Akcje Nvidii (NVDA) spadają po doniesieniach o wolniejszym HBM
Akcje Nvidii (NASDAQ: NVDA) spadły w popołudniowej sesji o 3,7% po tym, jak rynek zareagował na doniesienia, że SK Hynix spowalnia ekspansję wysokopasmowej pamięci (HBM). Na pierwszy rzut oka brzmi to negatywnie dla branży AI, ale w praktyce chodzi głównie o wpływ na marże, a nie o sygnał słabnącego popytu.
SK Hynix ma celowo zwalniać tempo wdrażania HBM4, aby przekierować zdolności produkcyjne na konwencjonalną pamięć DRAM. Analitycy wskazują, że w DRAM brakuje podaży, co przełożyło się na marże operacyjne wyższe niż w przypadku HBM. Koreańscy analitycy szacują, że różnica w marżach przekracza 15 punktów procentowych. HBM jest pamięcią montowaną w akceleratorach AI Nvidii, więc informacja o „spowolnieniu HBM” automatycznie uruchomiła obawy o chłodzenie rozwoju budowy AI i doprowadziła do szybszej sprzedaży.
Bardziej precyzyjny odczyt jest jednak taki, że wszyscy trzej kluczowi producenci pamięci (Samsung, SK Hynix i Micron) działają w warunkach napiętego rynku, co utrzymuje siłę cen po stronie sprzedających. Samsung wskazywał w I kwartale wzrost cen DRAM o 146%, a SK Hynix raportował wzrost w „mid-60%”.
Drugim, większym czynnikiem spadku wyglądała na realizację zysków po bardzo dynamicznym rajdzie. Micron urósł o ok. 300% od początku roku, a na ten ruch nałożyło się zaostrzenie narracji stóp procentowych: inwestorzy wyceniali do grudnia 50 pb podwyżek stóp Fed pod wpływem zmiany u steru polityki pieniężnej na nowych warunkach kadencji przewodniczącego Kevina Warsh. W takim otoczeniu trudniej uzasadniać nakłady inwestycyjne w AI finansowane długiem, zwłaszcza przy wycenach na rekordowych poziomach. To potwierdziła reakcja rynku: najsilniej ucierpiały spółki pamięci (Micron -11%), podczas gdy „logiczna” część łańcucha — Nvidia — spadła tylko o ok. 3,6%. Jednocześnie Wedbush opisał spadek jako potencjalną okazję zakupową, zakładając, że popyt ze strony przedsiębiorstw pozostaje nienaruszony.
Ostatecznie akcje Nvidii zamknęły dzień na poziomie 200,16 USD, czyli 4,1% poniżej poprzedniego zamknięcia.
Rynek nie jest skłonny do dużych wahań
Nvidia nie należy do spółek o wysokiej zmienności — w ostatnim roku odnotowała tylko 7 ruchów większych niż 5%. W tym kontekście dzisiejszy spadek pokazuje, że rynek uznał wiadomość za istotną, choć prawdopodobnie nie musi to oznaczać trwałej zmiany fundamentalnego obrazu spółki.
Poprzednio duży ruch miał miejsce 18 dni temu, kiedy kurs zniżkował o 5,9% na skutek presji makro i związanego z tym ryzyka przed planowaną w Senacie debatą o sprzedaży chipów do Chin — mimo że wcześniej pojawiły się mocne aktualizacje produktowe.
Warto przypomnieć, że 1 czerwca podczas Computex firma zaprezentowała szereg konkretnych informacji. Jensen Huang potwierdził, że Vera Rubin (następca Blackwell) jest w pełnej produkcji: dostawy mają rozpocząć się w III kwartale 2026, a trzech kluczowych dostawców pamięci dla HBM4 — Samsung, SK Hynix i Micron — ma być kwalifikowanych i wysyłać układy. Huang przedstawił też RTX Spark, nowy procesor AI PC opracowany z Microsoftem dla rynku Windows Copilot+ — co jest bezpośrednim wejściem w obszar zdominowany przez Intela i AMD.
Mimo to, na sesji kurs Nvidii mocno ciążył szerszy czynnik makro: lepszy od oczekiwań raport o zatrudnieniu w maju zmniejszył szanse na szybkie obniżki stóp Fed. Taki zwrot uderza szczególnie w spółki o wysokich mnożnikach, a w przypadku Nvidii inwestorzy dyskontują zysk nawet z dalszej przyszłości.
Ryzyko regulacyjne wraca na pierwszy plan
Kolejne informacje podbiły wrażenie, że zbliża się ważne wydarzenie dla inwestorów. Pojawiły się doniesienia, że senator Elizabeth Warren zaprosiła Jensena Huanga do złożenia zeznań przed Senacką Komisją Bankową 11 czerwca w sprawie działalności Nvidii na rynku Chin i zgodności z przepisami dotyczącymi kontroli eksportu.
Fundamentalny obraz firmy nie zmienił się: prognoza przychodów na II kwartał wynosi 91 mld USD, przy wyłączeniu ewentualnych przychodów z chińskich centrów danych. Hiper-skalowcy zobowiązali się do dostaw o wartości 119 mld USD. Działalność w Chinach została „przestawiona” w sposób klarowny: wysyłki H20 w I kwartale wyniosły zero, podczas gdy rok wcześniej było to 4,6 mld USD. Prognoza na II kwartał nie zakłada żadnych przychodów z chińskich centrów danych, więc ryzyko związane z tym obszarem jest teraz traktowane jako usunięte, a nie jako ukryte.
Na najbliższą sesję rynek patrzy jednak przez pryzmat zeznań z 11 czerwca. Warren koncentruje się na tym, czy chipy eksportowane do Chin są przekierowywane do zastosowań wojskowych — spółka zaprzecza. To, jak Huang przeprowadzi tezę i odpowie na pytania, zadecyduje, czy ryzyko polityki wobec Chin przełoży się na trwały „dyskonto” w wycenie, czy pozostanie jedynie tłem.
Wyniki na tle roku i dystans do szczytu
Od początku roku kurs Nvidii jest wyżej o 6,2%, ale na poziomie 200,56 USD spółka nadal handluje o 14,9% poniżej swojego maksimum z 52 tygodni (235,74 USD) z maja 2026. Inwestorzy, którzy pięć lat temu kupili akcje Nvidii o wartości 1.000 USD, obecnie byliby na poziomie ok. 10.524 USD.
Dyskusje o AMD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.