Analitycy wskazują na szansę na lepsze wyniki Amazona przed 30 lipca
Amazon (NASDAQ: AMZN) pozostaje w centrum zainteresowania inwestorów po tym, jak kolejny „rywal” z grona Mag 7 pokazał bardzo mocny popyt na usługi chmurowe. Alphabet (NASDAQ: GOOGL) poinformował o 82% wzroście Google Cloud, a do korzystania z Gemini Enterprise trafia blisko 90% firm z listy Fortune 100.
W praktyce oznacza to, że cała branża chmurowa ma solidną dynamikę, a Amazon wciąż jest liderem dzięki AWS. AWS opublikuje wyniki za II kwartał w czwartek 30 lipca.
Trzy filary, które kupuję bez przerwy
W ocenie inwestorów Amazon to połączenie trzech biznesów, które mogą się wzajemnie napędzać: handel i logistyka, chmura (AWS) oraz reklamy.
Pierwszy filar: AWS
W ostatnim kwartale AWS zwiększył przychody o 28% rok do roku do 37,59 mld USD. Operacyjna marża AWS wyniosła 37,7%. Spółka podkreśla, że był to najszybszy wzrost od 15 kwartałów.
Dodatkowo w obszarze infrastruktury dla sztucznej inteligencji pojawiają się nowe zobowiązania klientów. OpenAI zakontraktowało około 2 GW mocy Trainium od 2027 roku, a Anthropic zadeklarował nawet do 5 GW.
Spółka pokazała też, że jej zaplecze w obszarze AI i chmury to 364 mld USD zakontraktowanych przychodów, które mają stanowić „poduszkę” pod duże wydatki inwestycyjne.
Drugi filar: własne układy scalone
Amazon rozwija własne chipy, które obsługują obciążenia generowane przez jego systemy. Trainium, Graviton i Nitro to biznes, który według tych wyliczeń ma 20 mld USD rocznej skali działalności i rośnie „trójcyfrowo” rok do roku.
Chodzi o to, że im więcej pracy Amazon wykonuje na własnym krzemie, tym mniej musi płacić za zewnętrzne „komercyjne” układy (np. GPU). W efekcie może to wspierać wysoką operacyjną marżę AWS.
Trzeci filar: Bedrock i reklamy
Reklamy w Amazon rosną w tempie 24% rok do roku, startując z bazy ponad 70 mld USD przychodów (run rate). Jednocześnie Bedrock pozwala firmom sprzedawać oraz uruchamiać usługi AI na AWS.
Bedrock ma ten sam „kręgosłup klienta”, więc dochody z reklam i monetyzacja usług AI mogą się sumować przy relatywnie niskich kosztach dodatkowej sprzedaży.
Dlaczego kolejny „dolar” ma trafić do Amazona, a nie do Alphabetu
Inwestorzy wskazują, że ich powody są podobne: chodzi o skalę i sposób, w jaki Amazon łączy kilka segmentów w jednym ekosystemie. Jednocześnie, gdy patrzą na perspektywę inwestycji, mocniej wybierają Amazona.
Zwracają uwagę m.in. na zawieszenie programu odkupu akcji w II kwartale 2026, wzrost długoterminowego zadłużenia z 46,5 mld USD do 98,2 mld USD oraz na to, że Search (wyszukiwarka) nadal istotnie wpływa na strukturę przychodów.
Ryzyka, ale z „poduszką” bilansową
Główne ryzyko wiąże się z przepływami pieniężnymi i skalą inwestycji. Wolny przepływ środków pieniężnych (free cash flow) spadł o 95% do 1,2 mld USD, ponieważ wydatki inwestycyjne (capex) wzrosły ponad dwukrotnie.
Równolegle zadłużenie długoterminowe wzrosło z 65,6 mld USD do 119,1 mld USD, a capex w 2026 roku ma zmierzać w okolice 200 mld USD.
Jeśli monetyzacja AI nie przyspieszy, inwestorzy oczekują presji na zwroty z biznesu.
Mimo to wskazują na wskaźniki, które mają ograniczać ryzyko nagłego załamania: pokrycie odsetek (interest coverage) wynosi 35,17, a relacja długu do kapitału własnego (debt-to-equity) 0,37. Podkreślają też, że zaplecze 364 mld USD jest już zakontraktowane.
Transakcje zarządu i rynek wyników
Wskazuje się na zakupy akcji przez osoby zarządzające: 21 maja Andy Jassy kupił 50 000 akcji, Matt Garman (CEO AWS) dokupił 18 196 akcji, a Brian Olsavsky (CFO) kupił 15 450 akcji.
Na rynku pojawia się też konkretna wycena „prawdopodobieństwa” wyniku: Polymarket daje 95% szans na to, że Amazon pobije wyniki za II kwartał, a konsensus analityków wskazuje 312,87 USD wobec 244,85 USD przy zamknięciu z ostatniej sesji.
Amazon raportuje 30 lipca, a zainteresowanie spółką koncentruje się na tym, czy trzy filary działalności utrzymają trend wzrostowy mimo dużych inwestycji w 2026 rok.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.