Akcje Palantira (PLTR) są obecnie na poziomie bliskim 132 USD, czyli o ok. 36% niżej niż ich historyczny szczyt 207,52 USD. Spadek zbiegł się z szeroką korektą na rynku spółek powiązanych z AI.
W centrum uwagi są jednak liczby z ostatniego kwartału. Palantir odnotował 85% wzrostu przychodów rok do roku i był to najszybszy wynik wzrostu w historii spółki od momentu wejścia na rynek publiczny.
Szybki wzrost przychodów i rosnące zyski
W pierwszym kwartale przychody Palantira wzrosły do 1,63 mld USD. Firma podkreśla, że wzrost nie był jednorazowy. Dynamika przyspieszała w kolejnych kwartałach, a popyt na jej oprogramowanie oparte o AI urósł zarówno u klientów rządowych, jak i w firmach.
Najmocniej wyróżnia się część komercyjna w USA. Segment rósł szybciej od reszty: przychody z działalności komercyjnej w USA zwiększyły się o 133% do 595 mln USD. Łączne przychody z USA ponad się podwoiły, co oznacza, że historia spółki nie opiera się już wyłącznie na zamówieniach od instytucji publicznych.
Wyniki pokazują też, że spółka nie buduje wzrostu kosztem rentowności. W kwartale Palantir wypracował 871 mln USD zysku netto, czyli 53% marży netto. Firma osiągnęła również 925 mln USD skorygowanego wolnego przepływu środków pieniężnych (free cash flow) w ujęciu non-GAAP oraz 60% skorygowanej marży operacyjnej.
Firma podnosi też oczekiwania
Zarząd zwiększył prognozy na kolejne okresy. Dla całego 2026 r. wskazał przychody na poziomie około 7,65 mld USD, co oznacza wzrost o ok. 71% względem 2025 r.
Problemem nie jest więc sama działalność, tylko cena
Kluczowe pytanie brzmi, ile trzeba zapłacić za taki wzrost. Nawet po spadku o ok. 36% Palantir jest wyceniany na ponad 300 mld USD kapitalizacji. W relacji do przychodów z ostatniego okresu (około 5 mld USD) daje to około 60 razy przychody.
Rynek wycenia też zyski wysoko. Kurs notuje około 85 razy prognozowane zarobki na najbliższy rok (forward earnings). Dla porównania, szerszy rynek wyceniany jest na poziomach bliższych niskim–środkowym 20 (czyli w okolicach dwudziestek).
Do tego dochodzi jeszcze kontekst wcześniejszych wycen. W okresie blisko szczytu kurs Palantira handlował znacznie wyżej — blisko 200 razy prognozowane zarobki. Obecnie spadek sprawia, że akcje są relatywnie „tańsze” wobec skrajnego punktu odniesienia, ale nadal są drogie w porównaniu do typowych wycen.
Co może ostudzić wycenę
Żeby taka premia wyceny miała sens, spółka musi utrzymywać bardzo wysokie tempo wzrostu przez dłuższy czas i nie pozwolić, by dynamika zwalniała szybciej, niż zwykle dzieje się u dużych spółek wzrostowych.
Widać też potencjalne oznaki hamowania. Choć w pierwszym kwartale wzrost wyniósł 85%, prognozy sugerują obniżenie dynamiki do ok. 71% dla całego 2026 r. Im większa staje się firma, tym trudniej o kolejne punkty procentowe wzrostu.
Czy spadek to okazja do kupna?
Jak na razie nie wygląda to na moment, w którym wycena wróciła do rozsądniejszego poziomu. Nawet przy dużej korekcie kurs nadal dyskontuje bardzo dobre wykonanie strategii przez kolejne kwartały, a sama „zachowana” premia wyceny nadal jest istotna.
Jeśli inwestor nie widzi wyraźnego spadku ceny ani kolejnych okresów wzrostu na poziomach bliższych dynamice z pierwszego kwartału, łatwo o sytuację, w której nawet poprawne wyniki nie przełożą się na atrakcyjne stopy zwrotu. W praktyce między świetną spółką a świetną inwestycją może pojawić się przepaść, gdy cena wejścia jest zbyt wysoka.
Dyskusje o PLTR na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.