Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Xi wzmacnia wpływy Chin przed spotkaniem z Trumpem

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 07:25

Prezydent Chin Xi Jinping ma złożyć rzadkie wizyty państwowe w Egipcie i prawdopodobnie w Indiach, zanim pod koniec września uda się do Stanów Zjednoczonych na oczekiwane spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem.

„Xi w ostatnich latach wyraźnie ograniczył podróże zagraniczne, dlatego jego intensywny nadchodzący harmonogram jest ważnym wskaźnikiem jego priorytetów” — powiedział Gabriel Wildau, dyrektor zarządzający w firmie Teneo.

W tym roku chiński przywódca wyjechał dotychczas za granicę tylko raz. W czerwcu złożył wizytę państwową w Korei Północnej, po raz pierwszy od siedmiu lat. Jednocześnie to świat przyjeżdżał do Chin. Jak wskazał amerykański ośrodek analityczny Center for Strategic and International Studies, w pierwszej połowie roku Pekin odwiedziło ponad 20 przywódców, w tym prezydent USA Donald Trump.

Stawka na arenie międzynarodowej wzrosła z powodu wojny w Iranie, napięć handlowych między USA a Chinami oraz rosnących zagrożeń dla bezpieczeństwa związanych ze sztuczną inteligencją. Dla Pekinu jest to argument za ewolucją globalnej roli Chin.

„Nadszedł prawdopodobnie czas, aby Chiny wzięły na siebie większą odpowiedzialność i zapewniły więcej globalnych dóbr publicznych” — powiedział Hai Zhao, dyrektor ds. badań nad polityką międzynarodową w Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, powiązanym z państwem ośrodku analitycznym.

Jak dodał, ze względu na głęboką integrację Chin z globalną gospodarką kraj ten jest integralną częścią rozwiązania — niezależnie od tego, czy chodzi o bezpieczeństwo łańcuchów dostaw, przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz czy cyberbezpieczeństwo.

Xi wylądował w niedzielę w Biszkeku, stolicy Kirgistanu. Kraj ten jest gospodarzem szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy, który odbywa się w poniedziałek i wtorek. To coroczne wydarzenie gromadzi przywódców Rosji, Indii i innych państw spoza Zachodu.

W ramach tej samej podróży, która potrwa do czwartku, Xi planuje złożyć pierwszą od dekady wizytę państwową w Egipcie. Chiny rozbudowały swoją obecność w regionie Kanału Sueskiego, tworząc z Egiptem dwustronną strefę współpracy gospodarczej i handlowej.

Następnie Xi ma wziąć udział w kolejnym szczycie przywódców państw spoza Zachodu — BRICS. Spotkanie odbędzie się w New Delhi w dniach 12–13 września. Chiny nie potwierdziły jeszcze udziału Xi. Byłaby to jego pierwsza wizyta w Indiach od 2019 roku oraz pierwsza od śmiertelnych starć granicznych między oboma krajami w 2020 roku.

Waszyngton obserwuje sytuację

Eksperci przewidują, że USA będą monitorować wydarzenia podczas szczytów Szanghajskiej Organizacji Współpracy i BRICS. Waszyngton chce poprawiać relacje z Indiami i Chinami, ale jednocześnie planuje zaostrzyć politykę wobec Rosji, aby doprowadzić do zakończenia wojny Moskwy z Ukrainą.

W ubiegłym roku, gdy USA nakładały cła na towary z Chin i Indii, w internecie szeroko rozpowszechniano nagranie, na którym Xi, premier Indii Narendra Modi oraz prezydent Rosji Władimir Putin śmieją się razem podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Tianjin.

Spotkanie wywołało irytację w Waszyngtonie. Trump stwierdził wówczas, że USA „straciły Indie i Rosję na rzecz najgłębszych i najmroczniejszych Chin”.

Od tamtej pory wiele się zmieniło. W lutym tego roku Trump ogłosił, że obniży cła na towary z Indii z 50% do 18%. Oba kraje negocjują obecnie umowę handlową. Trump złożył także przełomową wizytę w Chinach na początku tego roku, a Xi ma odwiedzić Waszyngton we wrześniu, po szczycie BRICS.

Indiom i Chinom nadal grożą jednak cła sięgające 100%, jeśli Izba Reprezentantów USA przyjmie ustawę Grahama. Przewiduje ona kary dla krajów kupujących rosyjską ropę. Z danych firmy Kpler wynika, że w czerwcu i lipcu ponad 50% indyjskiego importu ropy pochodziło z Rosji, a w ubiegłym tygodniu udział ten wynosił około 43%.

„Widoczne ocieplenie” relacji między Modim a Putinem „może wpłynąć na kalkulacje prezydenta Trumpa dotyczące wykorzystania potencjalnych nowych uprawnień do nakładania ceł wtórnych” w związku z zakupami rosyjskiej ropy przez Indie — powiedział Richard M. Rossow, starszy doradca i przewodniczący programu ds. gospodarki Indii i wschodzącej Azji w CSIS.

Eksperci oczekują, że New Delhi wykorzysta swoją obecność na szczytach Szanghajskiej Organizacji Współpracy i BRICS, aby podkreślić siłę swojego wielobiegunowego układu partnerskiego. Indie są znacznie bliżej USA niż Rosji czy Chin, ale za pomocą obu organizacji chcą pokazać Waszyngtonowi, że mają także innych partnerów.

„Poprzez te spotkania strona indyjska przekaże USA, że dalsza niepewność będzie miała swoją cenę” — powiedział Pramit Pal Chaudhuri, szef zespołu ds. Azji Południowej w Eurasia Group.

Taniec słonia i smoka

Po spotkaniu w ramach szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy Xi i Modi mają spotkać się ponownie w New Delhi podczas szczytu BRICS.

Relacje między sąsiadami poprawiły się w ciągu ostatniego roku, po ubiegłorocznym spotkaniu Modiego i Xi w Tianjin. Przywrócono bezpośrednie połączenia lotnicze między Indiami i Chinami, otwarto kilka dawnych szlaków handlowych Jedwabnego Szlaku, a w marcu Indie złagodziły przepisy dotyczące inwestycji z Pekinu.

W ubiegłym tygodniu oba kraje zgodziły się także pracować nad rozwiązaniem wieloletnich sporów granicznych. Problemy między nimi są jednak dalekie od rozwiązania. Jak informują lokalne media, indyjscy przedsiębiorcy i menedżerowie napotykają „poważne trudności” przy uzyskiwaniu chińskich wiz.

„Dobrze widzieć, że napięcia między Indiami a Chinami ograniczają się do handlu i wiz” — powiedział Rossow, dodając, że jest to poprawa w porównaniu z wcześniejszą konfrontacją wojskową.

Eksperci twierdzą, że oba kraje próbują znaleźć równowagę w relacjach gospodarczych.

Indie łagodzą przepisy dotyczące inwestycji chińskich firm, ale jednocześnie wprowadzają pewne ograniczenia handlowe dla towarów z sektorów, w których zbliżyły się do samowystarczalności. Chiny obawiają się natomiast przekazywania Indiom technologii, ponieważ mogłoby to osłabić rolę Pekinu w kluczowych globalnych łańcuchach dostaw.

Indie stają się już między innymi ważnym dostawcą smartfonów Apple. Firma zaczęła dywersyfikować bazę produkcyjną i ograniczać jej koncentrację w Chinach. Według indyjskiego rządu kraj ten jest już drugim największym producentem telefonów komórkowych na świecie.

Technologie w centrum rozmów USA–Chiny

Technologia szybko staje się jednym z kluczowych tematów szczytu Trumpa i Xi w Waszyngtonie, oczekiwanego 24 września. Chiny oficjalnie nie potwierdziły jeszcze wizyty Xi. W ubiegłym tygodniu wysocy rangą urzędnicy obu stron spotkali się w Pekinie, w czasie gdy administracja Trumpa ostro wypowiadała się na temat rzekomej roli Chin w finansowaniu Iranu.

Wang Huning, przewodniczący Ogólnochińskiego Komitetu Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej, spotkał się w ubiegłym tygodniu w Pekinie także z amerykańskimi delegatami podczas półoficjalnego dialogu określanego jako „Track 1.5”. Współorganizowała go między innymi założona przez rodzinę Rockefellerów organizacja non profit Asia Society. Jej dyrektor generalny Kevin Rudd powiedział, że rozmowy dotyczyły możliwości stworzenia zabezpieczeń dotyczących sztucznej inteligencji oraz dwustronnej współpracy przy globalnych badaniach nad nowotworami.

Hai Zhao ocenił, że jeśli coraz potężniejsze duże modele językowe trafią „w niepowołane ręce, będzie to bardzo szkodliwe zarówno dla USA i Chin, jak i dla światowej gospodarki”. Jego zdaniem obaj przywódcy mogliby także powołać mechanizm wyznaczający kierunek rozwoju sztucznej inteligencji. Dla stabilności relacji dwustronnych kluczowe będzie również przedłużenie zawieszenia broni w sporze celnym.

Gabriel Wildau z Teneo był mniej optymistyczny. Jako powód wskazał „powszechne przekonanie, że rozwój sztucznej inteligencji jest grą o sumie zerowej”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.