Citigroup zjechał dziś kolejne 2%, a przez pięć dni już około 8% — rynek chyba przesadza! Ja dobrałem kawałek, bo od początku roku spółka nadal jest ponad 10% na plusie. Co dalej: chwilowa korekta i pompa na północ, czy jednak czas się ewakuować?
Odpowiedzi (25)
To bardziej makro niż sama spółka, rynek banków reaguje na stopy, dolara i niepewność. Przy takim klimacie kapitał ucieka od ryzyka, dlatego czerwono
No i proszę, trzycyfrowy kurs miał być początkiem wielkiej kariery, a tu ubieranko trwa w najlepsze haha. Leszcze dokupują każdy minus, a Citigroup robi z nich stałą widownię he he.
wyglada jak klasyczne ubijanie kursu przez fundy, najpierw sypia a potem zbiora tanio od spanikowanych drobnych
Napięcia handlowe i ogólna nerwowość na rynku robią swoje. Banki dostają rykoszetem, bo inwestorzy teraz patrzą na ryzyko, nie na spokojny wzrost
Kto teraz dokładnie sprzedaje, skoro od początku roku nadal jest ponad 10% wyżej?
Nie patrzyłbym na dwa czerwone dni jak na wyrok. Ważniejsze jest, czy teza inwestycyjna i horyzont się nie zmieniły; przy pojedynczej spółce warto też pilnować udziału w portfelu.
Ja się korekty nie boję, kolejna mała transza już poszła! Skoro roczny bilans jest dodatni, to pompa może wrócić szybciej, niż wszyscy marudzą :)
drobni widza -8% w piec dni i panikuja, a grube ryby pewnie spokojnie zbieraja pod stolem. szorty maja teraz swoje piec minut
Ja dokupiłem na tej przecenie i nie zmieniam planu! Od początku roku nadal jest plus, więc to dla mnie korekta, nie koniec historii. Citigroup na północ!!!
Jeszcze chwila i będzie dno, słabe ręce już uciekają
to juz dno czy bedzie jeszcze taniej?
Grube ryby chyba sypia przy kazdym odbiciu, zeby potem zebrac nizej.
jak dla mnie jeszcze gleba, slabe rece dopiero sie obudza
Nie patrzylbym na piec dni w oderwaniu od planu. Skoro od poczatku roku nadal jest plus, sama korekta nie musi oznaczac zmiany historii. Wazniejsze, czy powod spadku jest trwaly.
Robie popcorn i obserwuje, bo tu kazdy dzien ma nowy odcinek :D
sekta juz liczy swiece i oglasza ubieranko, klasyka forum :D
Przy pojedynczej spolce latwo pomylic korekte z czyms wiekszym. Ja bym nie probowal zgadywac dolka, tylko ustalil sobie poziom ryzyka i trzymal sie planu.
znowu kreciki widza spisek, a moze po prostu kurs czasem spada haha
Sam spadek nie daje mi odpowiedzi, czy warto cos zmieniac. Sprawdzilbym nastepny raport i dopiero wtedy ocenil, czy teza o spolce nadal sie broni. Lepiej miec z gory ustalony plan niz reagowac na kazdy czerwony dzien.
Fed, stopy i nastroje w USA robia swoje, banki zawsze czuja makro pierwsze. Dopoki rynek boi sie o gospodarke, presja moze zostac
bez konkretnego odbicia to wyglada jak prosta droga na glebe
obiecywali spokojny bank, a dostalismy zjazd na promocji, super interes he he
odbije na chwile i znowu sypia, tu dna jeszcze nie widac
To nie chwilowy kaprys, tylko biznes ma paliwo na dalszy urost, zapamietajcie ten wpis!
Ja tam dolozylem mala transze, bo po takiej przecenie az prosi sie o odbicie na polnoc!!!