawa do zagospodarowania sąsiedniego obszaru Ayacucho 8 w pasie naftowym Orinoko.
W zamian Chevron zrezygnował z udziałów w dwóch koncesjach gazowych oraz w innej wspólnej spółce, w której nie prowadzi działalności operacyjnej. Transakcja zwiększa możliwości podniesienia wydobycia o 50% do końca 2028 roku, z obecnego poziomu około 280 000 baryłek ropy dziennie.
Najnowsza umowa dodatkowo wzmacnia dotychczasową pozycję Chevronu. Zapewni jego wspólnym spółkom większy obszar działalności w pasie naftowym Orinoko. Petroindependencia otrzymała prawa do zagospodarowania sąsiednich obszarów Carabobo-1 i Carabobo-2-South-A.
Porozumienie obejmuje także korzystniejsze warunki fiskalne, handlowe i prawne. Mają one wspierać trwałe i konkurencyjne inwestycje długoterminowe w Wenezueli. ExxonMobil zabiegał o poprawę warunków finansowych przed ewentualnym powrotem do tego kraju.
Dzięki większemu udziałowi w działalności i lepszym warunkom Chevron zamierza zainwestować ponad 7 mld USD w ciągu najbliższych pięciu lat. Pozwoliłoby to zwiększyć wydobycie ponad dwukrotnie — do około 600 000 baryłek dziennie.
Chevron szacuje, że koszt wydobycia wyniesie mniej niż 20 USD za baryłkę. Tak niski poziom kosztów może przełożyć się na silny wzrost zysków w ciągu najbliższych pięciu lat.
Mike Wirth powiedział Bloomberg, że Chevron ma w Wenezueli „dobre złoża o wysokiej jakości”. Zaznaczył jednak, że „nie zawsze są to złoża najłatwiejsze do eksploatacji”. To ryzyko, które inwestorzy powinni obserwować w miarę zwiększania przez koncern nakładów w tym kraju. Możliwe jest także ponowne pojawienie się ryzyka politycznego — zarówno w samej Wenezueli, jak i w związku z przyszłymi wyborami w Stanach Zjednoczonych.
Cierpliwość może przynieść Chevronowi duże korzyści
Decyzja Chevronu o pozostaniu w Wenezueli w trudnych czasach zaczyna przynosić efekty. Istniejące wspólne spółki koncernu otrzymają dodatkowe zasoby, a poprawione warunki umów pomogą znacząco zwiększyć wydobycie w ciągu najbliższych pięciu lat.
Dzięki niskim kosztom wydobycia działalność w Wenezueli może przynieść Chevronowi wyraźny wzrost przepływów pieniężnych. Koncern ma obecnie dużą przewagę nad ExxonMobil i ConocoPhillips, które wciąż oceniają, czy wrócić do tego kraju. Niskokosztowy wzrost wydobycia w Wenezueli może w kolejnych latach pomóc Chevronowi osiągać wyższe łączne stopy zwrotu niż jego rywale.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczneDyskusje o CL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.