Akcje Campbell’s, Marzetti i Colgate-Palmolive mocno w górę
W popołudniowej sesji kilka spółek odnotowało wyraźne wzrosty, gdy inwestorzy zaczęli przenosić środki z półprzewodników i spółek powiązanych z AI po globalnej wyprzedaży w tym segmencie.
W ujęciu indeksowym sektor consumer staples w S&P 500 zyskał ok. 1,7% i był najlepszy spośród wszystkich 11 sektorów. Jednocześnie cały S&P 500 spadł o ponad 1%. Wśród liderów rynku prym wiodły nazwy z branży produktów pakowanych: Conagra Brands zwyżkowały o ok. 5%, a General Mills o ponad 3%. Procter & Gamble rósł w pobliżu 2%.
Mechanizm wzrostów wyglądał jak typowa rotacja defensywna. Gdy część inwestorów kwestionuje wyceny AI i przygotowuje się na bardziej restrykcyjną politykę pieniężną pod nowym przewodniczącym Fed Kevinem Warsh’em, pieniądz często trafia do obszarów, w których popyt w mniejszym stopniu podąża za cyklem gospodarczym. Spółki defensywne są też postrzegane jako relatywnie tańsze i często wypłacają dywidendy, co czyni je naturalnym kierunkiem dla kapitału opuszczającego segmenty o wyższych mnożnikach.
Wzorzec przywództwa na giełdzie potwierdził tę tezę: wyżej notowane były spółki z produktów pakowanych o niższych mnożnikach i wyższej rentowności (Conagra, General Mills). Jednocześnie droższe lub bardziej uznaniowe w konsumpcji brandy defensywne, takie jak Estée Lauder, pozostawały w tyle, a także Dr Pepper.
Tego typu ruch może być jednak kruchy. Jeśli notowania AI ustabilizują się, to szybkie odwrócenie przepływów kapitału jest możliwe. Jednocześnie spółki defensywne reagują na stopy procentowe podobnie jak inne segmenty, bo zachowują cechy „proksy” (pośredniego odpowiednika) obligacji w środowisku bardziej jastrzębiej wyceny stopy procentowej, która uruchomiła tę rotację.
Wśród spółek, które najmocniej odczuły ten ruch, znalazły się m.in.:
- Campbell’s (NASDAQ: CPB) wzrósł o 4,5%
- The Marzetti Company (NASDAQ: MZTI) podskoczył o 4,2%
- Colgate-Palmolive (NYSE: CL) zwyżkował o 3,1%
Przyglądając się Campbell’s (CPB)
Kurs Campbell’s jest zwykle mniej zmienny. W ciągu ostatniego roku spółka miała tylko 7 ruchów większych niż 5%. Dzienny wzrost sugeruje, że rynek uznał tę informację za istotną, choć nie musi ona oznaczać trwałej zmiany w ocenie fundamentów biznesu.
Ostatni duży ruch notowań miał miejsce 13 dni temu, gdy akcje wzrosły o 3,5% po tym, jak inwestorzy przenieśli się do defensywnych nazw po publikacji majowego CPI.
Sama reakcja na inflację była wywołana nagłówkiem, bo odczyt rocznej inflacji wyniósł 4,2%, co przestraszyło rynek. Jednak szczegóły pokazują, że na wynik w większym stopniu wpłynęła energia: jej udział w ponad 60% majowego miesięcznego wzrostu cen był dominujący. Z kolei ceny żywności w domu wzrosły tylko o 0,1%, a inflacja bazowa ukształtowała się na poziomie 0,2% w skali miesiąca.
Dla spółek z segmentu produktów spożywczych i towarów domowego użytku takie dane zwykle oznaczają chwilową ulgę w marżach, ponieważ koszty wejściowe obejmują m.in. żywność, opakowania oraz chemię gospodarczą.
Dodatkowym krótkoterminowym bodźcem stał się też zbliżający się start piłkarskich rozgrywek World Cup. Turniej rozpocznie się w kolejnych dniach w miastach-gospodarzach w USA, Meksyku i Kanadzie. Goldman Sachs ma rekomendacje „buy” (kupuj) dla AB InBev, Constellation Brands oraz Heineken, wskazując na potencjalnie wyższy popyt na piwo w czasie turnieju.
Campbell’s jest w trakcie głębszej korekty: od początku roku spadł o 23,4%. Kurs wynosi 21,22 USD za akcję, a spółka notuje o 37,7% mniej niż jej 52-tygodniowe maksimum na poziomie 34,03 USD z września 2025. Gdyby inwestor 5 lat temu kupił akcje Campbell’s o wartości 1 000 USD, dziś jego pozycja byłaby warta 469,15 USD.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.