Uber (UBER) wygląda tanio, rosną jednak ryzyka automatyzacji
Uber Technologies (UBER) odnotował wzrost kursu o 55,6% w ciągu ostatnich 5 lat. Jednocześnie w ujęciu rocznym akcje spółki spadły o 21,8%, co sugeruje, że rynek może nie w pełni uwzględniać jej aktualne fundamenty.
Z jednej strony wątki, które mogą wspierać skalowanie biznesu, obejmują plany rozszerzenia globalnej działalności dowozowej. Spółka podaje możliwość wzrostu m.in. dzięki transakcjom, w tym proponowanemu przejęciu Delivery Hero.
Z drugiej strony rosną napięcia regulacyjne oraz spory dotyczące automatyzacji i zarobków kierowców, co może osłabiać nastroje i ciążyć na założeniach dotyczących przyszłej rentowności. W szerszych porównaniach Uber wypada na niedowycenionego, a jego wysoki wynik wartości 6 na 6 oznacza, że bieżące mnożniki wyglądają korzystnie w zestawieniu z fundamentami.
Sedno sprawy sprowadza się do tego, czy ostatnie osłabienie kursu Ubera i wysoki wynik wartości oznaczają realną okazję, czy raczej to, że akcje zostały już „przecenione” po silnym kilkuletnim wzroście.
Czy Uber wygląda na niedowartościowanego w kontekście zysków?
Wskaźnik P/E (cena do zysku) pasuje do Ubera, ponieważ inwestorzy często patrzą na siłę zarobkową w przypadku dojrzałych spółek platformowych. Uber notuje obecnie P/E na poziomie 17,2x.
To mniej niż średnia dla branży transportowej (41,7x) oraz mniej niż średnia dla grupy porównawczej (24,3x). Oznacza to, że rynek wycenia Ubera na niższym mnożniku zysków niż wiele porównywalnych spółek z sektora transportu i mobilności.
„Sprawiedliwa” wartość P/E wyliczona na podstawie szerszych porównań to 30,1x, czyli powyżej obecnego poziomu 17,2x. Ta różnica wskazuje, że Uber Technologies handluje ze zniżką względem tego, czego można by się spodziewać przy jego profilu zysków, charakterystyce sektora, skali działalności i równowadze ryzyk. Mimo trwających nagłówków dotyczących pojazdów autonomicznych, protestów kierowców i konsolidacji dostaw w Europie, akcje nadal wyglądają na tanie na tym mierniku opartym o zyski.
Sama relacja P/E sugeruje, że Uber Technologies jest niedowartościowany względem zarówno wskazywanej „sprawiedliwej” relacji, jak i szerzej rozumianego sektora transportowego.
Jaką narrację trzeba by przyjąć, aby uzasadnić dzisiejszą cenę?
Jedną z czołowych narracji społeczności na temat Ubera: 31% niedowartościowania.
„Znaczące inwestycje oraz przyspieszające partnerstwa w obszarze pojazdów autonomicznych i elektryfikacji ustawiają Ubera tak, by mógł skorzystać na sekularnych zmianach w branży…”.
Sedno sprawy
Uber Technologies wygląda na niedowycenionego w ujęciu zysków: obecne P/E jest wyraźnie poniżej średnich dla branży i grupy porównawczej, a także poniżej poziomu wskazywanego jako „sprawiedliwy” w szerszych sprawdzeniach. Sugeruje to rynek ostrożny wobec tego, jak presja regulacyjna, zasady dotyczące pracy i automatyzacja przełożą się na rentowność oraz założenia wzrostu.
Kluczowe jest, czy te ryzyka rzeczywiście uzasadniają dyskonto, czy też Uber zdoła utrzymać ekonomię platformy na tyle dobrze, by w czasie zbliżyć się do wycen porównywalnych spółek.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.