Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Akcje technologiczne drożały, ale ich wyceny spadały. Hossa niemal tego nie zauważyła

Redakcja InwestHub · 16 sierpnia 2026 13:52

Rynki niedźwiedzia zwykle obniżają wyceny akcji przez gwałtowne spadki cen. Sektor technologiczny znalazł inny sposób, by stać się tańszy.

W lipcowym dołku wskaźnik ceny do prognozowanych zysków (forward P/E) dla sektora technologicznego spadł o około 30% w porównaniu z rokiem wcześniej. Wskaźnik ten pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdego dolara oczekiwanego zysku. Tak duży spadek wyceny obserwowano wcześniej w okresie pęknięcia bańki internetowej oraz podczas kryzysu finansowego.

Tym razem indeks S&P 500 (^GSPC) znajdował się blisko historycznego rekordu. Nietypowy był także moment, w którym doszło do spadku wskaźnika P/E.

Technology Select Sector SPDR Fund (XLK) właśnie mocno odbił od minimum z 30 marca. Mierzony 45-dniową zmianą ceny, czyli skalą ruchu w ciągu poprzednich 45 sesji, był to najsilniejszy wzrost tego funduszu w historii danych sięgających 1999 roku.

W przypadku indeksu PHLX Semiconductor Index (^SOX) tylko wzrost z marca 2000 roku był mocniejszy. Dane dla tego indeksu sięgają 1994 roku. Duże spółki technologiczne wzrosły o ponad 50% w ciągu 45 sesji, co było ich największym takim ruchem w historii danych sięgających 1999 roku.

Jak akcje mogą szybko drożeć, a jednocześnie stawać się tańsze? Wyjaśnia to wskaźnik P/E.

Załóżmy, że akcja kosztuje 100 USD, a prognozowany zysk wynosi 5 USD. Inwestorzy płacą wtedy 20 USD za każdego dolara oczekiwanego zysku, więc forward P/E wynosi 20.

Jeśli cena akcji wzrośnie o 40%, do 140 USD, może się wydawać, że stała się ona droższa.

Jeżeli jednak prognozowany zysk wzrośnie o 80%, do 9 USD, inwestorzy będą płacić już tylko około 16 USD za każdego dolara oczekiwanego zysku.

Akcja podrożała, ale jej wycena względem prognozowanych zysków spadła.

Podobny mechanizm zadziałał w całym sektorze technologicznym. W ciągu ostatniego roku ceny akcji wzrosły o około 40%, podczas gdy prognozowane zyski zwiększyły się o około 80%. Zyski rosły więc szybciej niż ceny.

Rynki niedźwiedzia zwykle prowadzą do spadku wycen przez silne pogorszenie nastrojów. Ceny akcji załamują się, recesja obniża prognozy zysków, a inwestorzy tracą optymizm. Gdy sytuacja zaczyna się stabilizować, kupujący często płacą znacznie mniej za zyski, które pozostały.

To wyjaśnia, dlaczego niektóre z najsilniejszych wzrostów zaczynają się w czasie, gdy nagłówki gospodarcze nadal wyglądają źle. Akcje zaczynają wyprzedzać ożywienie, zanim pojawi się ono w całej gospodarce.

Tym razem sektor technologiczny uzyskał dużą część tej korzyści bez konieczności przeprowadzania całego rynku przez gwałtowną przecenę.

Istnieje jednak prosty sposób, w jaki ten mechanizm może przestać działać. Niższy wskaźnik P/E pozostanie niski tylko wtedy, gdy prognozowane zyski rzeczywiście się pojawią.

Największe spółki technologiczne wydają ogromne kwoty na układy scalone, centra danych, urządzenia sieciowe i energię. Inwestorzy już pytają, kto skorzysta na boomie wydatków związanych ze sztuczną inteligencją, a kto będzie musiał ponieść jego koszty.

Jeśli infrastruktura związana ze sztuczną inteligencją zostanie rozbudowana ponad potrzeby, klienci ograniczą wydatki, ceny układów scalonych spadną albo gospodarka zmusi firmy technologiczne do cięcia budżetów, analitycy mogą obniżyć prognozy przyszłych zysków.

Wtedy ten mechanizm zadziała w odwrotną stronę.

Akcja kosztująca 140 USD i przynosząca prognozowany zysk w wysokości 9 USD jest wyceniana na około 16-krotność zysków. Jeśli prognoza zysku spadnie do 6 USD, ta sama akcja będzie nagle kosztować ponad 23-krotność zysków, nawet jeśli jej cena nie zmieni się ani o centa.

Z ceną akcji nic się nie stało. Stała się ona po prostu znacznie droższa względem prognozowanych zysków.

Ostatecznie optymistyczny scenariusz zależy od jednego: prognozowane zyski muszą rzeczywiście się pojawić.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.