Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Vertiv zyskuje na boomie centrów danych, gdy AI przechodzi z „hype” do budowy

Redakcja InwestHub · 15 lipca 2026 09:00

Vertiv (NYSE: VRT) ponownie przyciąga uwagę inwestorów, bo wydatki na sztuczną inteligencję zaczynają przechodzić z fazy zapowiedzi do realnych budów. Wynika to z tego, że każdy nowy ośrodek przetwarzania danych wymaga ogromnych ilości energii elektrycznej i generuje duże ilości ciepła.

Bez stabilnych zasilaczy, sprawnych systemów awaryjnych oraz zaawansowanego chłodzenia najszybsze układy do AI nie mogą działać efektywnie. Vertiv sprzedaje urządzenia do zasilania i chłodzenia, bez których centra danych nie byłyby w stanie uruchamiać sprzętu. To pomaga wyjaśnić 1 070% wzrost kursu akcji Vertiv na przestrzeni ostatnich pięciu lat, gdy inwestorzy goniłi wątek infrastruktury stojącej za AI.

Vertiv wyraźnie korzysta na boomie centrów danych

W I kwartale 2026 roku przychody Vertiv wzrosły o 30% rok do roku do 2,65 mld USD. Skorygowany rozwodniony zysk na akcję (EPS) zwiększył się o 83% do 1,17 USD.

Spółka podniosła też prognozy na 2026 rok. Vertiv szacuje roczne przychody w przedziale 13,5–14,0 mld USD oraz skorygowany EPS na poziomie 6,30–6,40 USD.

Jeśli cofnąć się o trzy lata wstecz, widać już wyraźną poprawę zarówno przychodów, jak i zysku netto. Może to sugerować, że wejście spółki w popyt powiązany z budową centrów danych pod AI przekłada się na konkretne wyniki. To imponujące jak na firmę, która jest notowana na giełdzie zaledwie od sześciu lat.

Co może dalej napędzać wzrost

Największym katalizatorem jest pozycja Vertiv w łańcuchu dostaw obsługującym budowę infrastruktury pod AI. Trwają prognozy, że branża sztucznej inteligencji wzrośnie do wartości 2 bln USD do 2034 roku. Trudno wyobrazić sobie osiągnięcie takiej skali bez dalszego rozrostu liczby centrów danych.

Do tego potrzebna jest fala inwestycji w moce produkcyjne i infrastrukturę. Czterej najwięksi dostawcy chmury — Microsoft, Meta Platforms, Amazon i Alphabet — publicznie mówili o planach zwiększenia nakładów inwestycyjnych (capital expenditures) związanych z AI i infrastrukturą. Część tych środków nieuchronnie trafi też w mniej efektowne elementy stosu, takie jak zasilanie, chłodzenie oraz sprzęt potrzebny do tego, by centra danych działały niezawodnie.

Vertiv nie ujawnił publicznie dużych kontraktów z AWS, Microsoftem, Google ani Metą. Spółka ogłosiła jednak partnerstwo inżynierskie z Nvidia w celu opracowania architektur zasilania i chłodzenia cieczą, które — zgodnie z tego typu planami wdrożeniowymi — mogą być wykorzystywane przez hyperskalery przy wdrażaniu kolejnych generacji systemów AI. Tego typu współpraca może zwiększać wiarygodność spółki i w czasie ułatwiać zawieranie kolejnych umów.

Dlaczego wycena Vertiv może budzić obawy

Mimo poprawy wyników akcje Vertiv mocno wyprzedzają to, czego oczekiwałyby „klasyczne” modele wyceny. Kurs spółki jest wyżej o ok. 150% w ciągu ostatnich 52 tygodni oraz o ponad 3 000% od wejścia na giełdę w 2020 roku, kiedy to nastąpiło przez odwrotne przejęcie (reverse merger) z udziałem spółki SPAC.

Akcje Vertiv są też notowane przy wskaźniku P/E na poziomie ok. 80. Oznacza to, że inwestorzy płacą dziś około 80 USD za każdą 1 USD zysku wypracowywanego przez spółkę.

W ujęciu „tradycyjnym” to wysoka premia. Nie jest to też zjawisko odosobnione w segmencie AI, gdzie inwestorzy często płacą więcej teraz za wzrost, którego efekty mają się pojawić w późniejszym czasie. Mimo wszystko wycena Vertiv wyróżnia się na tle części największych spółek technologicznych: Nvidia handluje około 32 razy zyski, Meta ok. 24, Microsoft ok. 23, a Amazon i Alphabet są poniżej 30.

Czy to oznacza, że inwestorzy powinni omijać Vertiv tylko dlatego, że jego wskaźnik ceny do zysku (price-to-earnings, P/E) jest wysoki? Niekoniecznie. Taka premia może się obronić, jeśli wzrost utrzyma się na solidnym poziomie, a popyt na infrastrukturę centrów danych będzie dalej przyspieszać. Jeśli wydatki na AI są jeszcze na wczesnym etapie, a hyperskalery nadal zwiększają moce, Vertiv może w dłuższym okresie rosnąć na tyle, by uzasadnić obecną, optymistyczną wycenę.

Czy Vertiv jest dobrą okazją do kupna

Dla inwestorów długoterminowych, o większej tolerancji na wahania cen, Vertiv może być interesującym wyborem. Kurs nie jest niski, ale pozycja firmy w obszarze zasilania i chłodzenia oraz przesunięcie inwestycji w AI z narracji w stronę realnych wydatków infrastrukturalnych dają podstawy, by teza o wzroście mogła się utrzymać.

Jeśli „etap gospodarki realnej” AI dopiero się zaczyna, Vertiv może pozostać jedną z bardziej przejrzystych dróg, by na tym skorzystać — nawet jeśli po drodze będą się zdarzać trudniejsze momenty.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.