Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Akcje General Motors wzrosły o 65% w rok – czy to dobry moment na zakup?

Redakcja InwestHub · 25 czerwca 2026 17:27

Akcje General Motors (NYSE: GM) należały w ostatnim roku do najbardziej wybijających się na tle rynku. Kurs spółki wzrósł o 65%, wyraźnie szybciej niż S&P 500 oraz wiele innych firm z branży motoryzacyjnej. Część analityków dopuszcza dalszy skok nawet o 55% względem obecnego poziomu notowań.

W tle stoją przede wszystkim skup akcji oraz nowe możliwości biznesowe. Przez ostatnie pięć lat GM zrealizował programy buybacków na łączną kwotę ok. 30 mld USD, a na początku bieżącego roku zapowiedziano kolejne ograniczenie liczby akcji poprzez kolejny skup o wartości 6 mld USD.

Takie działania wspierają kurs, bo przy odkupowaniu własnych papierów zmniejsza się liczba akcji dostępnych na rynku, co poprawia zysk na akcję (EPS). Skup bywa też odczytywany jako sygnał, że spółka uważa swoje akcje za niedowartościowane, co przyciąga kupujących i wzmacnia notowania.

Drugim motorem entuzjazmu inwestorów są nowe obszary działalności. GM ogłosił wejście w rynek magazynowania energii, podążając śladem Forda. W praktyce chodzi o wykorzystanie tego, co już zdążyło zostać zbudowane w ramach inwestycji w przyszłość elektromobilności: zamiast koncentrować się wyłącznie na sprzedaży baterii w autach, spółka chce sprzedawać rozwiązania akumulatorowe na potrzeby magazynowania energii, m.in. w centrach danych.

GM zapowiedział także współpracę z Lockheed Martin, której celem ma być wsparcie firmy z branży lotniczej w usprawnieniu łańcucha dostaw oraz rozszerzeniu produkcji. Lockheed Martin ma planować wydatki rzędu 9 mld USD do 2030 roku na modernizację swoich zakładów. Choć trudno przesądzić, jak szybko przełoży się to na przychody GM, rynek zareagował na te informacje raczej pozytywnie.

Optymizm inwestorów może jednak okazać się przedwczesny. Choć programy skupu akcji faktycznie wspierają wyniki na poziomie akcjonariuszy, to GM nadal pozostaje przede wszystkim producentem samochodów, a kondycja rynku motoryzacyjnego pozostaje wymagająca.

Wysokie koszty materiałów, taryfy, inflacja oraz wysokie stopy procentowe obciążają zarówno producentów, jak i konsumentów. W USA przeciętny koszt nowego auta przekracza obecnie 50 000 USD, a wiele cen jest istotnie wyższych. Przekłada się to na rekordowo wysokie raty: średnia miesięczna płatność za nowe auto wynosi 773 USD. Dla części klientów oznacza to wzrost ryzyka problemów ze spłatą – stopa niewywiązywania się z płatności w przypadku kredytów na nowe samochody osiągnęła najwyższy poziom od 2010 roku.

Rynek wygląda też na chłodniejszy pod względem wolumenu. Szacuje się, że amerykańska sprzedaż nowych aut w tym roku wyniesie 16,3 mln sztuk, czyli tylko minimalnie więcej niż 16 mln sprzedanych w ubiegłym roku. Jednocześnie jest to mniej niż w każdym z pięciu lat poprzedzających pandemię, kiedy sprzedaż przekraczała 17 mln sztuk.

Dodatkowo tradycyjni producenci, w tym GM, mierzą się z silniejszą presją konkurencyjną ze strony chińskich marek. Firmy z Chin systematycznie zwiększają udział w rynku na globalnych rynkach. W przypadku chińskiej spółki zależnej GM sprzedaż spadła o 22% w I kwartale 2026 roku.

W rezultacie, mimo wzrostu kursu GM, w tle wciąż są trzy realne problemy: wysokie koszty po stronie klientów, narastająca konkurencja oraz spadek tempa sprzedaży aut w porównaniu z wcześniejszymi latami. Zdaniem osób sceptycznych wobec kupna akcji, część rajdu cenowego może być związana z zbyt optymistycznym spojrzeniem rynku, który wyprzedza bieżące trudności i skupia się bardziej na tym, jak zachowuje się giełda oraz na deklarowanej dywersyfikacji GM.

Decyzja o zakupie akcji GM wymaga więc uwzględnienia, że nowe projekty w obszarze energii i obronności nie zmieniają faktu, iż trzon działalności spółki nadal stanowi motoryzacja, a najbliższe miesiące pokażą, czy sytuacja rynkowa poprawi się na tyle, by przełożyć optymizm na wyniki.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Dywidendy i akcje

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.