Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wall Street nie potrafi przesądzić, co zrobi Fed. CME Group zarabia niezależnie od scenariusza

Redakcja InwestHub · 14 czerwca 2026 12:38

Inwestorzy zadają sobie teraz pytanie, co dalej z decyzjami Fed po „szokujących” raportach inflacyjnych z ubiegłego tygodnia. Dane za maj trafiły w trzyletnie maksima, a wcześniejsze wzrosty w kwietniu były już wyraźnie widoczne.

Zwyczajowa reakcja banku centralnego polegałaby na podwyższaniu stóp procentowych, by ograniczać presję cenową związaną z wydatkami. W obecnych, trudnych warunkach gospodarczych podwyżki mogą jednak przynieść więcej szkód niż korzyści. Jednocześnie oczekiwane dotąd obniżki stóp, które miały rozpocząć się później w tym roku, ustąpiły miejsca bardziej ostrożnym założeniom obronnym — że stopy mogą zamiast spadać, zacząć podążać w górę. Taka niepewność zazwyczaj nie sprzyja akcjom.

Jest jednak jedna spółka, która korzysta z tej niepewności oraz zabezpieczania się podejmowanego na jej fali. To CME Group (NASDAQ: CME), dawniej znana jako Chicago Mercantile Exchange.

Spółka działa na wielu rynkach

CME nie jest już tylko pojedynczym miejscem obrotu. W 2007 roku giełda połączyła się z Chicago Board of Trade, tworząc spółkę dominującą CME Group, która później przejęła New York Mercantile Exchange. Obecnie organizacja funkcjonuje jako pośrednik w obrocie kontraktami futures m.in. na:

  • surowce rolne,
  • metale,
  • stopy procentowe,
  • wybrane indeksy rynkowe,
  • oraz inne kategorie aktywów.

Jeśli dany instrument nie jest akcją, często i tak trafia do obsługi przez CME.

Dlaczego to ważne

Nawet jeśli obrót akcjami jest stonowany, to potrzeba zarządzania innymi aktywami wycenianymi w trakcie aukcji nie znika. Wiele firm — w tym linie lotnicze, przetwórcy żywności, ubezpieczyciele, a nawet wydobywcy surowców — kupuje i sprzedaje kontrakty futures, aby zabezpieczać się przed nieprzewidywalnymi zmianami cen. Tę praktykę stosują również inwestorzy nastawieni spekulacyjnie, choć w ostatnim czasie stała się mniej „spekulacyjna” niż dawniej. Dla instytucji, a także dla części inwestorów indywidualnych, to narzędzie do obrony portfeli przed tym, czego nie da się przewidzieć.

Tego typu handel ma oczywiście koszt. CME pobiera go w formie spreadów, opłat transakcyjnych oraz sprzedaży danych rynkowych.

Ostatnie miesiące mocno zwiększyły znaczenie tego strumienia przychodów — szczególnie od czasu, gdy inflacja wyraźnie przyspieszyła. Kontrakty futures na stopy procentowe, czyli jeden z kilku rodzajów instrumentów, którymi zajmuje się CME, zanotowały istotny wzrost aktywności.

Przykład z 10-letnich obligacji skarbowych

Według raportowanych danych CME, w obrocie dotyczących popularnych 10-letnich obligacji skarbowych w minionym miesiącu przewinęło się niemal 73 mln kontraktów. Oznacza to wzrost o 24% rok do roku oraz o blisko 92% w porównaniu do kwietnia. W przypadku kontraktów na dwuletnie papiery wzrost wyniósł niemal 31% względem poziomów z poprzedniego maja, a jednocześnie skok o blisko 129% miesiąc do miesiąca.

W segmencie 5-letnich notowań wolumen wzrósł o 94% w ciągu jednego miesiąca. Z kolei kontrakty futures na Fed Funds Rate, które są stale aktywnie handlowane, od kwietnia do maja odnotowały wzrost wolumenu o 61,5%.

Póki co to tylko część obrazu

To tylko wycinek danych — i jednocześnie informacja obejmuje okres do maja. Nie odzwierciedla jeszcze w pełni wzrostu aktywności, który — zdaniem komentatorów — powinien wynikać z niedawno opublikowanych danych inflacyjnych, które zwiększają presję na Fed.

Perspektywy na ten kwartał

Na ten moment trudno przesądzić, czy ten układ warunków okaże się bezpośrednio korzystny dla CME Group w kwartale fiskalnym kończącym się w tym miesiącu. Z drugiej strony oczekiwania analityków dotyczące wzrostu przychodów o 2% w tym kwartale oraz porównywalnego wzrostu zysku wydają się — w świetle nagłego wzrostu zainteresowania kontraktami na stopy procentowe — zbyt konserwatywne.

Niezależnie od tego, analitycy uważają, że poprawa może nastąpić szybciej. Szacują, że w następnym kwartale wzrost przychodów ma wynieść blisko 11%, a podobny wzrost dotyczyłby wyników (earnings).

Czy kupować akcje CME Group?

Materiał zawiera też odniesienie do rekomendacji i listy spółek przygotowanej przez analityków Motley Fool Stock Advisor, bez wskazywania CME Group jako jednej z rekomendowanych pozycji.

James Brumley nie posiada żadnych pozycji w spółkach, o których mowa w materiale. The Motley Fool ma pozycje w i rekomenduje CME Group. The Motley Fool stosuje własną politykę ujawnień.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.