Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

W USA niemal zniknęły IPO bardzo małych spółek z zagranicy po walce z pump-and-dump

Redakcja InwestHub · 16 lipca 2026 18:34

W 2026 roku w USA prawie przestały pojawiać się IPO bardzo małych zagranicznych spółek. Po tym, jak regulatorzy zaczęli mocniej zwalczać schematy typu pump-and-dump, liczba debiutów wyraźnie spadła.

Jak dotąd tylko 13 mikrospółek (microcaps) trafiło na rynek Nasdaq oraz New York Stock Exchange w 2026 roku. W połowie 2025 było to prawie 80.

W tym roku tylko dwie nowo notowane firmy pochodziły z Azji. To ułamek prawie 100 mikrospółek z siedzibą w Azji, które zadebiutowały na amerykańskich giełdach w 2025 roku, wynika z publicznych zgłoszeń.

Łącznie tegoroczne IPO mikrospółek z USA i z zagranicy przyniosły mniej niż 300 mln USD. Jedna spółka pozyskała 40 mln USD, a pozostałe – mniej niż 25 mln USD każda.

Dla porównania: w całym 2025 roku odnotowano blisko 140 IPO mikrospółek, które przyniosły łącznie 1,6 mld USD. Wiele z nich najpierw rosło, a potem gwałtownie traciło na wartości w spektakularny sposób.

W ubiegłym roku kilka debiutów, m.in. indonezyjskiego internetowego biura podróży oraz sieci hotpot „all-you-can-eat” z trzema lokalizacjami w Hongkongu, miało zawieszone notowania przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). SEC wydała też nietypowe ostrzeżenia dotyczące wykorzystywania mediów społecznościowych do sztucznego podbijania cen akcji tych dwóch spółek.

Jamie Selway, szef działu SEC nadzorującego obrót i rynki, mówił, że uczestnicy rynku wysłali jednoznaczny sygnał o problemie i o tym, że trzeba coś z tym zrobić. W schemacie pump-and-dump sprawcy nabywają udziały w spółce i nakłaniają innych do kupowania po coraz wyższych cenach, czasem z użyciem presji w internetowych serwisach i pokojach czatowych. Następnie sprzedają posiadane udziały hurtowo, doprowadzając do spadku kursu i zostawiając inwestorów, którzy dali się nabrać, z bolesnymi stratami.

Regulatorzy oraz duzi gracze rynku, tacy jak Citadel Securities i Charles Schwab Corp., od lat ostrzegali przed ryzykiem inwestowania w zagraniczne mikrospółki o krótkiej historii notowań i intensywnych kampaniach w mediach społecznościowych. Ostrzeżenia nasiliły się w 2025 roku, gdy rekordowa liczba małych spółek publicznych zadebiutowała na giełdach.

Analiza przeprowadzona w styczniu przez Bloomberga wykazała, że promocje w WhatsApp i późniejsze spadki kursów dotknęły około jednej czwartej najmniejszych spółek, które zadebiutowały na Nasdaq od 2023 roku. Większość dotkniętych firm miała zaplecze związane z Azją.

W grudniu Nasdaq wprowadził zasady, które mają dać giełdzie więcej narzędzi do odrzucania nowych notowań, jeśli w spółce lub u podmiotów doradczych pomagających w jej wejściu na giełdę coś budzi wątpliwości. Giełda kieruje też nowe wymagania do firm z siedzibą w Chinach i Hongkongu, w tym do podniesienia kwoty, jaką spółki z tych lokalizacji muszą pozyskać, aby móc wejść na rynek.

Analiza Nasdaq oparta na danych z okresu od sierpnia 2022 do kwietnia 2025 roku wykazała, że 143 z 151 chińskich spółek nie spełniłoby kryteriów w ramach surowszych nowych zasad.

„Wiadomość dla rynku jest jasna” – mówił Mark Donohue, były doradca polityk SEC.

„Liczby mówią same za siebie” – dodał Donohue, założyciel Thirty4 Advisory, firmy doradczej w zakresie regulacji. „Dzięki komunikatom SEC i wysiłkom Nasdaq, by zaostrzyć program notowań, widać, co będzie dalej, zarówno dla emitentów, jak i dla tych, którzy próbują manipulować kursami akcji”.

Nie wszystkie mikrospółki, których ceny spadają, są jednak przedmiotem kampanii pump-and-dump. Część to na wczesnym etapie firmy działające legalnie, które chcą pozyskać kapitał, a menedżerowie spółek niekoniecznie muszą być świadomi tego typu schematów.

Kursy dwóch azjatyckich mikrospółek, które zadebiutowały dotychczas w 2026 roku – japońskiej Micware Co. oraz Green Circle Decarbonize Technology Ltd. z siedzibą w Hongkongu – spadały systematycznie o ponad 50% od czasu IPO. Regulatorzy nie postawili żadnej z tych firm zarzutów. Ceny mikrospółek mogą być silnie zmienne, ponieważ dostępnych jest mniej akcji, które mogłyby „wchłonąć” skoki w obrotach, jakie mogą pojawić się także z powodów niezwiązanych z manipulacją.

Takuma Segawa, dyrektor finansowy Micware, powiedział Bloomberg News, że nie sądzi, aby akcje firmy były celem nielegalnych schematów pump-and-dump, ale niedawne doniesienia o manipulacjach mikrospółkami oznaczały, że spółka musi działać ostrożnie.

„Jako japońska spółka jesteśmy nowi na amerykańskim rynku akcji” – powiedział Segawa. „To może być bardzo przerażające”.

W marcu Green Circle poinformował inwestorów, że New York Stock Exchange skontaktowała się ze spółką po zauważeniu „nietypowej aktywności rynkowej”. Spółka zapowiedziała dalsze monitorowanie obrotu oraz ujawnianie informacji istotnych, gdy będzie to wymagane.

Green Circle nie odpowiedział na wiadomości z prośbą o komentarz. Nie odpowiedziała również Happy City Holdings, czyli spółka z branży hotpot, której notowania SEC zawiesiła w czerwcu. NusaTrip Inc., internetowe biuro podróży, którego akcje zostały wstrzymane w zeszłym roku, podało, że pracuje nad złożeniem zaktualizowanych raportów finansowych.

Zaostrzone kontrole doprowadziły do wstrzymania obrotu w ponad tuzinie firm w ubiegłym roku, przy czym część mogła całkowicie stracić swoje notowania.

Jednym z przykładów była firma QMMM Holdings Ltd. z Hongkongu, działająca w obszarze reklamy cyfrowej i wirtualnych avatarów. Jej akcje wzrosły niemal o 1 000% w mniej niż trzy tygodnie po ogłoszeniu wejścia w rynek kryptowalut. Rok wcześniej CEO spółki miał honorowe dzwonienie na zamknięciu w siedzibie Nasdaq w Times Square.

We wrześniu SEC odcięła obrót, wskazując na potencjalną manipulację z użyciem mediów społecznościowych. Nasdaq od tego czasu usunął QMMM z giełdy na stałe. Firma, która nie została oskarżona o wrongdoing ani o udział w jakimkolwiek schemacie manipulacji, zapowiedziała zaskarżenie procesu wykluczenia z obrotu – podała to w zgłoszeniu do SEC.

Smart Digital Group Ltd. również została zawieszona przez SEC we wrześniu po tym, jak agencja wykryła potencjalne mechanizmy manipulacji w mediach społecznościowych. Początkowo spółka miała siedzibę w Singapurze, a w materiałach dla inwestorów do kontaktu z dyrektorem generalnym pojawiał się adres Gmail. W styczniu firma ujawniła, że przeniosła swoją działalność do Chin kontynentalnych. Nasdaq rozpoczął notowania Smart Digital 13 lipca; spółka nie odpowiedziała na wiadomości z prośbą o komentarz.

Nowe zasady Nasdaq dają urzędnikom giełdy swobodę odrzucania notowań, gdy dostrzegają „czerwone flagi”, nawet jeśli spółka spełnia pozostałe wymagania. Giełda zapowiedziała, że będzie oceniać wzorce obrotu podobnych spółek, a także historię audytora, oferującego (underwriter) lub doradcy prawnego oraz to, czy byli zaangażowani w inne problematyczne notowania.

Nasdaq nie chciał komentować, w jaki sposób korzysta z tej nowej kompetencji. Joseph Lucosky, managing partner w kancelarii Lucosky Brookman i długoletni doradca firm z segmentu emerging growth (spółek o wysokim potencjale wzrostu), powiedział, że emitenci już odczuli zwiększoną weryfikację.

„Dosłownie mogą powiedzieć «nie», jeśli nie podoba im się kolor krawata” – mówił Lucosky.

Widać to w kolejce małych spółek czekających na zielone światło. Z danych przygotowanych na potrzeby tej informacji wynika, że od początku 2025 roku ponad tuzin mikrospółek z USA i prawie 40 firm z Azji złożyło dokumenty dotyczące wejścia na giełdę, ale jeszcze nie zadebiutowało.

Lucosky, który pomagał w przeprowadzeniu trzech IPO mikrospółek z USA w tym roku, nie uważa, że brakuje debiutów małych, nierentownych firm o wątpliwych planach biznesowych. Jego zdaniem podnoszenie wymogów może być korzystne, bo zachęca do inwestowania w rosnące spółki, które potrzebują zastrzyku kapitału, aby zrobić kolejny krok.

„Chcemy podnieść jakość naszych rynków, tak by były bezpieczne” – powiedział.

Dodał jednak, że istnieją obawy, iż zasady mogą pójść zbyt daleko w drugą stronę i zniechęcić obiecujące małe spółki do wchodzenia na rynek. „Nasdaq szuka sposobu, żeby przeanalizować i wdrożyć nowe zasady w realnym środowisku rynkowym. Robi to powoli, metodycznie – ale problem polega na tym, że realnie wstrzymuje dynamiczny rynek”.

Wiele podmiotów – w tym osoby prywatne, organizacje branżowe i małe firmy biotech – zgłasza zastrzeżenia wobec zapowiadanej propozycji, która miałaby dać Nasdaq jeszcze większą swobodę w wykluczaniu słabnących spółek z rynku. Chodzi m.in. o wykluczanie, jeśli wartość rynkowa spadnie poniżej 5 mln USD przez 30 dni. Propozycja jest w trakcie przeglądu w SEC.

W praktyce mogłoby to przedwcześnie usuwać setki spółek i odcinać im możliwości finansowania, zanim dostaną szansę na odbudowę – napisała Small Public Company Coalition do SEC, które ma ostateczne słowo w sprawie zatwierdzenia zasady. Organizacja, której konkretni członkowie są prywatni, obejmuje spółki, broker-dealerów i inwestorów – jak powiedział jej prezes.

„Zwiększone ryzyko wykluczenia z obrotu znacząco utrudniłoby takim spółkom pozyskiwanie i utrzymywanie finansowania kapitałowego oraz dłużnego” – czytamy w piśmie. „Te konsekwencje stoją wprost w sprzeczności z wielokrotnie powtarzanym przez Komisję zobowiązaniem do ułatwiania tworzenia kapitału przez mniejszych emitentów”.

W drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa SEC podkreślała swoją gotowość do wspierania tworzenia kapitału i „making IPOs great again”. Rzeczywiście, 2026 ma być rokiem wielkich debiutów – z rekordowym IPO SpaceX Elona Muska i oczekiwanym dużym notowaniem dewelopera Claude, Anthropic PBC.

Zachęcanie do IPO „za wszelką cenę” nie jest celem regulatorów – powiedział David Woodcock, dyrektor ds. egzekwowania przepisów w SEC. „Jeśli IPO przynosi 10 mln USD zagranicznemu emitentowi, ale jednocześnie w wyniku schematów pump-and-dump prowadzi do strat w setkach milionów dolarów, ponoszonych przez fundusze inwestorów detalicznych, to jest to ogólnie negatywne zjawisko dla rynków kapitałowych” – powiedział Woodcock.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.