Od niemal dwóch dekad wrzesień kojarzy się inwestorom Apple z rozpoczęciem nowego cyklu premier iPhone’a. Wkrótce może się to zmienić.
Według komentarzy dostawców cytowanych przez „Economic Daily News” i „The Verge” Apple ma tej jesieni wprowadzić serię iPhone 18 Pro, a premierę standardowego iPhone’a 18 przesunąć na pierwszy kwartał 2027 roku. Na początku 2027 roku planowane są również tańszy iPhone 18e oraz nowy iPhone Air.
Byłaby to duża zmiana dla jednej z najważniejszych linii produktów Apple. W ostatnim kwartale przychody ze sprzedaży iPhone’ów wyniosły rekordowe 54,25 mld USD, co oznacza wzrost o 21,7% rok do roku. Łączne przychody spółki zwiększyły się o 16%, do 109,4 mld USD.
Powodem takiego harmonogramu mogą być nie tylko względy marketingowe. Niedobory pamięci i układów scalonych zmuszają producentów elektroniki do decydowania, które urządzenia otrzymają ograniczone komponenty. Dostawcy Apple sygnalizują, że firmy będą rozkładać premiery na dłuższy okres i w pierwszej kolejności koncentrować się na droższych produktach, które zapewniają wyższe marże, czyli większą część przychodów pozostającą po odjęciu kosztów produkcji.
W przypadku Apple może to oznaczać pierwszeństwo dla najbardziej rentownych iPhone’ów. Potencjalne opóźnienie standardowego modelu byłoby wtedy elementem planu mającego chronić marże, a nie reakcją na słaby popyt.
54 mld USD kwartalnie to wystarczający powód, by Apple szczególnie dbało o segment drogich iPhone’ów. Ostatnie wyniki spółki pokazują, jak duże znaczenie ma struktura sprzedaży, czyli udział poszczególnych produktów w przychodach i zysku.
Sprzedaż iPhone’ów w trzecim kwartale roku obrotowego Apple osiągnęła rekord dla kwartału kończącego się w czerwcu i wyniosła 54,25 mld USD. Pomogło to spółce wypracować 109,42 mld USD łącznych przychodów. Marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odjęciu kosztu sprzedanych produktów, wyniosła 50,1%. Około 2 punktów procentowych tego wyniku pochodziło jednak ze zwrotów ceł.
Zarząd Apple ostrzegł jednocześnie, że podaż staje się poważnym ograniczeniem. Spółka prognozowała wzrost przychodów w kwartale wrześniowym na poziomie 9–11%, podczas gdy prognoza Wall Street zakładała 12%. Ówczesny dyrektor generalny Tim Cook określił ograniczenia podaży jako „bardzo istotne”. Akcje Apple gwałtownie spadły, a wyprzedaż zagroziła zmniejszeniem kapitalizacji rynkowej spółki o niemal 500 mld USD.
W tym kontekście plan dotyczący iPhone’a 18 staje się łatwiejszy do wyjaśnienia. Gdy komponentów brakuje, kierowanie ich do droższych urządzeń może zwiększyć przychody, a także potencjalny zysk z każdej sprzedanej sztuki.
Apple przyznało już, że rosnące koszty pamięci stają się problemem. W czerwcu Tim Cook powiedział, że spółka zamierza podnosić ceny niektórych produktów, aby zrekompensować wzrost kosztów pamięci i przestrzeni dyskowej. Centra danych rozwijające infrastrukturę sztucznej inteligencji konkurują o ograniczone dostawy układów.
Problem dotyczy całego rynku. Według danych Counterpoint globalna sprzedaż smartfonów spadła w drugim kwartale o 11%, osiągając najniższy poziom dla tego okresu od 2013 roku. Niedobory pamięci podniosły ceny urządzeń i osłabiły popyt.
Apple ma dużą siłę negocjacyjną wynikającą ze skali działalności, ale nie oznacza to pełnej odporności na niedobory komponentów.
### Składane urządzenie Apple może dodatkowo przesunąć jesienną premierę w stronę drogich modeli
Rozłożenie premier na różne terminy jest jeszcze ciekawsze, ponieważ od dawna oczekiwany składany iPhone Apple ma zadebiutować pod koniec 2026 roku.
Według wcześniejszych szacunków eksperta ds. łańcucha dostaw Ming-Chi Kuo pierwszy składany iPhone Apple może kosztować ponad 2 000 USD. Kuo zastrzegał, że jego specyfikacja nie była jeszcze ostatecznie ustalona. Wcześniejsze doniesienia wskazywały na niewielką konstrukcję po złożeniu oraz czytnik Touch ID zamiast rozpoznawania twarzy Face ID. Te szczegóły nie zostały potwierdzone.
Jeśli Apple wprowadziłoby drogie składane urządzenie razem z modelami iPhone 18 Pro, a premierę zwykłego iPhone’a 18 przesunęło na 2027 rok, jesienna oferta byłaby wyraźnie skierowana do klientów kupujących produkty premium.
Taki ruch mógłby podnieść średnią cenę sprzedaży i ułatwić zarządzanie ograniczoną podażą komponentów. Wiązałby się jednak z ryzykiem. Jeśli klienci nie będą chcieli płacić cen za modele Pro lub składane, mogą po prostu poczekać na podstawowy model.
### Boom na sztuczną inteligencję wpływa na łańcuch dostaw Apple
Nietypowy harmonogram premier może być częściowo skutkiem szybkiego rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji. Dynamiczna rozbudowa centrów danych zwiększyła popyt na pamięć i inne komponenty. Firmy produkujące elektronikę użytkową muszą konkurować o ich ograniczone dostawy.
Apple miało nawet testować układy pamięci chińskiej firmy CXMT, szukając dodatkowych dostaw dla iPhone’ów i komputerów Mac.
Stawka jest wysoka, ponieważ Apple wchodzi w ten okres z mocnym popytem na swoje produkty. W kwartale zakończonym w czerwcu spółka wypracowała 109,4 mld USD przychodów. W drugim kwartale roku obrotowego przychody wyniosły 111,2 mld USD, co oznacza wzrost o 17%.
Przesunięcie premiery nie wygląda więc na reakcję na brak zainteresowania iPhone’em. Bardziej przypomina decyzję o rozdzieleniu rzadkich komponentów między urządzenia należące do linii produktów przynoszącej Apple dziesiątki miliardów dolarów w każdym kwartale.
### Liczby ważne dla inwestorów Apple
- 54,25 mld USD – przychody ze sprzedaży iPhone’ów w ostatnim kwartale.
- 21,7% – wzrost przychodów ze sprzedaży iPhone’ów rok do roku w kwartale zakończonym w czerwcu.
- 109,4 mld USD – łączne przychody Apple w trzecim kwartale roku obrotowego.
- 50,1% – raportowana marża brutto spółki.
- Początek 2027 roku – przewidywany termin premiery standardowego iPhone’a 18.
- Ponad 2 000 USD – wcześniejszy szacunek analityka dotyczący ceny składanego iPhone’a Apple.
Najważniejsze pytanie dotyczy tego, czy opóźnienie będzie jednorocznym rozwiązaniem problemu w łańcuchu dostaw, czy początkiem trwałej zmiany strategii Apple dotyczącej iPhone’a.
Rozdzielenie premier modeli premium i standardowych pozwoliłoby Apple wykorzystać większą część kalendarza premier, mocniej skupić się na droższych urządzeniach i uprościć produkcję. Jednocześnie spółka zerwałaby z formułą premier, do której przyzwyczajała klientów przez lata.
W firmie generującej 54 mld USD kwartalnych przychodów nie byłby to mały eksperyment. Apple może sprawdzać, czy klienci zaakceptują zmianę harmonogramu premier najważniejszego produktu spółki.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.