Przed piątkowym wzrostem akcje Sweetgreen traciły około jedną czwartą wartości. Powodem były obawy dotyczące pasożyta cyklospory (cyclospora), który wywołał zachorowania u tysięcy osób.
Chorobę jelitową można przenosić przez skażone świeże produkty. Inwestorzy obawiali się też, że ludzie zaczną unikać restauracji Sweetgreen z obawy, że sałatki mogą być źródłem pasożyta.
Te obawy zostały w piątek złagodzone po tym, jak Centers for Disease Control and Prevention (CDC) poinformowało, aby nie jeść posiekanego lodowego rzymskiego typu iceberg lettuce z restauracji Taco Bell w pięciu stanach.
Ostrzeżenie pojawiło się po dochodzeniu Food and Drug Administration (FDA), w trakcie którego — jak podawano — ustalono, że źródłem ogniska mógł być jeden z dostawców Taco Bell.
Nie wszystko jest jeszcze jasne. Choć dziś akcjonariusze mogli odetchnąć z ulgą, warto pamiętać, że Sweetgreen mierzyło się już wcześniej z trudnościami, zanim doszło do ogniska cyklospory.
W sieci fast-casual spadły sprzedaże w lokalach porównywalnych (same-store sales) — w pierwszym kwartale o 12,8%. Było to efektem spadku liczby klientów o 11,2%. Wyższe koszty energii obciążały budżety konsumentów, co skłoniło wielu z nich do ograniczenia wizyt w restauracjach.
Inwestorzy mogą spodziewać się aktualizacji działań Sweetgreen na rzecz zwiększenia sprzedaży w trudnym otoczeniu makroekonomicznym, gdy spółka opublikuje wyniki finansowe za drugi kwartał 6 sierpnia.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.