Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Apple spada o 6% po komentarzu o „powodzi stulecia” kosztów pamięci

Redakcja InwestHub · 26 czerwca 2026 02:08

W czwartek w południe akcje Apple (NASDAQ:AAPL) spadały o 6% i handlowano je w okolicach 274 USD, po zakończeniu poprzedniej sesji na 293 USD. To największy jednego dnia spadek papierów Apple od miesięcy, mimo że kurs w ujęciu rocznym jest nadal wyżej o 38%.

Impuls wyszedł bezpośrednio z kierownictwa. Apple poinformowało o podwyżkach cen MacBooków i iPadów, a CEO Tim Cook powiązał je przede wszystkim z rosnącymi kosztami pamięci i dysków, napędzanymi przez budowę infrastruktury centrów danych pod projekty związane z AI. Przy tym Apple pozostawiło ceny iPhone’ów bez zmian.

Cook: „Powódź stulecia”

Tim Cook opisał sytuację jako „powódź stulecia” i podkreślił, że „nie widział czegoś takiego” w okresie ponad 40 lat. Zaznaczył, że podwyżki są „nieuniknione”, a Apple próbowało osłonić klientów, jednak „sytuacja stała się nie do utrzymania”.

Skala zmian cen jest zauważalna w całej ofercie komputerów i tabletów. W przypadku laptopów MacBook Neo cena wzrasta z 599 do 699 USD, MacBook Air z 1 099 do 1 299 USD, a 14-calowy MacBook Pro z 1 699 do 1 999 USD (wersja 16-calowa z 2 699 do 2 999 USD). Na rynku tabletów iPad Air 11-cal rośnie z 599 do 749 USD, a 13-calowy iPad Pro z 1 299 do 1 499 USD.

Cook nie wykluczył kolejnych zmian cen w „szeregu produktów”. Jednocześnie przekazał, że firma jest gotowa wykorzystać rezerwy gotówkowe, aby wesprzeć zwiększanie podaży pamięci, choć nie zamierza budować własnych zakładów produkujących pamięć. Dodał też, że amerykańscy decydenci mogliby rozważyć złagodzenie ograniczeń w współpracy z chińskimi dostawcami pamięci.

Wskazanie na rolę regulacji jest nietypowe jak na Apple i może sugerować, jak pilnie firma ocenia problem w łańcuchu dostaw oraz jak ograniczone są krótkoterminowe narzędzia kontroli kosztów komponentów.

Micron korzysta z tej samej nierównowagi

Tym samym niedoborom towarzyszy odwrotna reakcja na rynku po stronie dostawców pamięci. Micron Technology (NASDAQ:MU) zyskiwał w tym czasie 16% po tym, jak spółka opublikowała wyniki, które wyraźnie przyniosły poprawę parametrów finansowych.

Micron podał przychody w fiskalnym Q3 2026 na poziomie 41,46 mld USD. GAAP marża brutto wyniosła 85% wobec 37,7% rok wcześniej. Spółka prognozuje przychody fiskalnego Q4 na 50 mld USD z odchyleniem w górę lub w dół o 1 mld USD.

To bezpośrednio przekłada się na obraz „powodzi”, o której mówi Cook: producenci pamięci korzystają z większej siły cenowej w cyklu inwestycji w AI, podczas gdy kupujący komponenty – tacy jak Apple – przenoszą część kosztów na konsumentów. Tak wyraźny podział między stroną popytową a podażową w sektorze półprzewodników wyróżnia dzisiejszą reakcję rynku na AAPL i MU.

Ryzyko dla popytu i ochrona marż

Komentarze po stronie niedźwiedzi skupiają się na obawie przed spadkiem popytu. Podwyżka o 100 USD w wariancie wejściowym MacBook Neo może być istotna dla klientów najbardziej wrażliwych cenowo. Na rynku pozostaje też temat presji na marże w całym sektorze technologicznym, wynikającej z utrzymujących się wysokich kosztów komponentów.

Jednocześnie część inwestorów zakłada, że najbardziej wierni klienci Apple będą w stanie wchłonąć większość podwyżek, a pozostawienie cen iPhone’ów bez zmian chroni najważniejszą linię przychodów firmy. Na tle branży widać też szerszy ruch w górę cen: wcześniejsze podwyżki ogłosiły już Microsoft, inni producenci komputerów PC oraz firmy takie jak Nintendo i Sony w segmencie konsol.

W tle tych wydarzeń Apple ma pewną poduszkę po ostatnich wynikach. W fiskalnym Q2 2026 spółka raportowała przychody na poziomie 111,18 mld USD oraz EPS na 2,01 USD. Równolegle rada Apple zatwierdziła nowy program skupu akcji o wartości 100 mld USD oraz podwyżkę dywidendy o 4%. Kurs AAPL notuje przy tym wskaźnik P/E 38x, co ogranicza przestrzeń na ewentualne potknięcia wykonawcze.

Co będzie dalej pod obserwację

Najbliższe pytanie dla Apple brzmi, czy dzisiejszy spadek o 6% utrzyma się do zamknięcia, czy pogłębi się wraz z kolejnymi komentarzami analityków. Cook zapowiedział możliwość dalszych podwyżek w kolejnych produktach, co pozostawia otwartą kwestię polityki cenowej firmy w kwartale obejmującym okres świąteczny.

Inwestorzy będą zwracać uwagę na pierwsze sygnały dotyczące popytu na droższe wersje Maców i iPadów oraz na komentarze konkurentów, którzy również są wystawieni na skutki zaciskania rynku pamięci. Po tym, jak Micron skorygował oczekiwania dotyczące cen pamięci, kolejne cykle raportowania spółek dostarczających sprzęt mogą przynieść więcej wypowiedzi o marżach w podobnym kierunku.

Na razie hasło o „powodzi stulecia” faktycznie porządkuje obraz tego, co dzieje się na rynku: tłumaczy, czemu akcje Apple należą dziś do najsłabszych wśród największych spółek technologicznych, i czemu Micron jest jednym z beneficjentów, a także wyznacza ton dla tego, jak inwestorzy mogą budować ekspozycję na spółki mocno uzależnione od kosztów pamięci w najbliższym czasie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.