Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

USA straciły 23 tys. miejsc pracy. Wall Street widzi w tym dobrą wiadomość

Redakcja InwestHub · 10 sierpnia 2026 16:57

Stany Zjednoczone straciły w minionym miesiącu 23 tys. miejsc pracy. Wynik okazał się gorszy od oczekiwań, choć większość redukcji zatrudnienia przypadła na sektor publiczny. Około 50 tys. miejsc pracy ubyło w samorządach i edukacji. Jednocześnie przemysł wytwórczy zwiększył zatrudnienie, co było pozytywnym elementem raportu.

Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,1%. Dla Wall Street kluczowe znaczenie ma jednak wpływ danych z rynku pracy na decyzje Rezerwy Federalnej (Fed), amerykańskiego banku centralnego. Słabszy raport zmniejsza prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych we wrześniu. Z tego powodu inwestorzy odebrali go jako częściowo pozytywny sygnał.

Jane King, dziennikarka finansowa i założycielka LilaMax Media, oceniła, że spadek zatrudnienia w administracji lokalnej i edukacji może być mniej niepokojący niż podobna liczba zwolnień w sektorze prywatnym. Nie pojawiały się przy tym wyraźne sygnały, że to sztuczna inteligencja odpowiada za większość redukcji etatów w administracji lub edukacji.

Zwolnienia związane ze sztuczną inteligencją koncentrują się dotychczas głównie w sektorze technologicznym. Dotyczy to między innymi firm programistycznych. PayPal i inne przedsiębiorstwa informowały ostatnio o redukcji zatrudnienia oraz zastępowaniu części pracowników rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji. Firma Challenger, Gray & Christmas wskazywała, że sektor technologiczny nadal odpowiada za największą część redukcji etatów.

Presja jest szczególnie widoczna wśród firm oferujących oprogramowanie jako usługę. Jeszcze 10 lat temu szybko się rozwijały, ale obecnie muszą zmieniać swoje modele działania, ponieważ sztuczna inteligencja potrafi pisać kod i zmniejsza zapotrzebowanie na część ich usług.

Niepewność dotyczy także studentów. Część z nich nie wie, jak będzie wyglądał rynek pracy po ukończeniu studiów. Niektórzy zmieniają kierunki lub zapisują się na dodatkowe zajęcia związane ze sztuczną inteligencją. Technologia ta bywa określana jako początek kolejnej rewolucji przemysłowej.

Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana zarówno do obrony przed cyberatakami, jak i do ich przeprowadzania. Zaawansowane modele potrafiły już włamywać się do systemów. Prezes CrowdStrike określił sztuczną inteligencję mianem jednocześnie obrońcy i atakującego. W ocenie Jane King ludzie nadal muszą nadzorować te systemy i reagować na ich szybki rozwój.

Na rynki wpływa również sytuacja wokół wojny z Iranem. Indeksy S&P 500 i Nasdaq oraz Dow Jones osiągnęły ostatnio rekordowe poziomy, mimo trwających rozmów o możliwym porozumieniu. Ropa naftowa pozostaje droższa niż przed wojną, ale jej ceny nie wzrosły gwałtownie. Zarówno ropa Brent, jak i West Texas Intermediate kosztują około 80 USD za baryłkę.

Iran ma porozumienie, ale nie chce, aby amerykańskie i izraelskie statki przepływały przez cieśninę Ormuz. Stany Zjednoczone odrzucają ten warunek. Trudno rozstrzygnąć, które informacje przekazywane publicznie odzwierciedlają rzeczywiste negocjacje, a które mają uspokoić opinię publiczną. W rozmowy zaangażowane są także Oman i Pakistan. Rynki zachowują się jednak tak, jakby zakładały, że sytuacja zostanie opanowana.

Wyższe ceny żywności, ropy i paliw wpływają na wyniki sprzedawców detalicznych, choć skala problemu zależy od modelu działalności danej firmy. Procter & Gamble i McDonald’s informowały ostatnio, że konsumenci ograniczają wydatki.

Amazon jest w innej sytuacji. Firma rozwija działalność w zakresie sztucznej inteligencji i chmury obliczeniowej, a te segmenty rosną na tyle szybko, że mogą przesłaniać ewentualne osłabienie sprzedaży detalicznej. Wpływ wyższych cen na wyniki zależy więc od tego, w jakich obszarach działa konkretna spółka.

Firmy naftowe korzystają natomiast ze wzrostu cen surowca. Exxon Mobil odnotował ostatnio znacznie wyższy zysk niż rok wcześniej. Gdy ceny ropy spadają, wyniki koncernów naftowych się pogarszają. Ich obecna poprawa była jednym z czynników, które pomagały wynieść indeks Dow Jones na rekordowe poziomy. W sektorze naftowym pracują dziesiątki tysięcy osób, w tym pracownicy platform wiertniczych i innych obiektów wydobywczych.

Inwestorzy przygotowują się również do wyborów śródokresowych do Kongresu. Po Święcie Pracy (Labor Day) rozpoczyna się intensywna kampania przed listopadowym głosowaniem. Wall Street zazwyczaj dobrze ocenia polityczny impas w Waszyngtonie, ponieważ utrudnia on wprowadzanie dużych zmian.

Tegoroczne wybory mogą jednak przynieść inny układ. Część rozwiązań korzystnych dla biznesu może nie uzyskać poparcia. W Partii Demokratycznej rośnie znaczenie skrzydła socjalistycznego, co rodzi pytania o przyszłość podatków i prywatnych przedsiębiorstw. Niektórzy przedstawiciele Democratic Socialists of America mówią o potrzebie przejęcia przez państwo zarządzania korporacjami, a część osób głoszących takie poglądy zdobywa mandaty.

W najbliższym czasie na notowania akcji silniej wpływają jednak przede wszystkim sytuacja wokół Iranu oraz decyzje Fed.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.