Analityk Raymond James wyznacza dla SpaceX cenę 800 USD, potencjał wzrostu 435%
Raymond James rozpoczął pokrycie SpaceX (Space Exploration Technologies, NASDAQ: SPCX) z rekomendacją „kupuj” oraz wysokim celem cenowym 800 USD. Oznacza to potencjał wzrostu o 435% w porównaniu z wtorkowym kursem zamknięcia.
Analityk Brian Gesuale podkreśla, że komercjalizacja lotów kosmicznych oraz ogromny potencjał sztucznej inteligencji mogą prowadzić do „najważniejszej zbieżności infrastrukturalnej od czasu pojawienia się internetu”.
Kluczowym elementem tej tezy jest Starship — następna generacja statku kosmicznego. Gesuale zakłada, że Starship może „zdemokratyzować” transport ładunków na orbitę.
Według wyliczeń analityka:
- koszt wysyłania towarów w kosmos ma spaść o 99%,
- a nośność ma wzrosnąć „o rząd wielkości”.
Analityk porównuje rolę Starship do kolejnych etapów rewolucji przemysłowej, wymieniając m.in. elektryczność, koleje i internet. W jego ocenie Starship będzie katalizatorem, który przekształci SpaceX w sieć transportową działającą w rytmie podobnym do komercyjnego lotnictwa, przy jednocześnie stale spadających kosztach jednostkowych.
Gesuale wskazuje też na „infrastrukturalne koło zamachowe” SpaceX. Jego zdaniem pierwotna rakieta — Falcon — sfinansowała konstelację satelitów internetowych Starlink, Starlink finansuje rozwój Starship, a „Starship umożliwia kolejną generację platform”.
W liczbach Gesuale szacuje, że przychody SpaceX wzrosną z 38,5 mld USD do 837 mld USD, czyli prawie 22 razy. Jednocześnie EBITDA — zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i deprecjacją — ma wzrosnąć z 17,7 mld USD do 696 mld USD, czyli ponad 39 razy.
Czy analityk ma rację?
W teorii teza analityka jest spójna, ale jest jeden warunek. „Koło zamachowe”, o którym mówi, działa tylko wtedy, gdy SpaceX skutecznie opracuje w pełni wielokrotnego użytku Starship — i to jest duże „ale”. Rakieta heavy wciąż jest w fazie rozwoju; niedawno ukończyła 12. lot testowy, a nie ma jeszcze „oficjalnego” harmonogramu ukończenia prac.
Drugim nieznanym elementem są plany wdrożenia centrów danych w kosmosie. Niektórzy eksperci wskazują na ogromne wyzwania inżynieryjne, w tym projekt centrów danych na orbicie, układy scalone „utwardzone” pod kątem promieniowania oraz lasery o mocy pozwalającej przesyłać dane z powrotem na Ziemię. Niepowodzenie w realizacji któregokolwiek z tych kluczowych założeń może pokrzyżować przyszły sukces SpaceX.
Dla porównania: Citi (analityk John Godyn) ma rekomendację „kupuj” i cel cenowy 200 USD, ale opisało też scenariusz, w którym kurs mógłby osiągnąć 900 USD. Osiągnięcie tego celu jest możliwe tylko wtedy, gdy SpaceX będzie w stanie wykazać „kluczowe kamienie milowe” w skali.
Gesuale zwraca też uwagę na to, że w takich przedsięwzięciach łatwo o opóźnienia. Jako przykład przytacza wielokrotne przesunięcia terminu wdrożenia przez Teslę funkcji jazdy autonomicznej bez nadzoru.
Na koniec warto spojrzeć na wycenę. Przy przychodach z ostatnich 12 miesięcy (trailing-12-month) na poziomie 19,3 mld USD SpaceX jest wyceniane na 102 razy przychody (cena do sprzedaży) oraz na około 42 razy oczekiwane przychody w 2026 roku. To kosztowna wycena jak na spółkę, która nadal mierzy się z istotnymi barierami technicznymi.
Na tym właśnie polega kontrast — wysokie szacunki wzrostu przy jednocześnie licznych „jeśli” — i to ma kluczowe znaczenie przy ocenie, czy inwestor powinien kupować akcje SpaceX już teraz.
Dyskusje o C na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.