Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Bitcoin znów zachowuje się jak „wzmocniona wersja złota”, ale teoria cyklu zapowiada dalsze spadki

Redakcja InwestHub · 5 września 2026 09:13

Bitcoin osiągnął w tym tygodniu najwyższy poziom od kilku miesięcy. Jednym z powodów było to, że inwestorzy uciekali od zmienności i ponownie zaczęli traktować największą kryptowalutę jako bezpieczną przystań, czyli aktywo mające chronić kapitał w okresie niepewności.

Od początku czerwca kurs Bitcoina pozostawał w przedziale 60 000–70 000 USD. Rozczarowało to inwestorów, którzy wciąż liczyli na powrót do hossy z października, gdy cena gwałtownie wzrosła powyżej 126 000 USD.

Pod koniec ubiegłego miesiąca Bitcoin w końcu wybił się z tego przedziału. W czwartek osiągnął czteromiesięczne maksimum na poziomie 82 262 USD, po czym część wzrostów została zniwelowana. W piątek po południu kurs spadał o 2 proc. i wynosił około 79 800 USD. Nadal znajdował się jednak blisko najwyższego poziomu od maja.

André Dragosch, dyrektor ds. badań w Europie w firmie Bitwise, napisał w niedawnej nocie do klientów, że ostatni wzrost Bitcoina nastąpił w warunkach, w których inwestorzy zaczęli traktować go bardziej jako sposób przechowywania wartości niż jako ryzykowną spółkę technologiczną.

Stało się to po tym, jak sekretarz skarbu USA Scott Bessent ujawnił plan zwiększenia skupu przez Departament Skarbu obligacji o długim terminie zapadalności. Rentowności tych papierów mocno wzrosły. Posunięcie wywołało obawy przed „represją finansową”, czyli działaniami ograniczającymi realną wartość oszczędności i inwestycji, a pod koniec ubiegłego miesiąca rentowność obligacji 30-letnich osiągnęła najwyższy poziom od niemal dwóch dekad. Wojna z Iranem utrzymywała prognozy inflacji na podwyższonym poziomie.

Jak napisał Dragosch, w związku z proponowanym przez Bessenta rozwiązaniem, które nie zostało jeszcze wdrożone, 90-dniowa korelacja Bitcoina ze złotem zbliżyła się do najwyższego poziomu od niemal sześciu lat. Korelacja pokazuje, jak podobnie poruszają się ceny dwóch aktywów.

To zmiana w porównaniu z początkiem tego roku. Wtedy Bitcoin zachowywał się bardziej jak aktywo korzystające z apetytu inwestorów na ryzyko i był silniej powiązany z akcjami spółek technologicznych.

„Gdy sytuacja staje się poważna, a siła czynników makroekonomicznych rośnie, inwestorzy coraz mniej rozróżniają Bitcoina i złoto, próbując poradzić sobie z rosnącym ryzykiem osłabienia walut” – napisał Dragosch. „W takich warunkach Bitcoin zaczął ostatnio wyglądać jak wzmocniona wersja złota”.

Nie musi to jednak być dobry sygnał dla całego rynku. Dragosch ostrzegł, że ostatni raz Bitcoin i dolar były tak silnie skorelowane w 2020 roku. Wtedy banki centralne na całym świecie odpowiadały na pandemię COVID-19 programami stymulacyjnymi i luzowaniem ilościowym, czyli zwiększaniem podaży pieniądza oraz zakupem aktywów finansowych.

Część traderów uważa również, że dobre informacje dotyczące Bitcoina mogą szybko się skończyć z powodu teorii czteroletniego cyklu. Zakłada ona, że minima bessy i szczyty hossy na rynku Bitcoina pojawiają się zwykle w odstępach wynoszących około czterech lat.

Jeśli teoria się sprawdzi, kolejne dno bessy może pojawić się w listopadzie, czyli cztery lata po poprzednim minimum z listopada 2022 roku. Taką możliwość wskazano w prognozach Fidelity dotyczących rynku kryptowalut na czwarty kwartał.

Teoria czteroletniego cyklu jest częściowo powiązana z halvingiem Bitcoina. To proces, który zmniejsza nagrody dla górników utrzymujących działanie blockchaina, czyli cyfrowej księgi zapisującej transakcje Bitcoina.

Jednym z bardziej zdecydowanych zwolenników tej teorii jest Alex Thorn, dyrektor ds. badań w całej firmie Galaxy. W raporcie z czerwca napisał, że historyczne analogie wskazują na najbardziej prawdopodobne dno obecnego obsunięcia w przedziale 40 000–46 000 USD, które mogłoby nastąpić od teraz do czwartego kwartału 2026 roku. Zaznaczył przy tym, że nie była to prognoza ceny.

Chris Kuiper, wiceprezes ds. badań w Fidelity Digital Assets, stwierdził jednak w prognozach na czwarty kwartał, że teoria ta nie musi oznaczać spadków jeszcze w tym roku. Wynika to z faktu, że momenty wskazywane przez teorię czteroletniego cyklu nie są dokładne.

„W tej sytuacji długoterminowa perspektywa i długi okres utrzymywania inwestycji były historycznie najbardziej korzystne dla inwestorów” – napisał Kuiper w raporcie opublikowanym w tym tygodniu.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Aktywa alternatywne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.