W tym krótkim tygodniu świątecznym akcje Lemonade (NYSE: LMND) mocno zyskały. Notowania spółki podskoczyły o blisko 24%.
Firma ogłosiła, że odnowiła program reasekuracji. Reasekuracja działa jak ubezpieczenie dla firm ubezpieczeniowych — ma je chronić przed nagłym wzrostem liczby roszczeń w razie zdarzeń katastrofalnych.
Odświeżony program reasekuracji
W komunikacie Lemonade poinformowało, że udało się jej renegocjować warunki tak, aby efektywnie zatrzymywać większą część składek. Spółka obniżyła tzw. quota share cession, czyli tę część składek, którą przekazuje reasekuratorowi za ochronę.
Po zmianach quota share cession wynosi około 18%. Wcześniej było to mniej więcej 20%.
Jednocześnie ubezpieczyciel zyskał rozszerzoną ochronę na wypadek zdarzeń katastrofalnych oraz istotnych zdarzeń pogodowych.
W komunikacie podkreślono, że spółka dążyła do tego, aby „zatrzymać więcej ekonomiki” z rosnącego biznesu.
Nowy program reasekuracji ma obowiązywać w standardowym, 12-miesięcznym okresie. Lemonade nie podało żadnych szacunków dotyczących tego, jak może to wpłynąć na podstawy działania spółki.
Korzyści dla podstaw działalności
W pewnym sensie to prawie nie ma znaczenia.
Odświeżona umowa reasekuracyjna, która pozwala Lemonade zatrzymywać więcej przychodów ze składek, nie może nie przełożyć się na poprawę finansów. Dodatkowo fakt, że reasekurator zgodził się zaakceptować niższą quota share cession, jednocześnie rozszerzając zakres ochrony, pokazuje, że coraz częściej postrzega spółkę jako skutecznego i wiarygodnego ubezpieczyciela.
Dyskusje o LMND na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.