Czy Warsh obniży stopy po dużym rozczarowaniu zatrudnienia?
Raport o zatrudnieniu za czerwiec przyniósł niespodziewanie słabe wyniki. Pracodawcy w sektorze pozarolniczym dodali tylko 57 000 miejsc pracy, co stanowi około połowy konsensusu Dow Jones na poziomie 115 000 i wyraźny spadek w porównaniu z majowymi, zrewidowanymi 129 000. Stopa bezrobocia spadła do 4,2%, ale ten spadek jest mylący: w badaniu gospodarstw domowych odnotowano 507 000 mniej osób pracujących, a wskaźnik uczestnictwa w rynku pracy spadł o 0,3 pkt proc. do 61,5%, najniżej od marca 2021 r. Mniej Amerykanów zostało zatrudnionych. Mniej Amerykanów szuka pracy. To dane, które teraz musi zinterpretować przewodniczący Kevin Warsh i Rezerwa Federalna (Fed).
Spadająca stopa bezrobocia zwykle zmniejsza presję na Fed, by działał. Tym razem dzieje się odwrotnie. Bezrobocie spadło, ponieważ ludzie przestali szukać pracy, podczas gdy przyrost zatrudnienia pozostał słaby. Nowe miejsca pracy skoncentrowały się w wąskim zakresie usług: w sektorze usług profesjonalnych i biznesowych przybyło 36 000 miejsc, w dziale pomocy społecznej 25 000, a w ochronie zdrowia 22 000. Przemysł wytwórczy, budownictwo i handel detaliczny praktycznie nie przyczyniły się do wzrostu. To rynek pracy, który oddycha przez słomkę.
Reguła Sahma, często używana jako sygnał recesji, wynosiła 0,07 pkt proc. na 1 czerwca, znacznie poniżej progu 0,50 pkt proc. Liczba ofert pracy to 7,59 mln, a tygodniowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych wyniosły 215 000 — dane te bardziej wskazują na spowolnienie niż na załamanie. Nastroje konsumenckie pokazują jednak gorszy obraz: wskaźnik Uniwersytetu Michigan spadł w maju do 44,8 z 49,8 w kwietniu, co jest poziomem typowym dla recesji.
Docelowa stopa federal funds wynosi 3,75% i utrzymuje się na tym poziomie od 10 grudnia 2025 r. Jesienią ubiegłego roku Fed obniżył stopy trzykrotnie po 0,25 pkt proc., z 4,5% do 3,75%. Po siedmiu miesiącach zatrzymania pytanie brzmi, czy Rezerwa Federalna pod przewodnictwem Kevina Warsha przerwie pauzę.
Kluczowy punkt sporu to inflacja. Bazowy wskaźnik wydatków konsumpcyjnych PCE (Core PCE), preferowany miernik Fed, znajduje się w 90,9 percentylu swojego 12-miesięcznego zakresu i rośnie co miesiąc od zeszłego lata. Indeks cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł o 0,5% w samym maju. Cięcie stóp wobec takiej dynamiki inflacji niesie oczywiste ryzyko; z kolei brak cięcia przy jednoczesnym spowolnieniu zatrudnienia niesie inne ryzyko.
Dla gospodarstw domowych przekaz jest bezpośredni. Stopy hipoteczne podążają za rentownością 10-letnich obligacji skarbowych, która zamknęła się 30 czerwca na poziomie 4,44%, wciąż blisko górnej granicy rocznego zakresu. Obniżka stóp obniżyłaby krótki koniec krzywej i, jeśli byłaby wiarygodna, mogłaby pociągnąć w dół dłuższy koniec. Kupujący domy liczący na „6-handle” przy 30-letnich kredytach hipotecznych (czyli oprocentowania w okolicach 6%) odczuliby ulgę.
Raty kart kredytowych i kredytów samochodowych — które szybko reagują na krótszy koniec krzywej — również by spadły. Z kolei posiadacze środków w funduszach pieniężnych i krótkich lokatach straciliby część dochodu z odsetek.
Brak obniżki oznacza odwrotność: koszty pożyczania pozostają wysokie, oprocentowanie depozytów pozostaje atrakcyjne, a rynek pracy, który wygenerował tylko 57 000 miejsc, musi przejść przez kolejny kwartał restrykcyjnej polityki. Kluczowe będą nadchodzące dane: raport zatrudnienia za lipiec i kolejny odczyt Core PCE. Jeśli przyrost zatrudnienia znów będzie słaby, a inflacja ostygnie choćby o 0,1 pkt proc., pauza najprawdopodobniej się zakończy. Jeśli inflacja pozostanie oporna, Warsh utrzyma stopę na obecnym poziomie, a brakujące 507 000 pracowników z badania gospodarstw domowych stanie się czyimś innym problemem.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.